Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 2195
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Autobusowe niesnaski

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 30 grudnia 2009, 9:10
Aktualizacja: Czwartek, 31 grudnia 2009, 8:11
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Na nieuprzejme zachowanie kierowców Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego poskarżyła się nam Czytelniczka, która wczoraj doświadczyła niemiłych przeżyć związanych z podróżą autobusami.

O godz. 8 na przystanku przy ulicy Sygietyńskiego jeleniogórzanka dobiegła do autobusu nr 17. — Pojazd był prawie pusty. Nie było możliwości, aby kierowca mnie nie zauważył. Dojechał do przystanku i zatrzymał się. Dobiegłam też i ja. Stanęłam przed zamkniętymi drzwiami. Te jednak nie otwierzyły się i autobus, pozostawiając mnie zdumioną na przystanku, odjechał.

Kolejny przykry przypadek miał miejsce 10 minut później na przystanku przy urzędzie miasta (al. Wojska Polskiego). Dojechała tam 12, w którą wsiadła pasażerka. Ponieważ jednak nie było napisane w środku, dokąd jedzie, a kobieta tego nie wiedziała, zapytała kierowcy. – Tam pisze! – burknął prowadzący. – Rzecz w tym, że „nie pisało”. Tablica świetlna umieszczona na przedniej szybie, była czarna. Nawet nie było na niej numeru linii. Podobnie pusta była tablica boczna! – pisze do nas Czytelniczka.

Sprawę przekazaliśmy pełniącemu obowiązki prezesowi MZK spółka z. o o Markowi Woźniakowi, który obiecał wyciągnąć konsekwencje od kierowców, jeśli okaże się, że rzeczywiście zdarzyło się to, co się zdarzyło. Wiadomo, że problemu by nie było, jeśli każdy z panów za kierownicą zachowywał się uprzejmie. Czy zawsze tak jest? Najlepiej wiedzą pasażerowie przewoźnika.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (129) Dodaj komentarz

~RALLYACTION 30-12-2009 9:41
MZK przyjęło sporą ilość kierowców nie mających pojęcia o jeździe. Koronnym przykładem jest BRAK UMIEJĘTNOŚCI wjeżdżania w ZATOKĘ autobusową. Ci młodzi kierowcy wjeżdżają byle jak i najczęściej tył pojazdu wystaje na ulicę. Osobówką nie ma problemu ale ja jeżdżę TIREM i non stop muszę zmieniać pas ruchu. To i kultura takiego młodego kierowcy jest mizerna....
~polskie zawody 30-12-2009 9:58
...hehehe..."jesli okaze sie, ze zdarzylo sie to, co sie zdarzylo..."W Polsce jest pare profesji, ktorych przedstawiciele zachowuja sie, jak co najmniej Bogowie: lekarze: Bogowie w bieli-nietykalni, przemadrzali, nieprzystepni; ksieza: nie mam tu niestety az tyle miejsca na komentarz i epitety pod ich adresem-powiem tylko, ze sa obludni i nawiedzeni. Nauczyciele (sami wiemy)-w Polsce przede wszystkim niedoksztalceni a przemadrzali (bo czemu polscy uczniowie tak kiepsko wypadli w zestawieniu PISA?!. Sprzedawczynie: obrazone, leniwe, niedoinformowane. No i okazuje sie, ze rowniez i kierowcy.....ciekawe, jakie Pan Wozniak wyciagnie konsekwencje. Pewnie pogrozi paluszkiem i powie: "nu, nu, nu...pan kierowca!"
~to jeszcze nic 30-12-2009 10:00
dyrekcja i pracownicy biurowi mzk mają problem z podaniem nr polisy ubezpieczeniowej zakładu w tu uniqa ofiarom wypadków z ich winy...
~komarnianka 30-12-2009 10:05
Poza nieuprzejmością, której pewnie większość pasażerów doświadczyła, zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa: palenie papierosów przez kierowców - jeżdżę 2-ką, palący kierowcy notorycznie odpalają papierosa tuż po minięciu granicy strefy opłat po wjeździe na Kaczawską, niby otwierają okno, ale śmierdzi w całym autobusie).
~(gość portalu) 30-12-2009 10:10
Niestety kierowcy zachowują się jakby wozili węgiel, a prowadzący autobus odpowiada za życie pasażerów, ale również obsługuje klienta, a ten fakt zobowiązuje. Trudno znaleźć kierowców na poziomie i siłą rzeczy MZK skazane jest na "furmanów", ale zwiększenie dyscypliny pracy z pewnością nie zaszkodziłoby nikomu.
~cała prawda 30-12-2009 10:16
To są bardzo częste sytuacje. Gdy ktoś dobiega do autobusu kierowcy odwracają wzrok w lewą stronę i odjeżdżają w siną dal. Często wygląda to tak jakby pasażerowie przeszkadzali im w wyjeżdżeniu swoich kółek, a najlepiej jakby w ogóle nie wsiadali, nie awanturowali się i nie zawracali d... ..gitary. Oczywiście są wyjątki dla których należą się brawa za solidne wypełnianie swoich obowiązków oraz za kulturę osobistą.
~Takitam 30-12-2009 10:27
poprawnie : Zdarzyło się, to co miało się zdarzyć...ponieważ jest to domniemane zachowanie. Dziękuję
~(gość portalu) 30-12-2009 10:52
~cała prawda: "Oczywiście są wyjątki dla których należą się brawa za solidne wypełnianie swoich obowiązków oraz za kulturę osobistą. " Za solidne wypełnianie swoich obowiązków otrzymują wynagrodzenie, na które najwyraźniej nie zasługuje cała reszta. Oczywiste chyba, że większość tych nieuprzejmych kierowców nie zapracowuje na uważane za zbyt wysokie ceny biletów. Chcemy zarabiać więcej, pracujmy lepiej. Zwłaszcza, że uprzejmość nic nie kosztuje, a z pewnością poprawia nastrój nie tylko pasażerom, ale i pracownikom. Wchodząc do autobusu czy z niego wychodząc nie usłyszymy ani "dzień dobry", ani "do widzenia", ani "pocałuj mnie w d". Chociaż na to ostatnie jest chyba szansa.
~.. 30-12-2009 10:56
Ale ta sytuacja z tym że pasażerka dobiegła i kierowca odjechał zdarza się niestety bardzo często. Niedawno na Małej Poczcie, przyjechał autobus nr 9 za wcześnie o 5 minut, tak więc musiałam biec przez pasy na migającym zielonym,gdy juz podbiegłam do tego autobusu ,stanelam przed drzwiami kierowcy ten odjechał. I tu juz ewidentnie jego wina gdyż przyjechał 5 miut za wcześnie,i w dodatku drzwi nie otworzył.
~malkontent 30-12-2009 10:57
. . . nie widzę sensu przekazywać sprawy ludkom z mzk - kierowcy mzk to chamy i buraki ! ! ! Kilka lat temu napisałem oficjalną skargę i w odpowiedzi odpisano mi, że to ja byłem nieuprzejmy w stosunku do kierowcy, bo raczyłem poprosić o nr legitymacji służbowej i nazwisko kierowcy, a w odpowiedzi usłyszałem tylko: w . . . kultura przez DUŻE K ! ! !
~Gala 30-12-2009 11:02
Całkowita prawda. Pamiętam jak w zeszłym roku zimą miałam przyjemność jechać linią nr 9, kierowca zajechał na cerwi starsza pani jak tylko zobaczyła autobus wstała i zaczęła iść, wolno bo wolno ale była obładowana i kobieta miała około 70 lat. Ona doszła do drzwi i "uprzejmy" młody kierowca zamknął jej drzwi przed nosem. Ludzie się oburzyli zaczęli krzyczeć żeby otworzył te drzwi, i od tu inteligentny kierowca odpowiedział: JAK CI K***A NIE PASUJE TO WYP*** !!! Nie powiem jest mnóstwo innych kierowców którzy są sympatyczni ale na linii nr 9 mało ich spotkałam.
