Poniedziałek, 2 sierpnia
Imieniny: Gustawa, Kariny, Marii
Czytających: 3257
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Biało–niebiescy zmierzyli się z liderem

Sobota, 22 października 2016, 23:05
Aktualizacja: Niedziela, 23 października 2016, 22:01
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Biało–niebiescy zmierzyli się z liderem
Fot. Przemek Kaczałko
W sobotnim (22.10) spotkaniu 11. kolejki IV ligi Karkonosze Jelenia Góra zmierzyły się z liderem rozgrywek – rezerwami Zagłębia Lubin. Decydujące o losach meczu ciosy, padły w drugiej połowie – autorem dwóch goli dla gości był Szymankiewicz.

Przez cały dzień w stolicy Karkonoszy panowała przyzwoita pogoda, dopiero tuż przed rozpoczęciem meczu zaczął padać obfity deszcz, co mogło sprzyjać szybkiej grze i próbom uderzeń z dystansu, jednak o tym drugim elemencie piłkarskiego rzemiosła zawodnicy obu ekip jakby zapomnieli. Wyjątkiem była sytuacja lubinian z 22. minuty, kiedy to Szymankiewicz próbował zaskoczyć Dubiela, ale golkiper gospodarzy wyciągnął się jak struna i sparował piłkę na rzut rożny. Cztery minuty później przyjezdni mieli jeszcze jedną okazję na otwarcie wyniku, ale z pięciu metrów z woleja nad poprzeczkę piłkę posłał Piotrowski. Były to jedyne dogodne sytuacje w pierwszej połowie, która zakończyła się wynikiem bezbramkowym.

Po zmianie stron przewagę optyczną nadal mieli liderujący w tabeli piłkarze Zagłębia, ale dopiero w 60. minucie goście sprokurowali rzut karny. Zdaniem arbitra Cichoń faulował Muchę i arbiter wskazał na jedenasty metr. Skutecznym egzekutorem okazał się Kacper Szymankiewicz, jednak warto zaznaczyć, że Dubiel wyczuł intencje strzelca, bowiem piłka otarła się o jego rękawice. W 69. minucie Wojciech Błąd pomknął prawym skrzydłem w pole karne gospodarzy, wycofał na 11 metr do niepilnowanego Szymankiewicza i napastnik "Miedziowych" uradował swoich kolegów i trenera po raz drugi.

Do końcowego gwizdka wynik nie uległ zmianie, a mimo niezłej postawy w obronie biało-niebiescy nie mogli liczyć na nic więcej, bowiem praktycznie przez cały mecz nie oddali celnego strzału na bramkę przeciwnika.

Po meczu powiedzieli:
Andrzej Turkowski (trener Zagłębia II Lubin): - Jestem bardzo zadowolony z naszej gry. Zawodnicy z innych klubów prężą się na nas, wiadomo zasada "bij lidera" - każdy chce się pokazać. Nie mieliśmy dzisiaj zawodników z pierwszego zespołu, graliśmy czterema zawodnikami z rocznika 1997, pozostali z rocznika 1998. Gramy ładną piłkę dla oka, przy tym doszły bramki i gratuluję naszej kochanej młodzieży.
Marek Siatrak (trener Karkonoszy Jelenia Góra): - Założenia przedmeczowe mieliśmy takie, żeby napierać na przeciwnika, starać się wysoko odebrać piłkę na ich połowie. W pierwszych momentach to wychodziło, na pewno kosztowało nas to dużo zdrowia, ale widać było, że z upływem każdej minuty przeciwnik posiadał coraz większą przewagę i po naszych błędach strzelił dwie bramki - wygrał zasłużenie.

Karkonosze Jelenia Góra - Zagłębie II Lubin 0:2 (0:0)
Gole: 0:1 Szymankiewicz 60' (karny), 0:2 Szymankiewicz 69'.

Karkonosze: Dubiel - Kuźniewski, Wawrzyniak, Cichoń (63' Kowalski), Siatrak, Szramowiat (63' Poszelężny), Pytel, Lekszycki (73' Kozołubski), Wersocki, Mateusz Firlej, Gogolashvili.

Zagłębie: Hładun - Błąd (75' Witsanko), Jończy, Oko, Bieliński - Giziński, Mucha, Soszyński, Dudziak - Szymankiewicz, Piotrowski (85' Majdowski).

Widzów: 120.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group