• Poniedziałek, 23 września 2019
  • Godz. 0:19
  • Imieniny: Bogusława, Linusa, Liwiusza, Tekli
  • Czytających: 6111
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Będzie spotkanie na 70–lecie powojennej Jeleniej Góry?

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 18 kwietnia 2015, 8:27
Aktualizacja: Niedziela, 19 kwietnia 2015, 7:52
Autor: Angela
Fot. Angela
– Niewielu nas już zostało z tych, którzy przyjechali tu w 1945 roku – mówi Tadeusz Wasilewski, który pokazuje dokument napisany w języku polskim, ale i rosyjskim – jeszcze z nazwą miasta Hirschberg. W tym roku mija 70–ta rocznica wyzwolenia Jeleniej Góry, dlatego warto by było zorganizować spotkanie dla tych, którzy przeżyli tu już 70 lat – dodaje jeleniogórzanin.

Pan Tadeusz przyjechał do Jeleniej Góry z rodzicami i rodzeństwem na przełomie lipca i sierpnia 1945 roku. Miał wtedy 11 miesięcy. Jego mama Jadwiga, ojciec Stanisław, dwuletni brat Leszek i 16-letnia siostra Stanisława zamieszkali najpierw przy ul. Kochanowskiego, później przy ul. Okrzei.

– Mama zajmowała się domem i nami, tata pracował na kolei – wspomina Tadeusz Wasilewski. – W 1951 roku poszedłem do szkoły nr 7 przy ul. Okrzei. Dla mnie były to słodkie czasy w pięknym mieście. Pamiętam, jak razem z kolegami chodziliśmy po przepięknym Wzgórzu Kościuszki, na stawy zwane gliniankami pełnymi ryb, na baseny (były trzy: w Sobieszowie, w Cieplicach oraz przy ul. Świerczewskiego – obecnej Sudeckiej), do kin (było ich aż pięć: Lot przy ul. Pocztowej, Tatry przy ul. Krótkiej, Turysta przy ul. Matejki, Marysieńka przy ul. 1 Maja i Śnieżka w jednostce wojskowej przy ul. Grunwaldzkiej). Pamiętam też te sklepy warzywne koło Ratusza z witrynami podnoszonymi do góry. Kawiarnię Turek pod arkadami od strony ul. Konopnickiej. Kiedy miałem 10 lat chodziłem też do MDK na warsztaty fotografii i do działu biologicznego. Były tam piękne pracownie – wspomina jeleniogórzanin, który po chwilowej zadumie unosi głowę i dodaje ze smutkiem: Nie mam ani jednego zdjęcia z tych czasów, ale może inni mają. Dlatego dobrze byłoby się spotkać, właśnie w 70-lecie wyzwolenia Jeleniej Góry. Może ktoś z miasta zorganizowałby taką uroczystość. Nie chodzi o medale, dyplomy czy fajerwerki. Chodzi o pamięć, wspomnienia. Teraz, kiedy chodzę na cmentarz ciarki mi przechodzą po plecach, bo po drodze mijam tyle osób z mojego rocznika. Może warto zatem zdążyć dla tych, którzy jeszcze żyją…

Nie wiadomo ilu jeszcze zostało jeleniogórzan, którzy tak jak pan Tadeusz przyjechali do Jelenie Góry i zakochali się w niej. – Miałem możliwość wyjazdu do innego miejsca, proponowano mi pracę i domek, ale zostałem i nie żałuję – mówi. - Tu pracowałem najpierw na kolei w warsztacie, później jako palacz w szpitalu w Cieplicach. Tu poznałem swoją pierwszą żonę Annę, która zmarła w 2000 roku. Tu urodziły się moje dzieci: Robert i Bibiana. Teraz mam drugą żonę – Teresę ze Szczecinka. Nie wyjechałem stąd i już nie wyjadę. Mieszkamy przy ul. Wolności. Na trzy miesiące jeździmy tylko nad morze, ale zawsze po wakacjach chętnie tu wracamy - dodaje pan Tadeusz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~ 18-04-2015 9:49
Wazny temat ciekawe czy w Ratuszu ktos o tym pomysli.