~pan czepialski 30-12-2009 11:03
"Tablica świetlna umieszczona na przedniej szybie, była czarna. Nawet nie było na niej numeru linii. Podobnie pusta była tablica boczna! – pisze do nas Czytelniczka" to skąd szanowna czytelniczka wiedziała, że "dojechała tam 12, w którą wsiadła pasażerka"...? Coś pogubiła się pani w zeznaniach...
~ 30-12-2009 11:06
nie wspomne juz o obsludze biedronki pod korona a zwlaszcza jedna -papusna blondyna w krutkich wlosach,przed swietami przeszla sama siebie,naburmuszona, nie uprzejma,wkur....na na caly swiat,
kapal1983 30-12-2009 11:08
Do ~RALLYACTION: Tirem jeździsz? A ile za loda bierzesz?
Cień 30-12-2009 11:22
Ten kierowca autobusu, to musi być niezłym wieśniakiem. Nie mówi się "pisze", tylko "jest napisane", no chyba, że ktoś w tym momencie pisał na tej nieszczęsnej tablicy.
~pasażer 30-12-2009 11:29
Nie wszyscy kierowcy są nieuprzejmi , ale wielu zachowuje się bardzo niegrzecznie, na pytania pasażerów nie odpowiadają albo udają że nie słyszą .nie otwieranie drzwi, zamykanie ich przed nosem to się zbyt często zdarza. Dlatego proszę w imieniu Nas wszystkich Pana Dyrektora MZK o wytłumaczenie kierowcom ,że Oni pracują dla Nas a nie my dla nich i żadną łaską nie jest być uprzejmym dla pasażera.
~Obserwator 30-12-2009 11:39
Mogę tu tylko dodać jedno, biedna Pani nie zdążyła na 17 i ma pretensje do kierowcy - kierowca po zamknięciu drzwi patrzy w lusterko aby bezpiecznie włączyć się do ruchu a nie na zamknięte już drzwi!!!! Pani powinna wiedzieć o której godzinie przychodzi się na przystanek!!!! A w kwestii kolejnego zdarzenia - skoro tablica była czarna to jakim cudem Pani wiedziała, że jest to 12???? Odpowiedź jest bajecznie prosta, po co czytać skoro można się zapytać kierowcy....... Nie ma możliwości aby tablica wyświetlała tylko numer linii ....Droga Pani kierowca to nie informacja!!!!
~GREGOR 30-12-2009 11:42
zwsze są spuzńione nawet dobre szejść minut i nic nierobią w tym kierunku a bilety znowu drorzeją od nowego roku.
~rumcajs54 30-12-2009 11:43
I warto jeszcze dodać problemy z przesiadkami. Rozumiem, że jest reżim rozkładu jazdy ale niewiele kosztuje poczekać na pasażera wysiadającego z autobusu dojeżdżającego. Parę razy mnie to spotkało i zawsze wtedy, gdy czekanie na następną "7" wydaje się wiekiem, choć to np. tylko 20 min., bo u celu podróży czekają pilne sprawy.
~kierowcaMPK 30-12-2009 11:45
Biegnący człowiek jest pierwszym pasażerem na następny autobus :-)
~Maciej JG 30-12-2009 11:49
We Wrocławiu Kierowca zamkną drzwi przed nosem :-) to ten niedoszły pasazer autobusu podmiejskiego zrobil tak : rozbil przednia szybę od drzwi wejsciowych :P i dał nogę :P hehe... pozdrawiam
~zielona mandarynka 30-12-2009 11:50
standard z ta nieuprzejmoscia kierowcow...strach o cos zapytac ,bo albo ktorys burknie cos pod nosem,albo wyskaczy z jakas kasliwa uwaga ,ze czlowiekowi odechciewa sie wszystkiego...duzo by pisac na ten temat,tylko czy to cos da????
~urszula 1 30-12-2009 11:55
Identyczna sytuacja przytrafiła mi sie około miesiąca temu, na przystanku MZK przy dworcu PKP. Złożyłam wtedy telefoniczną skargę. Podeszłam do drzwi autobusu, który stał na przystanku i w tym momencie zamknęły sie drzwi. Byłam jedyną osobą na przystanku, autobus był pusty. Pan kierowca kiwając dziwnie głową jakby miał tik nerwowy, patrząc sie na mnie spokojnie odjeżdżał z zatoczki autobusowej. Zatrzymał się z łaski po jakis 10 metrach i otworzył drzwi. Gdy podbiegłam i weszłam do środka z pretensjami i zapytaniem ,czemu tak postąpił, odpowiedział, że jest zimno i nie bedzie czekał w nieskończonosc z otwartymi drzwiami az ja wsiądę. Zachował się jak zwykłe bydło z obory, nie ujmując zwierzętom. Dyspozytor, który przyjął skargę, przeprosił mnie w imieniu firmy MZK za to zachowanie kierowcy. Mam nadzieję, że Pan Prezes Woźniak, znajdzie w końcu złoty środek na swoich często zachowujących się po chamsku pracowników. pozdrawiam
~......////.............. 30-12-2009 12:02
uprzejmi to pewnie sa dla tych panienek,co woza sie z nimi uwieszone caly dzien na kierownicy
~kom 30-12-2009 12:06
ale nie wszyscy kierowcy MZK są tacy jak w artykule!!! pamiętajmy o tych innych!!!
~hjgh 30-12-2009 12:12
nie "pisze" tylko "jest napisane"
~Zenek 30-12-2009 12:12
wi,ekszosc tych kierowców zachowuje sie jak chamy i prostaki i tyle i rzadne tłumaczenia z ich strony nic nie dadza. Więcej kultury Panowie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~dareczek 30-12-2009 12:13
to tak samo jak kierowcy 10-tki ostatnio jechałem do domu a obok mnie stała kobieta z niepełnosprawnym synem autobus był pełny ludzi. Kobieta spytała kierowcy czy otworzy jej przednie drzwi on jednak odwrócił wzrok i musiała iść przez pełen autobus do środkowych drzwi. Wiadomo przepisy mówią same za siebie no ale w takim przypadku chyba można nagiąć reguły.?
~ 30-12-2009 12:20
Tak są wyjątki miłych i sympatycznych kierowców,ale tez są wyjątki takich którzy widać pracują za karę....
~Tak ma być 30-12-2009 12:31
Do dobiegających i wskakujących w ostatniej chwili w zamykające się się drzwi autobusu. Jako kierowca zauważyłem, że na widok autobusu i w jego bezpośredniej bliskości występuje jakaś niewytłumaczalna przez naukę anomalia psychiczna. Ludziom biegnącym do autobusu zanika instynkt samozachowawczy. Przelatują przez jezdnię, na czerwonym świetle. Zdarza się nagminnie przebieganie z przodu ruszającego autobusu. Niska osoba jest wtedy nie widoczna. Bieg do autobusu przy śliskich chodnikach może skończyć się wślizgiem pod koła. Dlaczego w domu nikt nie włoży palców w zamykające się drzwi? W autobusie włoży nawet głowę i nic nie zmusi go do wycofania. Kierowca nie ma peryskopu. Widzi tylko to co w lusterku, a lustro ma ograniczone pole widzenia. Jak ktoś dobiega z boku, to w pole lusterka wejdzie dopiero 2 m od burty autobusu. Przy przednich drzwiach pole to wynosi tylko 0,5 m. Można to sprawdzić stojąc przy drzwiach autobusu i stopniowo się od nich odsuwając. Gdy popatrzy się w lusterko kierowcy i nie widzi się kierującego, to znaczy, że on też Cię nie widzi. Zobaczycie wtedy jak niewiele kierowca może dostrzec i darcie mordy \"co ślepy?\" świadczy o głupocie wsiadającego. Jest ciemno, kurtka czarna, lusterko mokre od deszczu i biegnąca zjawa. Wniosek: dobiegający i oburzeni pasażerowie powinni zmienić swoje idiotyczne przyzwyczajenia i wyjść na przystanek wcześniej, by spokojnie poczekać na autobus. Unikną w ten sposób stresu i przestaną narażać swoje życie i zdrowi. Nie będą też robić z siebie pokrzywdzonych przez życie i MZK idiotów.
