• Piątek, 23 sierpnia 2019
  • Godz. 15:32
  • Imieniny: Apolinarego, Filipa, Róży, Wiktora
  • Czytających: 6705
  • Zalogowanych: 17
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Bez stereotypów i uprzedzeń w szkołach

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 31 maja 2017, 6:11
Aktualizacja: Czwartek, 1 czerwca 2017, 5:44
Autor: TAB
Fot. TAB
Bardzo ciekawy i aktualny temat konferencji „Wielonarodowość i wielokulturowość w dolnośląskich szkołach–aspekty, organizacyjne i kulturowe” w jeleniogórskiej filii Dolnośląskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli przyciągnął wielu samorządowców, dyrektorów szkół oraz nauczycieli z naszego województwa.

We wtorek (30 maja) w DODN w Jeleniej Górze odbyła się konferencja poświęcona tematyce wielokulturowości w polskiej szkole. Spotkanie otworzyła wicedyrektor DODN we Wrocławiu Jolanta Szwedowska. Mottem jej wypowiedzi były słowa Charlesa Taylora „Zrozumienie innego jest niemożliwe bez zrozumienia samego siebie”, nawiązujące do tematyki konferencji. Przytoczyła również bardzo interesujące zestawienie statystyczne, które w sposób namacalny uświadamia obecność problemu w naszym społeczeństwie. Na Dolnym Śląsku uczy się obecnie 2061 uczniów niebędących Polakami, z czego 189 pochodzi z Unii Europejskiej, a tylko 56 to repatrianci, 12 uczniów posiada status uchodźcy, zaś 139 ma Kartę Polaka, a 470 kartę pobytu.

Konferencja została podzielona na dwie części: w pierwszej –wykładowej - uczestnicy wysłuchali prelekcji dr. Józefa Zapruckiego z Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej o „rozmowie” kultur na Dolnym Śląsku na przestrzeni wieków. Wykładowca zauważył, że na naszym terenie tych kultur było bardzo wiele: czeska, niemiecka, amerykańska, grecka, francuska, bośniacka, ukraińska, a nawet koreańska. Każde uchodźstwo wymusza dialog między tymi, którzy przybywają i tymi, którzy już są. Kolejne wystąpienie dotyczyło spraw prawnych – jak kształcić dzieci cudzoziemskie w polskim systemie edukacyjnym. Ten problem przybliżyła Ewa Norkowska, konsultant z DODN we Wrocławiu.

Druga część konferencji miała charakter panelu dyskusyjnego, w którym wzięli udział dyrektorzy placówek oświatowych regionu jeleniogórskiego, posiadający doświadczenia związane z pobytem w szkole uczniów cudzoziemskich, mniejszości narodowych lub powracających z emigracji do kraju. Dyskusję moderowała gospodyni konferencji, kierownik jeleniogórskiej filii DODN, Bogusława Bogucka. Panel, którego celem była wymiana doświadczeń, rozpoczęła Dorota Baranowska ze szkoły Podstawowej nr 5 w Zgorzelcu, w której uczy się obecnie kilkoro dzieci innych narodowości: Rosjanie, Ukraińcy oraz dziecko hindusko-niemieckie. Kiedyś uczyły się tutaj dzieci uchodźców politycznych z Grecji. Po powrocie do ojczyzny, chętnie przyjeżdżają do Polski, jako swojej drugiej ojczyzny. Panelistka zauważyła, że kwestie narodowościowe na etapie szkoły powszechnej nie mają większego wpływu na komunikację między rówieśnikami oraz na ich współpracę. Kolejna dyskutantka – Julia Maczek - z niewielkiej szkoły w małej wsi Kopaniec, powiedziała, że w tamtej społeczności o wielokulturowości mówi się już od dawna. Wymusza to sytuacja, w jakiej stanęła szkoła – od 1982 roku we wsi istnieje osada holenderska. Także patron szkoły, Caspar David Friedrich, jest przykładem ponadkulturowości. Obecność Holendrów wśród Polaków powoduje wzajemne zaciekawienie, otwartość na różnorodność, akceptację tego i tolerancję. Dyrektor Andrzej Dąbek z Zespołu Szkół w Mysłakowicach przedstawił problem powracających Polaków z emigracji. W kierowanej przez niego placówce uczy się dwóch chłopców, którzy wcześniejsze lata spędzili w Hiszpanii i Ukrainka z Ługańska. Ich polscy rówieśnicy otoczyli życzliwością swoją nową koleżankę, a chłopców zaadoptowali, bo są świetnymi piłkarzami. Jak dotąd wielonarodowość w mysłakowickiej szkole nie stwarza większych problemów wychowawczych. O roli asystenta kulturowego, a szczególnie asystenta edukacji romskiej mówił Dariusz Kurowski, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Kamiennej Górze. Asystent to osoba, która pomaga w edukacji ucznia, jest jego przewodnikiem w szkole, tłumaczem, a także wspiera nauczycieli i rodziców. Dariusz Kurowski zwrócił uwagę na to, że ważne jest by dyrektorzy i nauczyciele wykazali się odpowiednim podejściem do ucznia, a nie kierowali się tylko przepisami prawa oświatowego.