~Bardzo 18-04-2015 9:56
dobry pomysł takie spotkanie i wystawa starych zdjęć , dokumentów dla mieszkańców naszego grodu.Pełne poparcie.
~ 18-04-2015 10:02
66 lat i baba. Nie lepiej trochę spokoju ?
~adaśś 18-04-2015 10:27
Ładne wspomnienia....i niestety wszystko spie.... Nie ma tramwajów, brukowanych ulic, połowy rynku, glinianek, kin, basenów ale są markety i biedronki....brawo !!
~pistacja 18-04-2015 10:42
Brawo Panie Tadeuszu bardzo dobry pomysł,chociaż jestem trochę młodsza od Pana, również pamiętam wszystkie kina,które Pan wymienił i jeszcze handel ,który kwitł pod arkadami zaczynając od ul.Jasnej przez cały plac ratuszowy.To było życie.Życzę dużo zdrowia i pozdrawiam serdecznie.Mógłby nasz Prezydent Marcin Zawiła zrealizować ten pomysł ,przecież mało zostało juz ludzi w Jeleniej Górze z tego rocznika.
~Kassandra 18-04-2015 11:02
Zapowiada się ciekawa impreza, o ile nie zdominują jej lokalni politycy, bo wtedy czar pryśnie...
~no ,no 18-04-2015 11:15
Prawicowcy nie dopuszczą do wspomnień.Bo wg nich PRL to czas zbrodni ,bezeceństwa ,okupacji sowieckiej i hańby.Jak się zachowają radni i prezydent?/Oto jest pytanie//I co na ten pomysł powie podnóżka prezesa.?
~do 11:15 18-04-2015 11:41
bo był to czas zbrodni ,bezeceństwa ,okupacji sowieckiej i hańby..co nie zmienia faktu że nie warto uczcić życia normalnych ludzi w tych czasach.
~ 18-04-2015 12:14
Ja mieszkam od 1945 roku pięknie było w naszym mieście cicho spokojnie i bezpiecznie.Z dworca PKP można było dojechac dorożką. Na W,Polskiego i J.Matejki przed domami mini ogródki,śródmieście tętniło życiem,tramwajem dojezdzałam do pracy.To co pisze Pan Tadeusz wszystko pamiętam,wspaniałe byłoby takie spotkanie i wspomnienia o naszym mieście.
~young 18-04-2015 13:02
Pełny szacunek Panie Tadeuszu !!! Pomimo tego, iż jestem młody wiekiem podziwiam takich ludzi jak Pan.Z miłą chęcią poznałbym historie swojego rodzinnego miasta od osoby, która niejako ją tworzyła. Z miłą chęcią również przyprowadzę swoich synów, 7 i 3 lata, żeby poznali Pana. Jeśli chodzi o "WŁODARZY" naszego miasta to mam nadzieje, że poczują się do obowiązku i .............. no właśnie, czy w ogóle powinniśmy się zastanawiać nad tym tematem?? Hm, niech to będzie sprawdzian ;)
~ 18-04-2015 13:25
DOLNOŚLĄZAK. Pani Bogusia /dziś 92 lata/ z Warszawy przyjechała do JG w 1945. Zamieszkała wraz z mamą w hotelu przy Marktplatz, a po 3 dniach Tabaka przydzielił im mieszkanie przy Wilhelmstrasse. A potem..aż do dziś to niekończąca się barwna autentyczna opowieść, obfitująca w zdarzenia które nigdy i nigdzie nie zostały opisane. A tak na marginesie; w publikacji użyto sformułowania " 70-ta rocznica wyzwolenia Jeleniej Góry". JG w czasie II WŚ nigdy zniewolona nie była. Administracyjnie należała do III Rzeszy. Zatem sformułowanie użyte w tekście nijak się ma do stanu prawnego. Jak można wyzwolić /coś, kogoś/ co nigdy nie było zniewolone. Bardziej prawdziwe jest: "powrót na ziemie piastowskie". Ale to szczególne dzieje, które- zwłaszcza dziś - nie powinny być obojętne polskim historykom.