~geju 30-12-2009 12:40
pamiętamy o tych innych kierowcach
~ 30-12-2009 12:52
Ja tez chce powiedziec: pamietajmy o milych, niepalacych, uprzejmych i pomocnych kierowcach. Tych pozdrawiam. A swoja droga: palenie w autobusach jest KA-RY-GOD-NE!!!!!!!!!na tzw. "Zachodzie" nie do pomyslenia....szkoda, ze Polska jest (czesto) za "Murzynami".
~Steru 30-12-2009 12:56
W zeszłym roku, zdarzyło mi się, że na przystanku Kochanowskiego podbiegłem do autobusu (chyba 14), zapukałem w szybę przednich drzwi, a kierowca popatrzył na mnie i odjechał. Nie mówię, że wszyscy kierowscy to chamy, ale niektóre sytuacje z niektórymi kierowcami są dość niemiłe.
~ 30-12-2009 12:57
mi kierowca 6 zrobił awanture ze kupiłam u niego bilet powiedział ze od tego sa żabki i kioski a najbardziej mi sie oberwało ze nie miałam wyliczone na bilet drobne tylko cale 10 zł byłam bardzo zaskoczona jego zachowaniem i nie wiedziałm jak sie zachowac stałam jak wryta inni pasazerowi słysząc jego wrzaski tez byli zdziwieni no cóz wniosek jest jeden do wypłaty powinni im dołanczac recepte na relanium
~Ewa 30-12-2009 13:02
Bardzo przykre jest jak kierowcy wogole nie interesuja sie gdy ktoś wciska przestanek na ządanie i mialam juz dwa razy taką przygodę w autobusie lini nr 6 ktory odjezdza z pod teatru w strone cieplic o 14 51 warto by przeszkolic kierowcow aby nie byli chamscy bo to ostatnio czesto sie zdarza
~ 30-12-2009 13:05
Odrobina wyobraźni i spojrzenie poza czubek własnego nosa pozwoli zrozumieć problem "biegaczy autobusowych". Kierowca czasami ma do wyboru albo wykazać się uprzejmością i narazić autobus na kolizję, siebie na mandat lub miano idioty. Albo postępować rozsądnie i zgodnie z przepisami. Jeżeli kierowca rusza z przystanku i nagle zobaczy dobiegającą osobę powoduje zagrożenie. Z tyłu ktoś pomógł włączyć się do ruchu, tymczasem autobus wysunął dziób na jezdnię i zabiera pasażera. Robi zamieszanie, ten z tyłu nie wie co się dzieje, rusza, Autobus też rusza i kolizja gotowa. Pasażer dobiegający wysiada, autobus nie jedzie dalej. Kierowca prawidłowo zbluzgany przez tego z tyłu czeka na policję i kasuje mandat. Tak się skończyła jego uprzejmość.
Riposta 30-12-2009 13:24
Wszystkim pracownikom MZK w Jeleniej Górze, którym pomyliły się słowa "kierowca" z "kierownik" składam tą drogą noworoczne życzenia, aby w roku 2010 jeździli tylko pustymi autobusami, a płacone mieli od każdego przewożonego pasażera ;> Pozostałym życzę szerokiej drogi, uśmiechu na codzień, satysfakcji z wykonywania tej trudnej ale pożytecznej pracy. Dużo zdrowia i pieniążków :)))
~ 30-12-2009 13:32
Dokładnie. Jak by wyszła wcześniej to by zdążyła. A nie. Pretensje ma. Wszyscy zdążyli wsiąść tylko nie ona? Absurd! Zmyśla baba i tyle!
~pasazer 30-12-2009 13:33
ci kierowcy to wiesniaki!!!!!!!nigdzie pracy nie mogli znalezc to poszli do mzk.ziemniaki powinni wozic a nie ludzi
~zwierciadło 30-12-2009 13:53
No niestety są kierowcy=hrabianki,gbury...no ale co zrobić?! Znam paru uprzejmych i miłych kierowców ale nigdzie nie jest w 100% doskonale i nie ma takiej osoby,która by wszystkim dogodziła :|
Zagloba 30-12-2009 13:57
Bys uprzejmym a byc chamem to dwie rozne rzeczy
~samobój 30-12-2009 14:04
~valentine 30-12-2009 14:05
...mój syn także opowiadał mi o podobnych zdarzeniach, czekał na autobus nr 9 (ostatni kurs przez Jagniątków) wraz z jakąś kobietą, kierowca nie zatrzymał się pomimo, że oboje nie chowali się pod wiatą, kobieta nawet zaczęła machać do kierowcy aby ją zauważył. Kilkakrotnie nie zatrzymywali się również kierowcy (linia nr 15) i syn musiał dreptać na piechotkę. Średnia przyjemność w taką pogodę. Nie omieszkam także powiadomić MZK, jeśli sytuacja będzie się powtarzać. Przyznam, że mnie osobiście taka "przygoda" nie spotkała, i zawsze miałam dobrą opinię o kierowcach.
~znajomy kierowców 30-12-2009 14:10
Tak się składa, że znam wielu kierowców, szczególnie z tzw. "starej gwardii". Ci niedawno przyjęci to w porównaniu z nimi to głupie leszcze, którzy przyszli do MZK po to, aby się "najeździć" czymś dużym...
~taki tam 30-12-2009 14:20
kierowcy nie mieli innej pracy to poszli do MZK jezdzic...widac ze burakiem to jesteś Ty i to ogromnym pasażer bo jak dupsko wozic to wozisz ale wyzywasz...jakby tam nikt nie jezdził to na nogach bys nieudaczniku chodził...a ludzie czesto nazywajacy sie wielkimi pasazerami ..jezdza na gape...:/...to jaki z niego pasazer...pozatym zrób sobie prawo jazdy i nie bedziesz skazany na MZK..ale pewnie Cie nie stać hahaha albo wiesz ze bys nie zdał buraku jeden :/
~do obserwatora z 11.39 30-12-2009 14:35
może jeszcze wytłumaczysz szoferaka i furmana w jednym który 5 minut za wczesnie przyjechał na przystanek i odjechał z przed nosa kobiecie skoro jestes takim obrońcom tych nieuprzejmych i buraczanych szoferaków ups przepraszam jasnie panów kierowców
Cień 30-12-2009 14:44
Do Taki Tam. Ja całe życie jeździłem na gapę i zaoszczędziłem na prawko, jak i na pierwsze autko. :-)))
~:( 30-12-2009 14:45
Niestety nie mogę bronic kierowców. Któregoś dnia niestety jeden z kierowców MZK zamkną mi drzwi przed nosem. Było to rok temu pod Urzędem pracy, śnieg sypał ja byłam w 7mym miesiącu ciąży i spieszyłam się na autobus pks'u do domu. Niestety w Urzędzie mi się przedłużyło i na MZK ledwo doszłam jednak kierowca już miał zamknięte drzwi i gdy zastukałam w nie żeby zwrócił na mnie uwagę kiwną tylko ramionami i z uśmieszkiem odjechał. Jak się Państwo domyślacie na pks musiałam iść na piechotę.
