• Wtorek, 12 listopada 2019
  • Godz. 11:51
  • Imieniny: Renaty, Witolda, Józafata
  • Czytających: 6005
  • Zalogowanych: 18
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Biegaj w Karkonoszach!

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 28 lipca 2014, 8:07
Aktualizacja: 8:10
Autor: Visitkarkonosze
Fot. Leszek Kosiorowski
Przepiękne trasy, znakomita atmosfera, doświadczeni organizatorzy, świetne zawody, przyjaźni mieszkańcy – nic dziwnego, że bieganie w Karkonoszach staje się coraz bardziej popularne. Biegacze tak dobrze się tu czują, że nawet przenoszą się w te strony na stałe!

Wielokrotny mistrz Polski w biegach Dariusz Kruczkowski przez wiele lat przyjeżdżał do Szklarskiej Poręby na obozy. Spędzał na nich wiele tygodni, więcej czasu spędzał w Karkonoszach, niż w rodzinnej Bydgoszczy. Skończyło się tym, że w Szklarskiej Porębie osiadł na zawsze. Oczywiście nie tylko z powodu biegania. Znalazł tutaj miłość swojego życia.

W regionie karkonoskim trenują wyczynowcy z jednym z najlepszych maratończyków Europy Henrykiem Szostem na czele, ale i amatorzy na wszystkich poziomach zaawansowania – od początkujących po uczestników wielu maratonów w różnych zakątkach świata. Jednych i drugich można spotkać na trasie asfaltowej ze Szklarskiej Poręby w kierunku Rozdroża Izerskiego, na kultowej Drodze pod Reglami o naturalnej nawierzchni pomiędzy Szklarską Porębą a Przesieką, pięknej, łagodnie wznoszącej się trasie w Karpaczu do Kotła Łomniczki, oraz na pełnym kamieni głównym grzbiecie Karkonoszy – pomiędzy Szrenicą i Śnieżką.

Z roku na rok w Karkonosze przyjeżdża coraz więcej biegaczy zarówno na treningi indywidualne, jak i na obozy organizowane przez specjalistyczne firmy dla większych grup. Przybywa też zawodów, które stają się dużymi spotkaniami środowiskowymi z udziałem kilkuset zawodników.

Ale to nie wszystko. W Karkonoszach ludzie bawią się bieganiem oraz sprawdzają się z jego pomocą w przeróżny sposób. Zimą w Przesiece organizowany jest Bieg Icemana, w którym główną rolę gra The Iceman – Tim Hof, człowiek o największej na świecie wytrzymałości na zimno. Zakochał się w Karkonoszach tak bardzo, że bywa w nich regularnie, kupił tu zresztą dom w pobliżu Wodospadu Podgórnej w Przesiece, w którym kąpiel jest jedną z atrakcji Biegu Icemana.

Aktorzy, reżyserzy, kompozytorzy i wszyscy inni, którzy miele na to ochotę, mogli w lipcu pobiec ponad 7-kilometrową trasą pomiędzy jeleniogórskim Teatrem Norwida a cieplickim Zdrojowym Teatrem Animacji. To był Bieg Ludzi Teatru z metą w przepiękni odnowiony Parku Zdrojowym

Jeśli ktoś woli biegać z psem, proszę bardzo – pod koniec sierpnia Przesieka zaprasza na Puchar Polski w DogTrekkingu.

Dla tych, którzy nie mogą przestać biec, a dystans maratonu to dla nich rozgrzewka, też coś jest: Bieg Dookoła Kotliny. 145 km po górach powinno im wystarczyć...

Jeśli ktoś z kolei lubi biegać z mapą i szukać trasy, niech wybierze którąś z wyryp. To niesamowite biegi na orientację na długich dystansach. Jeśli kilkadziesiąt kilometrów to za mało, czekają na wyrypach stówy.

Gdy ktoś z kolei lubi nie tylko biegać, ale i pływać oraz jeździć na rowerze, może wystartować w triathlonie – w tym roku danie zadebiutowały zawody w tej dyscyplinie o nazwie Karkonoszman. Trasa była ekscytująca: start na zamku Czocha, meta na Śnieżce!

Wielu biegaczy nie startuje jednak w ogóle w zawodach, a bieganie ceni sobie dlatego (między innymi), że może mieć w jego trakcie święty spokój. Dla nich trasy górskie też są idealne. Samotność długodystansowca znajdą zarówno w Karkonoszach i Górach Izerskich, jak i w Rudawach Janowickich i Górach Kaczawskich. Tam też jest przepięknie!

Nie można zapomnieć o kultowym już Maratonie Karkonoskim na początku sierpnia pomiędzy Szklarską Porębą a Śnieżką (tam i z powrotem) oraz dwóch znakomitych górskich półmaratonach w Górach Izerskich: Wielkiej Pętli Izerskiej i Letnim Biegu Piastów. Na oba w tym roku zgłosiło się po ponad pół tysiąca ludzi.

