Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 4 lutego
Imieniny: Andrzeja, Joanny, Weroniki
Czytających: 14564
Zalogowanych: 96
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Biało–niebiescy zmierzyli się z liderem

Sobota, 22 października 2016, 23:05
Aktualizacja: Niedziela, 23 października 2016, 22:01
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Biało–niebiescy zmierzyli się z liderem
Fot. Przemek Kaczałko
W sobotnim (22.10) spotkaniu 11. kolejki IV ligi Karkonosze Jelenia Góra zmierzyły się z liderem rozgrywek – rezerwami Zagłębia Lubin. Decydujące o losach meczu ciosy, padły w drugiej połowie – autorem dwóch goli dla gości był Szymankiewicz.

Przez cały dzień w stolicy Karkonoszy panowała przyzwoita pogoda, dopiero tuż przed rozpoczęciem meczu zaczął padać obfity deszcz, co mogło sprzyjać szybkiej grze i próbom uderzeń z dystansu, jednak o tym drugim elemencie piłkarskiego rzemiosła zawodnicy obu ekip jakby zapomnieli. Wyjątkiem była sytuacja lubinian z 22. minuty, kiedy to Szymankiewicz próbował zaskoczyć Dubiela, ale golkiper gospodarzy wyciągnął się jak struna i sparował piłkę na rzut rożny. Cztery minuty później przyjezdni mieli jeszcze jedną okazję na otwarcie wyniku, ale z pięciu metrów z woleja nad poprzeczkę piłkę posłał Piotrowski. Były to jedyne dogodne sytuacje w pierwszej połowie, która zakończyła się wynikiem bezbramkowym.

Po zmianie stron przewagę optyczną nadal mieli liderujący w tabeli piłkarze Zagłębia, ale dopiero w 60. minucie goście sprokurowali rzut karny. Zdaniem arbitra Cichoń faulował Muchę i arbiter wskazał na jedenasty metr. Skutecznym egzekutorem okazał się Kacper Szymankiewicz, jednak warto zaznaczyć, że Dubiel wyczuł intencje strzelca, bowiem piłka otarła się o jego rękawice. W 69. minucie Wojciech Błąd pomknął prawym skrzydłem w pole karne gospodarzy, wycofał na 11 metr do niepilnowanego Szymankiewicza i napastnik "Miedziowych" uradował swoich kolegów i trenera po raz drugi.

Do końcowego gwizdka wynik nie uległ zmianie, a mimo niezłej postawy w obronie biało-niebiescy nie mogli liczyć na nic więcej, bowiem praktycznie przez cały mecz nie oddali celnego strzału na bramkę przeciwnika.

Po meczu powiedzieli:
Andrzej Turkowski (trener Zagłębia II Lubin): - Jestem bardzo zadowolony z naszej gry. Zawodnicy z innych klubów prężą się na nas, wiadomo zasada "bij lidera" - każdy chce się pokazać. Nie mieliśmy dzisiaj zawodników z pierwszego zespołu, graliśmy czterema zawodnikami z rocznika 1997, pozostali z rocznika 1998. Gramy ładną piłkę dla oka, przy tym doszły bramki i gratuluję naszej kochanej młodzieży.
Marek Siatrak (trener Karkonoszy Jelenia Góra): - Założenia przedmeczowe mieliśmy takie, żeby napierać na przeciwnika, starać się wysoko odebrać piłkę na ich połowie. W pierwszych momentach to wychodziło, na pewno kosztowało nas to dużo zdrowia, ale widać było, że z upływem każdej minuty przeciwnik posiadał coraz większą przewagę i po naszych błędach strzelił dwie bramki - wygrał zasłużenie.

Karkonosze Jelenia Góra - Zagłębie II Lubin 0:2 (0:0)
Gole: 0:1 Szymankiewicz 60' (karny), 0:2 Szymankiewicz 69'.

Karkonosze: Dubiel - Kuźniewski, Wawrzyniak, Cichoń (63' Kowalski), Siatrak, Szramowiat (63' Poszelężny), Pytel, Lekszycki (73' Kozołubski), Wersocki, Mateusz Firlej, Gogolashvili.

Zagłębie: Hładun - Błąd (75' Witsanko), Jończy, Oko, Bieliński - Giziński, Mucha, Soszyński, Dudziak - Szymankiewicz, Piotrowski (85' Majdowski).

Widzów: 120.

Sonda

Czy szukasz swoich szans na wygraną w grach Lotto?

Oddanych
głosów
168
Tak, regularnie
24%
Tak, ale tylko przy dużych kumulacjach
29%
Nie, nigdy
47%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak będzie wyglądać rozbudowa autostrady A4?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
112
Zderzenie na Wolności
 
Aktualności
Nasz region na planie nowego serialu Netflixa
 
Karkonosze
Śnieżka i księżyc
 
Aktualności
Festyn w Mysłakowicach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group