~kierowca bombowca 30-12-2009 14:58
pamiętam jak mi się pasażer sfajdał na siedzenie dobrze że zauważyłem bo nasrępny by usiadł i dopiero była by zadyma. A kierowcy często palą bo od pasażerów niektórych tak śmierdzi że dostaje zawrotu głowy. i na dodarek niszczą tabor plują śmiecą ajak masz opóznienie bo na swiatłach cię przytrzyma lub traktor to strasznie mor.....drą.
~Śmieszek 30-12-2009 15:08
do ~polskie zawody ~Czyli wg. ciebie całe nasze społeczeństwo jest do d , a ty jeden "biały kruk " cha , cha , cha ....itd...
~j.....j...j.....[[ 30-12-2009 15:10
rece opadaja nad niektorymi kierowcami,zero kultury ,o klasie nie wspominajac,bo nie wiedza co to jest..dziwie sie jakim cudem co niektorzy tam trafili do pracy,bo chyba nie wiedza ,ze praca z ludzmi tez wymaga umiejetnosci,a koszulka i krawacik nie zrekompensuja braku podstawowych zasad kultury...dziwie sie tez jakim slownictwem i wulgaryzmami niektorzy kierowcy operuja,brak slow....zdarzalo sie,ze ktorys rozmawial z jakims swoim kolega ,ktory stal obok i pol autobusu slyszalo,jakiego rynsztokowego jezyka uzywal,wydaje mi sie,ze takie zachowania nie sa na miejscu,chyba trzeba dokladniej robic badania psychologiczne i wyeliminowac tych,ktorzy zupelnie nie nadaja sie do tej pracy,a nie przyjmowac wszystkich "jak leci"
~ 30-12-2009 15:32
Pasażerowie to banda wiecznie niezadowolonych buraków. Zapłaci 1,20 za bilet, lub ma roczny niewidoczny i myśli, że za tą sumę kupił całe MZK a kierowce do wyzywania dostał gratis. Wszyscy na kolana bo burak wsiadł do autobusu.
~Piasek 30-12-2009 15:37
W moim przypadku było podobnie. Dobiegłem do autobusu pukając w drzwi, kierowca mnie na pewno widział a i tak odjechał. Z kolei kiedy indziej chciałem wysiąść na przystanku (k. Lubańskiej) i dość wcześniej wcisnąłem guzik ja, pewna pani i pan.. Autobus zatrzymał się, lecz wpuścił pasażerów z przodu pojazdu. A o wychodzących.. zapomniał? Tak samo kłótnia była, gdy starsza pani w całkowicie zapchanym autobusie chciała z niego wyjść... wołała, nawet mnie prosiła, żebym poinformował kierowcę.. a kierowca odburknął "Stałem wystarczająco długo a ta pani mogła wcześniej się przygotować do wyjścia" No ale co zrobić...
~swercru 30-12-2009 15:49
Ja miałem podobną akcje wchodzę do autobusu aa kierowca mówi do mnie szybciej ...;/ zrobiłam taką jazde przy pasażerach że chłopina się zaczerwienił ...... powiem tak mzk to jedna wielka komercyja firma która nie szanuje swoich Pasażerów z których czerpią zyski ......
~adam2239 30-12-2009 15:51
Nie bardzo rozumiem, dlaczego zasłoniliście numer taborowy autobusu na zdjęciu. Pojazd MZK jest obiektem publicznym i nie trzeba nic zasłaniać. Co innego z twarzą kierowcy. Pozdrawiam. A, btw - to 777 :)
~zuo 30-12-2009 16:21
Niestety, czasem trzeba krzyknąć głośno z końca autobusu "Wysiadają z tyłu" a czasem przejść się z końca i dosunąć wiązanką kierowcy "bezpośrednio"...
~MarCiaaa 30-12-2009 16:25
To jest już norma , że kierowcy nie zatrzymuja się nawet wtedy keidy ledwo zamkną się drzwi a w szybe sie zapuka czy cos w tej kwestii co niektorzy są tak nie uprzejmi , że jeszcze bezczelnie pomachają i odjadą :) Gartuluje kierowcą kultury , którzy MZK wystawiaja taka a nie inną opinię :)
~clown 30-12-2009 16:35
Warto tez napisać o notorycznym gadaniu przez komórki przez kierowców w trakcie jazdy. Albo słuchaniu muzy przez słuchawki.
Riposta 30-12-2009 16:45
Kierowco bombowca, właśnie takich... kierowców... nie chemy widzieć ani słyszeć ;/ I pomyśleć, że ja Was zawsze przepuszczam jak wyjeżdżacie z zatoczki :> Trzeba to przemyśleć!!! ;p
~elvis 30-12-2009 16:53
A propo pukania w drzwi , drodzy pasażerowie za otwarcie drzwi poza przystankiem grozi kara 3 tys .zł , poza tym autobusy te nowe mają hamulec przystankowy , jeżeli już ruszam to nie mogę otworzyć drzwi , skoro wszyscy już wsiedli ja już mam zamknięte drzwi i ktoś z kierowców puszcza mnie z zatoki to ja już nie otwieram drzwi nawet jeżeli ktoś się obudził i puka, ponieważ mogę stworzyć zagrożenie w ruchu drogowym ,np ktoś mi wjedzie w tyłek , no przykro mi bardzo nawet szefostwo mi przyzna rację , będzie następny , a zgodnie z przepisami MZK pasażer zamierzający wysiąść jest zobowiązany poinformować kierowcę poprzez naciśnięcie odpowiedniego przycisku sygnalizującego , tak już jest od 2004 roku pora już się chyba nauczyć tylko to jest wymysł MZK , w Anglii tak jest , w Słupsku itp.
~xxx 30-12-2009 17:14
Pan kierowca nr autobusu xxx obsługując 9 tez dal się poznać o tej gorszej strony bo ciężko było powiedzieć ze na przystanku MZK przesiadamy się do drugiego autobusu, kazał czytać tablice a w końcu na pytanie trzech młodych chłopców. co dalej.. PAN KIEROWCA użył takiego słowa ze poszliśmy do dyspozytora i okazało się ze to my pasażerowie nie umiemy się zachować .....W końcu dyspozytor zawrócił autobus 9 który już był w trasie do Piechowic a powinien czekać aż się przesiądziemy .....
~dziad 30-12-2009 17:30
kiedys z kolega mielismy podobna sytuacje pod korona. Sporo ludzi wsiadalo a my stalismy na koncu i nagle pan kierowca zamknal nam drzwi przed nosem. Nie dawalo zadne pukanie w szybe, pan szanowny kierowca sprzedal bilet i mial zamiar odjechac ale stwierdzilismy ze nie popuscimy chamowi i nacisnelismy przycisk awaryjny kolo drzwi. Dziad jeden musial sie zatrzymac i wypadl z autobusu z m...a ale szybko sie zgasil fluś jeden, chamstwo w panstwie panie.
~wieśniak 30-12-2009 17:52
pytam dlaczego wszyscy kulturni pasażerowie piszą że dobiegał pukał że nie staną (no z tym to do lekarza) ze sąsiadce dobrze nie wjechał...a chcemy aby jechał punktualnie kultura pasażerów odbija się na chamstwie kierowców i odwrotnie wiec uczcie się kochana młodzieży bo wszyscy zostaniecie kierowcami w MZK a wtedy w piz....i na gaz
~o jej 30-12-2009 18:02
jesli jestescie az tak bardzo niezadowoleni to kupcie sobie auto. lub zacznijcie chodzic na piechotke.