Nowością w kalendarzu biegowym są zawody 3XŚnieżka=1XMont Blanc na trasie pomiędzy Karpaczem a Śnieżką. Planowana długość tras: 17, 34 i 51 km. Nazwa wzięła się stąd, że wysokość Śnieżki pomnożona przez trzy daje wysokość Mont Blanc.

Zapraszamy do zapoznania się z terminarzem zawodów biegowych w tym roku w regionie karkonoskim:
http://visitkarkonosze.com/karkonoski-kalendarz-biegowy/

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (21) Dodaj komentarz

~xyz 28-07-2014 9:51
bardzo fajny tekst, brawa dla jelonki
~ 28-07-2014 10:56
Karkonosze powoli stają się jak arena cyrkowa, bieganie,klapkowicze, itd. Biegać powinno się jedynie za zezwoleniem, nie traktujcie masywu górskiego jak stadionu do biegania, to już widać idzie moda od tych biegów karkonoskich, przejść dookoła kotliny i innych imprez masowych typu ultra maratony górskie, gdzie ludzie biegają jeden za drugim, ktoś na tym zarabia, a ludożerka myśli,że to dla nich:) chcesz pobiegać, to biegaj ale po co ci te całe imprezy, fotki , dyplomy, które potem można sobie powiesić w ubikacji??? Zawody, zawody, zawody i marzenia o sławie i wyniku:)
~ 28-07-2014 11:06
A jak ktoś lubi biegać z chomikiem, to też mu zorganizujecie zawody? Dziś to klient decyduje, co ma być. Mogą być np. zawody z kurami, chomikami, psami, w klapkach, katorżnika,rzeźnika, w szambie, szlamie, w błocie, na wodzie i pod wodą, w Karkonoszach, w teatrze, w przedszkolu aby się dzieci już wdrażały w głupotę. Z obserwacji wieloletniej wnioskuje,że grupy zrzeszające się niby pod szyldem danej dyscypliny sportowe, przybierają postać sekt. Do tego ludzie w nich przepadają na wiele lat w swój bakcyl jakby życie polegało na ścieraniu kolan i bieganiu wielogodzinnym czy jeżdżeniu na rowerze. Sport powinien być jedynie dodatkiem dla utrzymania kondycji, a nie sposobem na nudne życie. Dziś ludzie uciekają w takowe formy, bo są sfrustrowani rzeczywistością masakra...
~jjj 28-07-2014 11:26
coś mi się wydaje, że sfrustrowany to jest autor powyższego postu (11:06) - każdy organizuje sobie życie jak potrafi, jeden narzeka inny biega :-) Czy lepsze jest smrodzenie spalinami na quadach i motocyklach? a może przeszkadza ci też, jak ktoś siedzi w parku i czyta książkę? na dodatek z psem u boku? może to sekta czytelnicza? :-) ciekwe, na czym twoim zdaniem polega żcyie - na ścieraniu rękawów podczas księgowania? a może na grilowaniu i piciu piwa? należysz do sekty grilowców? :-)
~ja 28-07-2014 12:08
najlepiej siedzieć w domu i nic nie robić? Ja się cieszę ,że jest tyle fajnych imprez i dziękuje ,że nie mam znajomych sfrustrowanych tylko aktywnie myślących. Proponuje zmienić myślenie i zacząć dbać o siebie?
~Marlenka 28-07-2014 14:00
fakt - bieganie stało się teraz modne, ale na szczęście moda szybko się zmienia i zostaną najwytrwalsi. Osobiście biegam dla dobrego samopoczucia i utrzymania kondycji - nie chodzi mi o wynik i przechwalanie kto "dalej i szybciej". Nie co się dziwić, że coraz więcej ludzi biega w terenie - po prostu jest przyjemniej i ciekawiej. Pozdrawiam wszystkich biegaczy
~gluś 28-07-2014 19:37
dla mnie każdy pomysł na aktywizację ludzi jest super, ale pod warunkiem, że zabezpieczone będzie zaplecze, bo że Polak "potrafi" to w tym roku słyszymy niemal codziennie relacje z akcji ratunkowych w Tatrach
~ 28-07-2014 20:44
Pisałem o sekcie, z pozycji człowieka który tez aktywnie spędza czas, ale to nie oznacza, ze łapie się na lep rozmaitych mód na imprezy masowe i zadeptywanie naszych gór przez klapkowiczów lub ludzi potrzebujących konkurować jak nawiedzeni ze sobą. Śmieszy mnie fakt,że jak się coś napisze to zaraz szufladkują ciebie jako tego co spędza czas na grilu:)
~do 20:44 28-07-2014 22:05