~Arp 18-04-2015 14:37
Wydaje mi się,że najwięcej do powiedzenia na temat wyzwolenia Jeleniej Góry ma Pan Henryk Kosiński, który jako Żołnierz Wojska Polskiego wraz z grupą około 15 żołnierzy wkroczył do naszego Miasta w dniu 17 maja 1945r. Pan Henryk od tamtego czasu mieszka w Jeleniej Górze i ma się całkiem dobrze. W dniu 15 Kwietnia tego roku wraz z Panem Henrykiem i członkami Klubu Diabetyków uczestniczyliśmy we wspaniałym spotkaniu w świetlicy KSON , gdzie Prezydent Miasta Jeleniej Góry Pan Marcin Zawiła znany historyk przedstawił zebranym pokaz slajdów i omówił historię Naszego Miasta.Naprawdę pouczające i wielce wartościowe spotkanie .
~11,41 re 18-04-2015 15:00
przez takich jalk pan/i/ w tym kraju nienawiść góruje nad tolerancją i pokojem - co zaprezentowane wspomnienia Pana Tadeusza mają wspolnego z opcją polityczną pana/i/?!!
~ 18-04-2015 16:03
A jadało się w restauracji Tokaj komu to przeszkadzało
~fan sekty po 18-04-2015 16:05
i cyrk przy ul Sudeckiej, teraz mamy peło. Byłeś w zomo byłeś w ormo teraz jesteś za platfusami...
~w13 18-04-2015 17:53
tekst dobry ale warto /dla redaktora/ poprawić słowo "wyzwolenie jeleniej góry " bo jest śmieszne...na adekwatne /zdobycie,zajęcie,opanowanie..itp
~kocham Jelenią Górę 18-04-2015 19:58
Ciekawy tekst, dobry pomysł! A kto pamięta myszki u Turka? :)
~ 18-04-2015 21:06
do 11:15 Proszę wymienić konkretnie, którzy to prawicowcy nie dopuszczą do wspomnień i nie wprowadzać zamieszania niesprawdzonymi informacjami.
~dodo 18-04-2015 22:10
No właśnie JELENIEJ GÓRY nie trzeba było wyzwalać ona nie była przecież przez Niemców okupowana to my ją okupujemy do teraz .
~ 19-04-2015 7:43
Dolnoślązak - jak zwykle zachował czujność. Brawo.
~w Jeleniej od trzech pokoleń 19-04-2015 10:35
"wyzwolenie" Jeleniej Góry?? Wy to na trzeźwo?? Bez mydlenia oczu, Polacy dostali gruntownie ograbiony Dolny Śląsk za ukradzione przez sowietów Kresy Wschodnie, a ci którzy tu przyjeżdżali musieli zostawić dobytek całego życia na wschodzie. Jelenia jest pięknych choć zaniedbanym miastem ale ludzie nie wzięli się tu w 1945 z kosmosu.
~do wyzej 19-04-2015 11:21
Śląsk ograbiała z cegieL Warszawa.Apotem ci zkresow ,którzy jeszcze w latach 60 tych nie sadzili drzew owocowych ,aby nie dostały się w lapy Niemców.A gdyby te kresy zostly mielinyśmy dziś na karku Ukraińcow -odbijaliby Lwow ,Litwinow .Wilno i Bialorusinow .Bialystok.Puknij się na po pijaku.
~w Jeleniej od trzech pokoleń 19-04-2015 12:05
od pijaków to możesz się zwracać do członków rodziny a jak ci nie pasują zasady rozmowy na forum to spadaj do kolegów w prywatne zacisze. Czy ci się to podoba czy nie przed II wojną Jelenia była niemiecka a potem została zasiedlona przez polskich repatriantów ze wschodu, którzy wcale nie chcieli zostawiać ziemi swoich przodków. O tym gdzie jechały śląskie fabryki to sobie poczytaj w książkach od historii, podpowiem, że nie do Warszawy.
~do wyżej 19-04-2015 12:31
Wilno było polskie .Idż i powiedż to Litwinom.Sejny wywalczyliśmy zbrojnie.Oni nas kochają czy nienawidzą?.A jak to jest Ukraińcami i za co zrobili ludobójstwo na Wołyniu?Wroclaw wg ciebie był niemiecki.Czyli go okupujemy.Jelenia też.Teraz rozumiem tych co słuchali takich jak ty i nie sadzili drzew.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group