Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 18 stycznia
Imieniny: Małgorzaty, Piotra
Czytających: 8882
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Autobusy (nie) do jazdy

Środa, 22 lipca 2009, 7:21
Aktualizacja: Czwartek, 23 lipca 2009, 7:48
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Autobusy (nie) do jazdy
Fot. Angela
Jak wynika z wstępnych szacunków Miejskiego Zakładu Komunikacji w Jeleniej Górze około czterdzieści procent taboru MZK powinno zostać wymienione. Nie oznacza to, że w trasę wyjeżdżają niesprawne autobusy. Jednak spora ich cześć pozostawia wiele do życzenia. Są przestarzałe, nieekologiczne, głośne, z wysoką podłogą i często ulegają awariom.

Obecnie Miejski Zakład Komunikacji w Jeleniej Górze ma 90 pojazdów. Ich średni wiek to 14 lat. Najstarsze, których jest około 20 - 30 procent, są jednak po „dwudziestce”. Na ich wymianę wciąż brakuje pieniędzy, więc są remontowane i wyjeżdżają w trasę. Ich pasażerowie nie mogą jednak mówić o komforcie jazdy. Większość pojazdów jest bardzo głośna, w części nie otwierają się okna, a z rury wydechowej wydobywają się kłęby śmierdzących spalin. Starsi i niepełnosprawni przez wysoką podłogę mają też problem z dostaniem się do środka.
Jak mówi Jerzy Bąkowski, zastępca kierownika zajezdni, te najstarsze pojazdy wyjeżdżają zazwyczaj na liniach dodatkowych.

Jaka jest skala awarii w ciągu roku? Dokładnie nie wiadomo. – Nie prowadzimy takich statystyk – mówi Jerzy Bąkowski. – Mówiąc o awaryjnych zjazdach z trasy jest to około trzy procent wszystkich wyjeżdżających, ale dokładnej liczby nie potrafię podać. Awarie usuwane są na bieżąco.
Najczęstszym usterkom ulegają układ powietrza pneumatycznego i układ chłodzenia. Do innych usterek zaliczyć też można wycieki płynów eksploatacyjnych czy usterki przestarzałej konstrukcji.

Na bieżące utrzymanie całego taboru w skali miesiąca MZK wydaje około 80 tysięcy złotych. Jak mówi jednak Jerzy Bąkowski, jest to kwota za mała by podnieść komfort dla pasażerów i estetykę pojazdów. Te pieniądze wystarczają na utrzymanie stanu technicznego pojazdów.

Zadania utrzymania estetyki autobusów miejskich nie ułatwiają również wandale, którzy w dalszym ciągu rysują szyby, demolują wnętrza a także podpalają i przecinają siedzenia. Osobna kategoria pasażerów, którzy zanieczyszczają pojazdy, to ludzie pod wyraźnym wpływem alkoholu. Kilka dni temu pijany w sztok mężczyzna zwrócił zawartość żołądka brudząc wnętrze autobusu i współpasażerów. Pijak nie poniósł żadnych konsekwencji.

Jak zapewniają pracownicy MZK, zakład na bieżąco stara się wycofywać najstarsze z pojazdów. Jest to jednak możliwe dopiero po zakupie nowego autobusu, lub nowszego – używanego. Koszt zakupu jednego nowego autobusu to około 700 – 800 tysięcy złotych. Używany pojazd, który ma około 10 lat, kosztuje 100 – 300 tysięcy złotych. W zależności od przyznanych środków przez radę miasta, MZK rocznie może sobie pozwolić na 8 – 10 używanych pojazdów.

W tym roku przewoźnik zakupił osiem sztuk autobusów firmy Man i Mercedes. Dwa z nich są z pełną klimatyzacją. W najbliższym czasie planowane jest kolejne doposażenie MZK. Przetarg na zakup kolejnych ośmiu autobusów ma zostać ogłoszony w sierpniu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
547
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
34%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group