ton twojej wypowiedzi sprzyjał takiemu szufladkowaniu, bo napisałeś jak osoba nabzdyczająca się na każdego, kto potrafi zając się aktywnie sobą :-) nie każdy, kto bierze udział w masowym biegu ulega modzie czy jest w sekcie i nie każdy wtedy konkuruje z innymi. a tak, btw, czy wiesz, że w ubiegłym roku ok. 2mln turystów odwiedziło Śnieżkę? i jeśli ktoś "rozdeptuje" Karkonosze, to na pewno nie biegacze, tylko ci, jak wspomniałeś, klapkowicze.
~gluś 28-07-2014 22:45
wszystko OK ale tak jak np. u sąsiadów powinny być obowiązkowe ubezpieczenia na ew. akcji ratowniczych dla niefrasobliwych turystów a jak nie to za taką akcję płaci każdy sam a nie z pieniędzy podatników
~turysta 29-07-2014 0:58
Proponuję, aby teraz dyrektor KPN zrobił z Karkonoszy jeden wielki tor wyścigowy. Co tydzień jakiś wyścig, jak nie maraton, to półmaraton, jak nie bieg na Śnieżkę, to "Lawina" ze Śnieżki, jak nie wyścig rowerowy to jakieś inne zawody. Prawdziwy turysta powoli zaczyna czuć się tam jak intruz. W dużej mierze zresztą już się to udało, bo nikt tak nie wyasfaltował, wybetonował, wybrukował Karkonoszy jak obecny dyrektor. A PRZECIEŻ JEST TO PARK NARODOWY!!! GDZIE NACZELNYM INTERESEM JEST OCHRONA PRZYRODY! Rajdy to można sobie urządzać w wielu różnych miejscach, mamy mnóstwo gór i TYLKO JEDEN PARK NARODOWY! W niektóre dni aż strach wyjść w góry z rodziną, bo człowiek boi się, żeby dzieciaki nie rozjechał jakiś rowerzysta czy taki rajdowiec goniący do mety. Wstyd i gwizdy dla dyrektora parku!
~do 22:05 29-07-2014 1:04
To, że 2 mln turystów odwiedziło Śnieżkę, jeszcze nie oznacza, że należy ściągać kolejnych. Róznica jest taka, że ci turyści idą tam po to, żeby zobaczyć coś ciekawego, a takiego rajdowca nie interesują piekne widoki czy przyroda, jemu tylko zależy żeby jak najszybciej dobiec do mety. Taki rajd można zorganizować w każdym innym miejscu, niekoniecznie w parku narodowym. Parki narodowe zostawmy turystom i miłośnikom przyrody. Po tych rajdach zostaje w górach mnóstwo śmieci, bo taki biegacz wypije napój i butelkę wyrzuci na drogę, zje batonik i to samo, później nie ma nawet jak tego wysprzątać, bo wiatr wszystko zdmuchnie w kosodrzewinę i szukaj wiatru w polu. Te 2 mln turystów zwykle lepiej zachowuje się w górach niż ta garstka biegaczy, bo ci pierwsi wiedzą po co idą w góry.
~ 29-07-2014 13:23
Kto w taki durny sposob jak o godz.11:06 krytykuje ludzi, ktorzy biegaja ma nie po kolei. W Polsce, w kraju niesportowych grubasow, zawalowcow, cukrzykow propagowanie ruchu jest jak najbardziej na miejscu. Co trzeci Polak umiera na serce- takie macie dane. W krajach zachodnich prawie kazdy uprawia jakis sport. Polska to narod leniuchow i grubasnych mamusiek oraz piwnych tausi i nieruchawych seniorow. Nie krytykuj, BIEGAJ!!!
~ 29-07-2014 14:33
Dokładnie ludzie mają racje góry, to nie stadion pod zawody sportowe. Prawda jest taka, stoi za tym kasa, kasa i kasa, a sektą nazwałem bo jest nawoływanie jak w sekcie do uczestnictwa do wejścia w ten temat. Ja nie nawołuje zwyczajnie zakładam buty do biegania i idę biegać sam bez wpłacania kasy. Nikt mi nie musi organizować zawody sam sobie organizuje aktywność w aspekcie zdroworozsądkowym. Sport wyczynowy i masowy prowadzi jak wiemy do kalectwa, a ortopedia w naszym kraju jak wiemy leży na łopatkach. To,że w góry idzie 2 mln turystów jest wynikiem prowadzenia błędnej polityki rozwoju gospodarczego naszego kraju, atrakcji jest dużo, ludzie by się rozjechali, tyle,że organizatorzy wciąż ich ciągną w jedno i te same miejsce!!! Efekt tłumy i pustki gdzie mogłoby być równomierne rozproszenie
~do 01:04 29-07-2014 15:11