O szkole w Rakowicach Jelonka.com pisała już w styczniu. Uczy się tam obecnie trzydziestu jeden Ukraińców. Wybierają najczęściej technikum i szkołę zawodową. O ich sytuacji w Polsce opowiedział wicedyrektor Zespołu Szkół Ekonomiczno-Technicznych w Rakowicach Wielkich, Marek Łukasik. W tej placówce sytuacja jest inna, niż w wcześniej zaprezentowanych. To szkole zależało na tym, by uczniowie z Ukrainy przyjechali uczyć się do Polski. Po ponad dwóch latach pobytu młodych Ukraińców w Rakowicach ani kierownik internatu – Bożena Wieczorek, ani dyrektor Marek Łukasik, nie widzą większych problemów z adaptacją do polskich warunków oraz z akceptacją cudzoziemców przez polskich uczniów. Wspólne działania, nauka, tworzenie świata wartości budują jedność.

Konferencję podsumował Jerzy Więcławski, dyrektor Wydziału Edukacji i Nauki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Zauważył, że kwestia wielonarodowości i wielokulturowości narasta i choć prezentujące się szkoły sobie świetnie z problemem radzą, to nie dotyczy to wszystkich placówek. Konieczna jest jednak o tym rozmowa i podjęcie odpowiednich działań, przygotowanie gruntu do przyjmowania i pracy z dziećmi innych narodów i Polaków powracających z emigracji. Na pewno Dolny Śląsk był, jest i będzie tyglem wielokulturowości. Bogusława Bogucka zamykając spotkanie zauważyła, że wielonarodowość nie przysparza problemów. Warunkiem jest wzajemne zrozumienie i porozumienie.

Elwira Wojtysik i Marzena Tomczyk ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Lubaniu przyjechały do Jeleniej Góry, ponieważ problem dzieci cudzoziemskich dotyczy ich placówki: Mamy czworo dzieci z Ukrainy i dwoje z Białorusi – mówi pani Elwira, a koleżanka dodaje: - Są też dzieci romskie – dlatego tu jesteśmy, bo temat jest na czasie. Podobnie myślą dwie przedstawicielki rady pedagogicznej z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych z Rudnej, które – jak mówią – spodziewają się w swojej szkole uczniów z Ukrainy.

W Polsce coraz więcej osób pochodzących z innych krajów zabiega o pracę. Wiąże się to również z edukacją ich dzieci. Bardzo wielu cudzoziemców przybywających tu za pracą, poszukuje dobrej oferty edukacyjnej dla swoich dzieci. Jest to tendencja coraz powszechniejsza.

Konferencję uświetnił występ ukraińskich uczniów ze szkoły w Rakowicach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz

~dima 31-05-2017 6:57
Dzisiaj w Teatrze Zdrojowym Borys Budka, b. minister sprawiedliwości. godzina 17:30.
~precz z po,pis,sld,petru,kod 31-05-2017 7:30
najpierw na siłę wbito nam do głowy chrześcijaństwo i durny katolicyzm teraz pod przykrywką wielonarodowości wciska nam się islam - dlaczego w europie na siłę wprowadza się islam ? komu zależy na przemieszaniu ras ludzkich w europie ?
~@#$%^&*( 31-05-2017 8:48
Wielonarodowosć? Co to za brednie?!!! To normalne, że w Polsce przebywają cudzoziemcy, czy dzieci mieszanych małżeństw, po pobycie za granicą, ale to nie jest wielonarodowość! W Polsce jest naród polski i kultura polska, która jest dla nas wyznacznikiem. Wszystko inne to miłe dodatki, ale nie dajmy sobie "wielonarodowosci" wmówić! Bo wielonarodowość za granicą przejawia się tym, ze na stołówka dzieci nie dostaną wieprzowiny, a na Boze Narodzenie nie ma krzyża i można jeść chińszczyznę.
~Apage Satana! 31-05-2017 8:50
Cytat "Dzisiaj w Teatrze Zdrojowym Borys Budka, b. minister sprawiedliwości"....Wstyd. Sprawiedliwość w czasach tego pana ludziom stała w gardle, albo wyszła bokiem. Nie zapomnimy!!!!
~wkręcik 31-05-2017 9:58
Na cholerę wkręcać dzieciakom bzdury o tym że te ekonomiczne transporty z Afryki i Arabii to zupełnie coś normalnego i dobrego. Normalny obcy to taki , który pracuje, zakłada rodzinę, integruje się z lokalną religią, kulturą i nie ma przy okazji napalmu w kieszeni - tylko nikt tego nie potrafi w 100% zapewnić. Wpuśćmy do nas tę hołotę i czekajmy aż wybiją nasze dzieci - taką będziemy mieli wielokulturowość .
~On 31-05-2017 10:32
Ach ten przewrotny Charles Taylor. Nawet wiele lat po jego po śmierci ludzie nabierają się na ten intelektualny sceptycyzm. Organizatorzy mogliby trochę poczytać, zanim wybiorą mądre motto. Poznanie siebie, wg Taylora nigdy nie będzie możliwym; tym samym zaś zrozumienie drugiego człowieka.
~Obserwator II 31-05-2017 12:53
Świetna, potrzebna konferencja. Byłem, jestem pod wrażeniem. Dużo wyniosłem do pracy we własnej szkole. Nie interesują mnie nieistotne czy obraźliwe wpisy. Trzeba znać szkołę i jej potrzeby, aby się wypowiadać. Podziękowania dla organizatorów. Kiedy kolejna konferencja?
~Podpis 31-05-2017 14:06
Oni tu o wielokulturowości i tolerowaniu obcokrajowców wśród dzieci, a tyczasem dzieci są przez inne dzieci gnębione tylko za kolor butów albo za to że nie dają rady na w-f a nauczyciele często udają że nie widzą problemu i zwalają na rodziców, więc co wy tu o wielokulturowości skoro praca u pofstaw jest potrzebna. Podobno weszła ustawa że grozi 3 lata za "nie dostrzeganie" krzywdy - warto o tym pamiętać jeśli nauczyciele i pedagodzy nie chcą się wywiązywać ze swych obowiązków
~pff 31-05-2017 14:55
Przecież Rzeczpospolita zawsze była wielonarodowa,dopiero Stalin i komuniści zrobili z nas naród posługujący się jednym językiem. Ale zyc na multikulturowym Dolnym Śląsku, na terenach głównie niemieckich, po trosze czeskich i - w mocno naciąganej wersji - nieco polskich i pierniczyć bzdury typu "ein Volk, ein Reich.." itd może tylko imbecyl.
~ 31-05-2017 16:27
Pff to żyd
~do Podpis 31-05-2017 16:57
dobrze mówisz, skoro dzieci siebie nawzajem w swojej grupie rówieśniczej nie szanują to jak mają innych szanować ?
~gość 31-05-2017 17:25
Nauczyciele w podstawówkach i szkołach średnich to są prości ludzie. Ich wiedza o świecie i również w dziedzinach, których uczą jest bardzo ograniczona. Nie należy ich mylić z wykładowcami liczących się uczelni wyższych. Takim nauczycielom można wcisnąć dowolną głupote na przykład o multisrulti i oni w to uwierzą.
~do : pff 31-05-2017 20:50
31-05-2017 14:55 | ~pff | 176.*.22.253 (176.*.22.253) Przecież Rzeczpospolita zawsze była wielonarodowa,dopiero Stalin i komuniści zrobili z nas naród posługujący się jednym językiem. 08-05-2017 06:59 | ~pff | 176.*.22.253 (176.*.22.253) Tak się kończy "wykład" szefa Muzeum Przyrodniczego o ...historii. Panie ładny,do XX mniej więcej wieku narodowosc nie była istotna.Istotne było, czyim było się poddanym. ZDECYDUJ się więc IMBECYLU czy ta Rzeczypospolita zawsze była wielonarodowa czy „ wielorodowa” ? A teraz będzie w twoim stylu, typowo azjatyckim, który kilkukrotnie bez żenady zastosowałeś w stosunku do mnie : Nie tylko jesteś głupi, ale rak toczy twój mózg i nie pamiętasz jak kłamiesz na przestrzeni JEDNEGO MIESIĄCA . Ja też ...cdn.
~do : pff 31-05-2017 20:52
Ja też , podobnie jak ty, mam nadzieję, że ten rak , który cię toczy , jest nieuleczalny, bardzo złośliwy i bolesny. Ale dobrze, będzie jednego prostaka i debila mniej !!! Buhahahaha, hehe :D
~b 31-05-2017 23:20
Morda w kubeł, dobra zmiana !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~pff 31-05-2017 23:25
Zaszkodzi ci ta jelonka :D Coraz ciężej ją znosisz :D A teraz na spokojnie wskaż sprzeczności w cytatach logiku u progu starczej demencji :D I już mowilem- piszemy zwięźle, 1 post :D A z tym rakiem fuj,nie spodoba się to Przenajswintszejpanienceazawszydziwicy :)
~do : pff 1-06-2017 7:42
Krótko i na temat : pff, aleś ty DEBIL, WOW ,ŁOŁ !!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group