Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 17 lutego
Imieniny: Łukasza, Zbigniewa
Czytających: 5845
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Będzie spotkanie na 70–lecie powojennej Jeleniej Góry?

Sobota, 18 kwietnia 2015, 8:27
Aktualizacja: Niedziela, 19 kwietnia 2015, 7:52
Autor: Angela
Jelenia Góra: Będzie spotkanie na 70–lecie powojennej Jeleniej Góry?
Fot. Angela
– Niewielu nas już zostało z tych, którzy przyjechali tu w 1945 roku – mówi Tadeusz Wasilewski, który pokazuje dokument napisany w języku polskim, ale i rosyjskim – jeszcze z nazwą miasta Hirschberg. W tym roku mija 70–ta rocznica wyzwolenia Jeleniej Góry, dlatego warto by było zorganizować spotkanie dla tych, którzy przeżyli tu już 70 lat – dodaje jeleniogórzanin.

Pan Tadeusz przyjechał do Jeleniej Góry z rodzicami i rodzeństwem na przełomie lipca i sierpnia 1945 roku. Miał wtedy 11 miesięcy. Jego mama Jadwiga, ojciec Stanisław, dwuletni brat Leszek i 16-letnia siostra Stanisława zamieszkali najpierw przy ul. Kochanowskiego, później przy ul. Okrzei.

– Mama zajmowała się domem i nami, tata pracował na kolei – wspomina Tadeusz Wasilewski. – W 1951 roku poszedłem do szkoły nr 7 przy ul. Okrzei. Dla mnie były to słodkie czasy w pięknym mieście. Pamiętam, jak razem z kolegami chodziliśmy po przepięknym Wzgórzu Kościuszki, na stawy zwane gliniankami pełnymi ryb, na baseny (były trzy: w Sobieszowie, w Cieplicach oraz przy ul. Świerczewskiego – obecnej Sudeckiej), do kin (było ich aż pięć: Lot przy ul. Pocztowej, Tatry przy ul. Krótkiej, Turysta przy ul. Matejki, Marysieńka przy ul. 1 Maja i Śnieżka w jednostce wojskowej przy ul. Grunwaldzkiej). Pamiętam też te sklepy warzywne koło Ratusza z witrynami podnoszonymi do góry. Kawiarnię Turek pod arkadami od strony ul. Konopnickiej. Kiedy miałem 10 lat chodziłem też do MDK na warsztaty fotografii i do działu biologicznego. Były tam piękne pracownie – wspomina jeleniogórzanin, który po chwilowej zadumie unosi głowę i dodaje ze smutkiem: Nie mam ani jednego zdjęcia z tych czasów, ale może inni mają. Dlatego dobrze byłoby się spotkać, właśnie w 70-lecie wyzwolenia Jeleniej Góry. Może ktoś z miasta zorganizowałby taką uroczystość. Nie chodzi o medale, dyplomy czy fajerwerki. Chodzi o pamięć, wspomnienia. Teraz, kiedy chodzę na cmentarz ciarki mi przechodzą po plecach, bo po drodze mijam tyle osób z mojego rocznika. Może warto zatem zdążyć dla tych, którzy jeszcze żyją…

Nie wiadomo ilu jeszcze zostało jeleniogórzan, którzy tak jak pan Tadeusz przyjechali do Jelenie Góry i zakochali się w niej. – Miałem możliwość wyjazdu do innego miejsca, proponowano mi pracę i domek, ale zostałem i nie żałuję – mówi. - Tu pracowałem najpierw na kolei w warsztacie, później jako palacz w szpitalu w Cieplicach. Tu poznałem swoją pierwszą żonę Annę, która zmarła w 2000 roku. Tu urodziły się moje dzieci: Robert i Bibiana. Teraz mam drugą żonę – Teresę ze Szczecinka. Nie wyjechałem stąd i już nie wyjadę. Mieszkamy przy ul. Wolności. Na trzy miesiące jeździmy tylko nad morze, ale zawsze po wakacjach chętnie tu wracamy - dodaje pan Tadeusz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy płaciłbyś podatek kościelny?

Oddanych
głosów
63
Tak
13%
Nie
87%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Brak tej witaminy może nieodwracalnie uszkodzić wzrok
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Policja Jelenia Góra
Policjanci na Biegu Piastów
 
Teatr im. Norwida
"Powiedzmy miłość" w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Bieg Icemana w Przesiece
 
Inne wydarzenia
Wystartował 50. Bieg Piastów. Znakomici Jeleniogórzanie!
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group