~zxcvbnm 30-12-2009 18:03
Hej! A myślicie, że to takie fajne wozić cały dzień ludzi i wciąż wysłuchiwać ich lamentowania, pretensji i złośliwości? Zawsze jednak znajdzie się malutki plusik tej pracy, można sobie bezkarnie zadrwić z pasażera, zamknąć drzwi przed nosem i odjechać w siną dal:) Nawet nie wiecie ile to daje frajdy i jak bezcenne jest żałosne spojrzenie zostającego na przystanku pasażera. A najlepsze jest to, że taki niedoszły pasażer nic nie może zrobić. Ale ile humoru i radości daje poźniejsze z kolegami przy piwku opowiadanie takich życiowych historii. W końcu śmiech to zdrowie.
~ 30-12-2009 18:10
bardzo często zdarza się, że kierowca rozmawia z innymi kierowcami, którzy jadą obok niego, albo z jakimiś kolegami i wogóle nie zwracają uwagi na pasażerów (pomijam fakt, że zazwyczaj w autobusach wisi tabliczka "zakaz rozmów z kierowcą"). wczoraj jeden z takich kierowców przytrzasnął staruszkę drzwiami....gdyby tylko spojrzał w lusterko, to by zobaczył, że nie zdążyła ona jeszcze wysiąść............
~taki tam 30-12-2009 18:25
Tak się zastanawiam czy Wy kochani pasażerowie MPK umiecie tylko psioczyć?Czy wy jesteście zawsze w porządku?Kto robi śmietnik w autobusach?Kto niszczy siedzenia?Kto jest zwykłym złodziejem jadącym bez biletu?Pytać dalej???? Teraz do pani która nie pojechała,niech pani zapuka w okno odjeżdżającego pociągu,ciekawe czy się zatrzyma.Nazywanie kierowców burakami,chamami itp.czy to trochę nie przesada.To są tacy sami ludzie jak wy,ani lepsi ani gorsi.Życzę wszystkim i pasażerom i kierowcom szczęśliwego Nowego Roku.Trochę więcej wyrozumiałości,serdeczności i uśmiechu a życie na pewno będzie wtedy przyjemniejsze.
~DjKosa 30-12-2009 18:57
hała i tyle!
~....wazka..... 30-12-2009 19:07
buraki po podstawowce,daleko nie trzeba szukac,powyzsze wpisy kierowcow potwierdzaja jaki niski poziom reprezentuja,a zwlaszacza ten koles co nabija sie pozniej z ludzi przy piwku z kolegami...patologia,skad takich biora?
~haman 30-12-2009 19:10
"każdy ma takiego kierowcę komunikacji miejskiej na jakiego sobie zasłuży" więc drodzy pasażerowie zacznijcie od siebie !!
~~kafa~ 30-12-2009 19:11
dzisiaj około godziny 12 pod "małą pocztą" zdarzyło się tak samo. Kierowca stał jeszcze na przystanku(nie mogł wyjechać bo był korek) a kobieta podbiega do autobusu i pokazuje żeby otworzył. Kierowca pomachał jej rękoma i nie wpuścił kobiety. Nie wiem w czym był problem otworzyć kobiecie drzwi. chamstwo i drobnomieszczaństwo.....
~do rallyaction 30-12-2009 19:21
to ty kolego jezdzisz na miedzyarodowce po centrum jeleniej bo non stop zmieniasz pasy ruchu?zenada
~14. 30-12-2009 19:26
Kiedyś jechałam linią nr 14. Autobus po brzegi wypchany młodzieżą gdyż ta 14 pasuje praktycznie większości dojeżdzających do Rzemiosł. Przystanek Pułaskiego-kierowca go omija pomimo tego że kilka osoób nacisnęło guzik,a pozatym skoro mlodziez jechala to logika ze wszyscy wysiądą pod tymi rzemiosłami.I wszyscy musieli iść z przystanku pod wałami, a dochodziła godzina 8. Młodziez wysiadając skomentowała całe wydarzenie głośnymi obelgami w strone kierowcy- i słusznie.
~Julka 30-12-2009 19:35
od przeszło 20 lat, codziennie dojeżdżam autobusami MZK do pracy, moim zdaniem kierowcy autobusów "wychowują" pasazerów, po wprowadzeniu nowych zasad podrózowania zrobiło się całkiem wesoło wejdziesz do autobusu srodkowymi drzwiami - źle kulach ( sroda przed świetami ostatni kurs 16 - kierowca nie wpuscił środkowymi drzwiami osoby o kulach - dlaczego? - " bo nie" ) nacisniesz guziczek przed przystankiem , żeby wysiąść - żle bo "już mi w uszach dzwoni o tych dzwonków" nie przyciśniesz - źle napewno pojedziesz jeden przystanek dalej bo przecież kierowca nie mógł wiedzieć ze akurat wysiadasz, chociaź wstajesz i ustawiasz się obok drzwi ( mi sie to zdarzyło tuz przed świetami , cztery osoby chciały wysiąść na przystanku, jedyne jakie były w autobusie , niestety przez gapiostwo nikt nie wcisnał nieszczęsnego guziczka, no i kierowca nas przewiózł przystanek dalej, był bardzo zdziwiony , nie wiedział , że osoby które karnie ustawiły sie przed drzwiami chcą wysiąść, niezły miałam wtedy spacer, cóż poszło w figurę takie odjeżdżanie z przystanku z przed nosa pasażera zdarza sie według mojejn obserwacji z 6 razy w tygodniu na jednej tylko lini palaczy - kierowcw nie cierpię teraz zdarza sie to sporadycznie i raczej w autobusach starszego typu tam gdzie kierowcy są bardziej kabinki sa bardziej odizolowane od reszty autobusu to nic że smród i tak jest w całym autobusie ja sie śmieję , że do pracy jeżdżę limuzyną z kierowcą tyle że kierowca ma nieraz fochy pozdrawiam
~hala 30-12-2009 19:41
nagminnie spóżnia się 23 albo jej wcale nie ma zapytałam się kierowcy dlaczego to zamknął mi drzwi przed nosem,brak kultury u kierowców.
~hala 30-12-2009 19:46
nagminnie spóżnia się 23 albo jej wcale nie ma zapytałam się kierowcy dlaczego to zamknął mi drzwi przed nosem,brak kultury u kierowców.
~123 30-12-2009 20:04
Hm swietnie by bylo,aby kierowcy powyzsze uwagi przemysleli i co sensowniejsze zastosowali w swojej pracy,aby im i nam pasazerom jezdzilo sie lepiej i bezpieczniej.Moje uwagi ,to zeby na petli w sobieszowi na papieroska wychodzili z autobusu,bo niektorzy wychodza ale zdaza sie ,ze zadymiony autobus podjezdza na przystanek.Bylam swiadkiem jak kierowca zaparkowal przegubowcem na petli w sobieszowie to tyl autobusu zostal na ulicy prawi do srodkoej bialej lini.Zeby pora zimowa jednak byly autobusy ogrzewane,zdarza sie ,ze czasem jezdza prawi lodowki,a innym razem ,,grzeja jak w salnie,,Jeszcze jedno moje zyczenie to w czsie zmiany kierowcow przy MZK,zeby panowie jednak zamykali drzwi ,bo z reguly wszystkie drzwi pootwierane i wiatr lodowaty hula.Ale sie rozmarzylam,ale moze tak w nowym roku mojw marzenia sie spelnia.
~bialy kruk 30-12-2009 20:09
...masz racje...ostalem sie bialym krukiem, bo opuscilem na zawsze 30 lat temu Jelonke i Polske. I to byla najlepsza decyzja mojego zycia. A ze obserwuje...porownuje...i pewne sprawy widze z innego punktu widzenia-masz pecha.
~Fuck 30-12-2009 20:12
Krawaciarze To Święte Krowy !!!