się wywiązała dyskusja :-) ale może i dobrze. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że tylko biegacze śmiecą - albo mało chodzisz po górach, albo nie znasz środowiska biegaczy - zdarzają się wśród nich śmieciarze, owszem, ale na np. 500 uczestników maratonu butelkę wyrzuci kilku, a turystów... bez liku. Jestem często w górach i "prawdziwy turysta" nie tylko potrafi naśmiecić, ale też zniszczyć runo, nasmrodzić papierochami i wyrzucić pety na szlak (puszki po piwie też). Skąd pomysł, że biegacze tylko gnają do mety?? ci najlepsi owszem, ale nie mają też oni czasu na śmiecenie - korzystają z punktów odżywczych na trasie biegu i tam zostawiają ewentualne kubeczki, natomiast reszta zachwyca się urodą naszych gór truchtając :-) a turyści nie muszą się obawiać "rajdowców" jeśli tylko nie idą "ławą"
~miłośnik gór 29-07-2014 19:15
Akurat więcej śmieci biegaczy niż turystów. Dlaczego? To proste. Takiemu biegaczowi zależy na każdym gramie, bo ma to znaczenie jeśli chodzi o jego wynik. Dlatego ze świecą szukać biegacza, który zabierze butelkę do plecaczka (inna sprawa, że mało który biegacz ma ze sobą plecak). Z kolei dla turysty pusta butelka nie ma żadnego obciążenia. Do tego dodajmy rowerzystów, którzy też mają swoje wyścigi, np. na Śnieżkę. Trzeba trzymać dzieciaki za ręce, żeby przez przypadek taki nie rozjechał jednego z drugim. Wniosek jest prosty: biegacze i rajdowcy na tory rajdowe, a turyści w góry. Wyścigi wcale nie muszą odbywać się w Karkonoskim Parku Narodowym. To że się odbywają, jest to tylko wynik tego, że dyrektor parku - jak wiadomo - jest łasy na kasę i ochrona przyrody nie znaczy dla niego nic.
~ 30-07-2014 14:15
Ochrona przyrody trzeba napisać do wydziału ochrony środowiska Wrocław, Warszawa i do Natura 2000, bo Karkonosze są oprócz tego,że są parkiem narodowym całe w dwóch obszarach ochronnych. I tam będzie bigos, bo jak pogodzić ochronę np. siedlisk czy ptaków z dodatkowym ściąganiem masowych imprez na tereny chronione??? Karkonosze mają być raczej dla zwierząt niż dla biegaczy!!! ludzie petycja do tych urzędów na pewno zadziała.
~przyrodnik 30-07-2014 16:01
Dokładnie, poza tym warto wiedzieć, że takie "rajdy" łamią obowiązującą w Polsce Ustawę o ochronie przyrody, która zakazuje w parkach narodowych i rezerwatach jakiejkolwiek działalności nie służącej ochronie przyrody lub uprzystępnianiu tej przyrody zwiedzającym. Rajdy, biegi sportowe, wyścigi rowerowe w żaden sposób nie da się podciągnąć pod te postulaty dotyczące funkcjonowania parków, ujęte w przepisach prawnych. Dyrektor parku po prostu ma za nic ochronę przyrody, a jego głównym celem jest przekształcenie parku narodowego w podmiejski park, co od dawna da się wyraźnie zauważyć w asfaltowaniu i betonowaniu Karkonoszy. Ten dyrektor powinien zostać odwołany, zanim do szczętu zniszczy przyrodę w naszych górach. Nie będzie unikatowej przyrody to i nie będzie turystów - warto o tym pamiętać!
~jjj 30-07-2014 18:29
no ciekawe, a wyciągi wam nie przeszkadzają wciąż nowe dobudowywane i narciarze na trasach?
~ 30-07-2014 20:39
Szrenica i tak już jest skazana na zagładę!
~do 18:29 30-07-2014 22:28
A gdzie ty widziałeś nowy wyciąg w Karkonoszach? Jest właśnie dokładnie na odwrót niż piszesz. Popatrz ile wyciągów buduje się po czeskiej stronie, a u nas skansen. Dwa wyciągi na krzyż, od 60. ubiegłego wieku zupełnie nic nie wybudowano. Na Kopę wciąż jednoosobowe krzesełko - to już chyba unikat na skalę europejską. A tymczasem w górach buduje sie szerokie ceprostrady, asfaltuje szlaki itd. Taki wyciąg jest dużo bardziej ekologiczny niż te ceprostrady, bo zabiera mniej terenu (tyle co potrzeba pod słupy), a ludzie nie depczą terenu i przyrody gdyż wwozi się ich ponad nim.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group