~Magda 30-12-2009 20:33
A ja dziękuję Panu lini nr 4, że kiedyś ok. godz 15 w cieplicach poczekał na mnie i nawet zatrzymał ruch na jezdni żebym spokojnie mogła przejść po pasach i zdążyć na przystanek
~xxx 30-12-2009 20:54
A mi tam zaden kierowca nie podpadł:) podziwiam ich za te ranne wstawanie np o 3 w nocy:( prace w swieta i w wekendy. Popatrzec na ludzi w urzedach np skarbowy (bez kija nie podchodz) wiele zawodów jest nie wdziecznych a szczególnie praca z ludzmi. Pozdrawiam
rymcycymcy 30-12-2009 21:13
Autobus to fajna sprawa. Mozna jechać i nie patrzeć do przodu : ...super ! A w dodatku można podsłuchać pouczajacych dialogów starszych pań, a nawet przeczytać komuś troszkę gazety przez ramię :) ...wiem, że tak jest ...ostatnio sprawdziłem :)
rymcycymcy 30-12-2009 21:15
...no i są bardzo tanie, chyba nawet tańsze od taryfy :) ...poważnie.
~taki tam 30-12-2009 21:15
Widzę że treść wypowiedzi się nie zmienił wiec: Zaspałeś do roboty-winny kierowca MZK Żona(kochanka)nie dała-winny kierowca MZK Program w TV do d... -winny kierowca MZK Obiad Ci nie smakuje-winny kierowca MZK itd......itd.....itd.... ps.do Fuck Przypadkiem nie zatrudniaj się w MZK bo gdy będziesz miał takich pasażerów jak Ty to na tym krawacie powiesisz się pierwszego dnia pracy,a szkoda by było takiego poety.
~AD 30-12-2009 21:35
Eh LUDZIE :) Dogodzic wam graniczy z cudem.. proponuje wam czasem ruszyc szanowne 4 litery poza granice JG, czasem nawet poza granice PL.. tam przejechac sie jakimkolwiek autobusem miejskim, popatrzec, pooceniiac, porownac. Takie sytuacje zdarzaja sie wszedzie, raz sa mniej raz bardziej widoczne.. Szczegolnie polecam przyjrzec sie zachowaniu PASAZEROW ;];];] Mieszkam w uk, czasem autobusu danej linii uswiadczyc nie mozna przez 30 min (czestotliwosc co 10) a jak przyjedzie to 3 lub 4 pod rzad.. wiec nie marudzcie, ze czasem 7 czy 9 spozni sie (o zgrozo) 10 min. Pamietajcie, ze praca kierowcy nie jest latwa. Smiesza mnie wypowiedzi, ze w MZK pracuja same buraki. Wozenie ludzi to KOLOSALNA ODPOWIEDZIALNOSC !!. Kiedy szanowni pasazerowie smacznie spia w swoich lozeczkach taki szofer musi zasuwac po 3 w nocy na zajezdnie, aby przygotowac pojazd do jazdy, do tego sprzedaz biletow, coraz wiekszy ruch uliczny.. Dlatego zanim zaczniecie klepac swoje problemy, postawcie sie choc na chwile w roli szofera, a jesli juz chcecie aby nastapily jakiekolwiek zmiany - ZACZNIJCIE OD SIEBIE !
~ja 30-12-2009 21:53
spotkałam miłego kierowcę linii nr 4. miły uprzejmy i zawsze naszą grupę piechurów podwozi do pętli na końcowym przystanku, bardzo spokojnie prowadził i rozważnie na zakrętach, Grupa pozdrawia tego Pana. Innym razem , inny kierowca poczekał na nas ,aż wszyscy dojdą do autobusu i też Mu za to dziękowaliśmy. Jak widać , że są też dobrzy, uprzejmi kierowcy. Myślę , że ci Kierowcy pamiętają grupę jeżdżących linią nr. 4, pozdrawiamy i wszystkiego dobrego do spotkania na trasie.
~Karol 30-12-2009 22:00
Za przeproszeniem, odczepcie sie od tych kierowców, to ciężka praca jest... a wy zróbcie sobie prawo jazdy , kupcie samochód i jeździjcie kiedy chcecie. chyba że was na to nie stać t...ki.
~kierowca 30-12-2009 22:09
jak się wam tak bardzo nie podoba to po co jezdzicie autobusami, chodźcie piechota, jezdzijcie na rowerze, albo zrobcie prawo jazdy i kupcie auto buraki ;p
~1124 do post z godz.12.31 30-12-2009 22:19
Tak ma byc, to tak będzie. Jeśli jest pan kierowcą MZK, to pewnie pojeżdzi Pan jeszcze maksymalnie 3 miesiące. Nie piszę po to, żeby straszyc, ale nie ma miejsca tu dla takich jak Pan. Chyba, że pisał Pan tą swoją ambitną wypowiedź z kafejki internetowej, wtedy gorzej. pozdrawiam
nico 30-12-2009 22:36
Do wszystkich cwaniaczków - kierowców z MZK : W panstwach bardziej rozwiniętych, takich jak np. Czechy, nie wspomnę o zachodnich sąsiadach, moglibyście co najwyżej podłogi myc w tych autobusach z takich pięknym podejściem i kulturą jaką prezentujecie tutaj na forum i na ulicach, gdzie pracujecie. A może to już tez czas na Pana Szanownego Prezesa Woźniaka, który najwidoczniej nie może poradzic sobie z chołotą, którą zatrudnia. Nie mówię tu o wszystkich kierowcach, tylko o poszczególnych osobach. Przecież oni rzucają ten zły cień na całą firmę. Kiedy to się w końcu zmieni ?! W każdym zawodzie trzeba byc najpierw człowiekiem...
~matka1 30-12-2009 22:40
Kiedyś zimową porą,jechałam z malutkim dzieckiem autobusem nr 7,wracaliśmy od lekarza.Śniegu było po pachy.Kierowca mimo ,że pasażerowie naciskali guzik tzw. zatrzymania się,nie zatrzymał się na światłach na marcinkowskiego w Cieplicach.Zatrzymał się dopiero koło dworca PkP.Musiałam z kilkumiesięcznym dzieckiem na rękach przeprawiać się przez zaspy śniegu,po ruchliwej ulicy,bo nawet chodniki były zasypane po pachy.Zgłosiłam sprawę do MZK,ale nic to nie dało:((((((
~matka1 30-12-2009 22:46
Kiedyś zimową porą,jechałam z malutkim dzieckiem autobusem nr 7,wracaliśmy od lekarza.Śniegu było po pachy.Kierowca mimo ,że pasażerowie naciskali guzik tzw. zatrzymania się,nie zatrzymał się na światłach na marcinkowskiego w Cieplicach.Zatrzymał się dopiero koło dworca PkP.Musiałam z kilkumiesięcznym dzieckiem na rękach przeprawiać się przez zaspy śniegu,po ruchliwej ulicy,bo nawet chodniki były zasypane po pachy.Zgłosiłam sprawę do MZK,ale nic to nie dało:((((((
Riposta 30-12-2009 22:52
~Karol | Jak wszyscy kupimy sobie auta to zostaniesz bezrobotny @@ Nie życz sobie tego ;p Oj, poracowalibyście z miesiąc na tzw. zachodzie! ............ W Jeleniej Górze są 3 drażliwe tematy (kolejność nieprzypadkowa): wyrobnicy zdrowia, kierowcy MZK i zarządcy miasta :( Bogatego Nowego Roku :D
~Zdzich 30-12-2009 22:59
@taki tam: to wy wobec tego postępujecie podobnie, tak? jakiś wieprz zniszczył siedzenie, to ty za karę komuś innemu zamkniesz drzwi przed nosem? To jest Polska, bądź, co bądź Europa, a nie północy Mozambik. Jak wytłumaczysz mi inną rzecz - jest godzina 19:49, autobus linii nr 6 powinien być na Różyckiego (kierunek Kiepury) o 19:53, a dziwnym trafem autobus właśnie stoi w zatoczce. Dzisiaj (być może dla wyrównania) linia nr 3, która powinna być na przystanku Łomnica Sklep o 16:37 podjechała o 16:45. Najpierw dajmy coś od siebie, a dopiero później wymagajmy. A może powiesz mi czy to normalne, że autobus podjeżdża stoi w zatoczce, ludzie wsiadają, kierowca sprzedaje bilety, ja biegnę, kierowca dalej stoi i kilka metrów przed autobusem kierowca nagle zamyka wszystkie drzwi, sprzedaje jeszcze ostatnie bilety i dopiero po chwili odjeżdża - to też jest moja wina i przeze mnie mógł spowodować wypadek? Czekam na odpowiedź z Twojej strony i pozdrawiam.
~ 30-12-2009 23:00
Do | ~1124 do post z godz.12.31 |: Jeszcze jeden przemądrzały palant od zwalniania. Detektyw internetowy z komunistycznego odzysku.
~ 30-12-2009 23:01
Proście a będzie Wam dane !!! Od nowego roku kierowcy czekają na wszystkich którzy dobiegają do autobusu (choćby i kilometr miał do niego), rusza z przystanku - ktoś machnie ręką, że chce wsiąść to zatrzyma się i wpuści (olać innych kierujących - pasażer jest najważniejszy), kupujesz bilet i wyciągasz stówę - nie ma problemu, jak kierowca nie będzie miał wydać to poleci do sklepu i rozmieni... tylko niech nikt na którymś przystanku z kolei nawet gęby nie otworzy, że autobus jest spóźniony... bo niekiedy czynią cuda by choć o minutę albo dwie zmniejszyć opóźnienie !!! Bydło jeździ w naszych autobusach i tak trzeba ich traktować. Kiedyś ludzie się cieszyli że w ogóle przyjechał... Dziwne że ludzie znają telefon do MZK tylko jak trzeba skargę jakąś złożyć, a dzwonił ktoś kiedykolwiek żeby któregoś pochwalić ???
~Tak ma być 30-12-2009 23:09
Do | ~1124 do post z godz.12.31 Spadaj ciołku. Cenzura Ci się marzy? Tęsknisz za kontrolowaniem? Buda ćwoku!
~kierowca PKS 30-12-2009 23:16
Widze ze umiecie tylko oceniać!!! ciekawe jak ty byś się czul jak byś cały dzień jeździł po tym mieście, stal w korkach i wysłuchiwał wiecznych pretensji pasażerów dosłownie o wszystko a po zjeździe na zajezdnie jeszcze zebrał opi..dol od kierownika. ciekawe czy byście wtedy tryskali humorem i kulturą. wiadomo zdarzy sie jakis cham i gbur no ale bez przesady, większośc jest w porządku. zastanówcie się zanim kogoś obsmarujecie!!! pozdrowienia dla mzk
~kierowca PKS 30-12-2009 23:18
Widze ze umiecie tylko oceniać!!! ciekawe jak ty byś się czul jak byś cały dzień jeździł po tym mieście, stal w korkach i wysłuchiwał wiecznych pretensji pasażerów dosłownie o wszystko a po zjeździe na zajezdnie jeszcze zebrał opi..dol od kierownika. ciekawe czy byście wtedy tryskali humorem i kulturą. wiadomo zdarzy sie jakis cham i gbur no ale bez przesady, większośc jest w porządku. zastanówcie się zanim kogoś obsmarujecie!!! pozdrowienia dla mzk
~kierowca autobusu 30-12-2009 23:34
wszyscy pasażerowie widzą tylko kierowcy błędy a nie widzą swoich ,które popełniają w pracy i na ulicy.np.brak słowa dzień dobry smród wydychanego kiepa przed wejściem do aut. kasłanie żganie i pierdzenie siedzenie.I dużo by jeszcze wymieniać na tan temat;
~jędras 30-12-2009 23:46
do pasażerów .Piszecie że kierowcy autobusów MZK to buraki nie kulturalne chamy itp a czy obrzucanie ich takimi epitetami jest kulturalne? "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" PS nie jestem kierowcą MZK :)
~Santos661 31-12-2009 1:12
Jerzy ty pijaku, ho na woodke
~ 31-12-2009 1:21
Bys uprzejmym a byc chamem to dwie rozne rzeczy
~1124 31-12-2009 6:58
pozdrawiam co niektórych i do zobaczenia, mam nadzieję :)
~..../////..... 31-12-2009 7:46
niedawno jechalam 7,wsiadalam na przystanku przy pkp w Cieplicach,kierowca zajety rozmowa z jakas dziewczyna ,niebardzo zwracal uwage na to co wokol sie dzieje,choc napisane jest ze "rozmowa z kierowca w czasie jazdy zabroniona",w Sobieszowie na petli wysiadlam i czekalam na 9,w tym samym czasie ten sam kierowca 7 ostentacyjnie zapalil sobie w autobusie papierosa,dziewczyna siedziala mu na kolanach i calowali sie....po czym za chwile podjechal na przystanek i ludzie weszli do zakopconego autobusu,a dziewczyna znow wisiala na kierownicy,wydaje mi sie takie zachowanie nie na miejscu..bez komentarza
~ 31-12-2009 11:12
Jeszcze trochę, a praca kierowcy MZK będzie ukazana jako niesamowicie tytaniczny wysiłek... Ale skoro ta praca aż taka ciężka i nieprzyjemna, to dlaczego zostaliście kierowcami? Przecież jest podobno tak dużo "lekkich" zawodów, np. nauczyciel, który ma aż dwa miesiące wakacji?
~mucha 31-12-2009 13:29
Jeżeli opuściłeś Polskę 30 lat temu , to po co wpiep..... się w nieswoje sprawy? A może chcesz porozmawiać z rodakami , bo obcego języka się nie możesz nauczyć . Nie martw się , za następne 30 lat się trochę nauczysz.
jacekjg13 31-12-2009 20:32
Ja jeżdzę autobusami zazwyczaj 10-15 razy w tygodniu, i widziałem wiele sytuacji, gdzie kierowcy to nie chamy, bo nie będę obrażał takich. Autobus cały zaphany, starsza kobita chce z przodu wysiąść, kierowca każe iść jej do tyłu. Gdy kobita gada, że jest stara, nie może iść, to kierowca "łaskawie" wypuszcza ją mówiąć - nie dyskutuj pani, ja nie mam czasu. Albo rano, jadąć autobusem nr 4. z Marcinkowskiego 7.23 do szkoły kierowca autobusu 786 często gada z 14-latkami, spóźniając się na trasie. Gdy nie gada, przyjeżdża punktualnie. Gdy gada ma średnio 3-5 minut spóźnienia. Ostatnio, we wtorek rano o 5:15 kierowca autobusu linii 2 (nr boczny 718) z Małej Poczty rozmawiał z jakimś facetem, który DOSŁOWNIE WŁOŻYŁ GŁOWĘ TAM, GDZIE KUPUJE SIĘ BILETY. Wtedy spieszyliśmy się na autobus PKS, który przez tego sk...syna uciekł. Trzeba było czekać na następny 20 minut. Ale mogło tak być, że godzinę...
~Zdzich 2-01-2010 14:16
Widzę, że światowiec z "ju kej" się nawet trafił. Mieszkasz w tej swojej Anglii to sobie mieszkaj i zajmuj się tymi autobusami, które spóźniają się po 30 minut i to jest norma. Nie oszukujmy się, ale Jelenia Góra to nie jest jakaś wielka aglomeracja i autobusy powinny raczej w miarę punktualnie jeździć, ale jak ja widzę, że linia nr 3 na 5 czy 6 przystanku od strony Mysłakowic ma już 10 minut spóźnienia to coś jest nie tak. I tutaj na nic zda się tłumaczenie, że Łomnica jest rozkopana drodzy Państwo, bo już nie jest. A jak 17 koło ZUSu w kierunku Orlego powinna być bodajże 15:59, podczas gdy ona dopiero staje na przystanku w kierunku Kiepury to chyba też jest coś nie tak. A linia nr 27 przechodzi już nawet samą siebie - albo 10 minut spóźniona albo 5 minut za wcześnie. Drodzy Państwo, skoro mam autobus z punktu A o godz. 7:40, a 4km dalej w punkcie B autobus powinien być 7:50 to wybieram go, by spokojnie dojechać do pracy na godzinę 8. W rzeczywistości autobus zamiast 10 minut prawie zawsze jedzie minut 20. Do tego dochodzi dziwny styl jazdy wielu kierowców. Przykład al. JPII. Linia nr 6 jedzie w kierunku Cieplic i staje na pierwszych światłach (koło Łukoilu), później rozpędza się, jedzie kawałek (światło do skrętu w lewo jest zielone) i nagle kierowca puszcza gaz i zaczyna zwalniać, tak aby na kolejnych światłach także stanąć. Proszę nie zasłaniać się bezpieczeństwem, bo bez powodu nie zwalnia się taki kawał przed sygnalizatorem, który w dodatku wskazuje zielone światło.
~smieszne 2-01-2010 22:08
kierowca autobusu nr. 17 chciał oszukać mnie na piniondze, wydał mi za mało reszty. Na dodatek czuć było od niego alkohol.
~Gość 2-01-2010 23:30
Tak najlepiej krytykować kierowców a pasażerowie myślą że im wszystko można
~ 3-01-2010 19:14
dzisiaj o godzinie ok. 13:30 widziałem autobus lini numer 7xx na podwalu który nie miał włączonych znaków świetlnych ani z przodu ani z boku oraz brak ich z tyłu ale ludzie byli w środku więc to był autobus kursujący
~67 3-01-2010 20:23
Za przeproszeniem ale większość kierowców mzk to takie niespełnione buce!!! Jeżdżą tak jak by wieźli jakiś gróz a nie ludzi!!! A o uprzejmości mowy nie ma, bo im za to nie płacą.
~kierowca aotob 3-01-2010 21:22
Do poszkodowanej Pani.A to nie pani wysmarka sie w autobusie a chusteczka papierowa pod siedzenie?
~cienias 3-01-2010 22:07
a wy wogole wsioki chocta na piwko sie napijem :hyhyhy: ja was nienawidzic ja yeti umcumc zal !! Kargul ! podejdz no do pllota !! poc o?! podejdz jak i ja podchodze:PP ahyhyhy ale czsy uhuhu janosik to moj kumpel i pijemta winko panienki ujaltalta !! juhuhuhuh ZUL ZUL ZUKL
~? 7-01-2010 11:51
właśnie krytyka wychodzi nam najlepiej
takisobiejeden 7-01-2010 18:31
A to drzwi sie nie otwierają,a to ktos napluł,a to pawia jakiegos na siedzenie ktoś - jednym słowem należałoby wymienic kierowców na pasażerów,a pasażerów na kierowców i po kłopocie.
~@@ 8-01-2010 10:03
WSZYSTKO TEZ ZALEŻY OD WYCHOWANIA KIEROWCY A PRAWDA JEST TAKA ZE I TAK NIE PRZESTRZEGAJA GODZIN JAZDY AUTOBUSÓW I ROBIA CO CHCA ALE TO PL I NIC NA TO NIE PORADZIMY TYLKO SIE DO TEGO PRZYZWYCZAJMY
takisobiejeden 8-01-2010 16:22
NIE ZASŁANIAC KIEROWCY WIDOCZNOSCI Z TYŁU ! XD
takisobiejeden 8-01-2010 16:24
a pasazerowie nie przestrzegaja godzin odjazdu autobusów xD
~female 9-01-2010 12:09
Do Gościa z 23:30 i Wszystkich ,którzy mają żal do krytykujących... Konstruktywna krytyka może wszystkim przynieśc tylko pożytek. Wnioski powinny nasuwać się same. Nie mówię o biciu się w pierś i błaganiu o przebaczenie. Wystarczy poczytać ze zrozumieniem. Artykuł daje do myślenia, że nie jest tak, jak powinno być. Że coś złego dzieje się z kierowcami MZK. Owszem, pasażerowie, którzy mają pretensje
~female 9-01-2010 12:44
Konstruktywna krytyka może wszystkim przynieść tylko pożytek. Wnioski powinny nasuwać się same. Nie mówię o biciu się w pierś i błaganiu o przebaczenie. Artykuł daje do myślenia, że nie jest tak, jak powinno być. Że coś złego dzieje się z kierowcami MZK (oczywiście nie z wszystkimi). Owszem, są pasażerowie, którzy mają pretensje o wszystko do wszystkich, ale większość, taka nie jest. Od kierowców nikt nie wymaga cudów, tylko zwykłej uprzejmości. Od pasażerów zresztą również. Może to dla niektórych ludzi zbyt dużo... ale wtedy to już należałoby zmienić zawód, bądź środek lokomocji (tudzież brać leki uspokajające). A wzajemne obrażenie nie świadczy zbyt dobrze o komentujących artykuł...
c0librii 10-01-2010 18:24
Najbardziej mnie denerwuje palenie kierowców. Przykładowo w środę wsiadam na Kiepury w 6tkę i aż mnie odrzuciło. Smród na cały autobus. I to takimi kręconymi papierosami z taniego tytoniu. Dodam ,że środkowymi drzwiami wsiadałam ,bo z wózkiem wsiadałam,więc na prawdę na cały autobus było czuć a nie tylko w kabinie kierowcy. Wysiadłabym ,gdybym na prawdę nie musiała TYM autobusem jechać.
Szczypek 11-01-2010 16:49
"wyciągnąć konsekwencje od kierowców, jeśli okaże się, że rzeczywiście zdarzyło się to, co się zdarzyło" haha :) czyli konsekwencji żadnych nie będzie, bo co ten pan zrobi? pójdzie do kierowcy i zapyta 'czy zachował się pan wtedy i wtedy jak ostatni burak?'
~Drań 12-01-2010 21:09
Na Grzeczności jeszcze nikt nie Stracił.. Tylko Tyle w temacie>
~seti 25-01-2010 13:31
W kierownictwach firm panuje pewne niezrozumienie tematu karania i wynagradzania. Nie jest sztuka pogrozic komus (nagana, obciecie pensji, itd.), bo to niewiele zmienia, a frustracja rosnie. Sztuka (nie do ogarniecia przez rozum zarzadzajacych) jest nagradzanie pozytywnych, kulturalnych zachowan. Normalna sprawa, ze osoba kulturalna wynagrodzona za swoje zachowanie czulaby sie wyrozniona, natomiast chamowaty kierowca raczej ciagnalby do kulturalnych wzorow, zeby tez zarobic troche kasy. Dlatego nie glupim rozwiazaniem jest placa dzielona, czyli podstawa plus dodatkowe wynagrodzenie. Zawsze lepiej nagradzac niz karac.
~ 25-01-2010 20:01
i dobrze wam prawko sobie zrobcie xD
~z pod latarnii 26-01-2010 21:48
niestety ja mama teZ przykre wspomnienia powrót z drugiej zmiany ostatni autobus godzina 22.36 przy łukasiewicz już dwa razy zdażyło mi sie że kierowca niezatrzymał sie na przystanku raz ztwierdził że mu sie schowałam za słup a przeciez stałam pod latarnia i jeszcze miał pretęsje że mu zwróciłam uwage bo dzieki znajomym zatrzymał sie łaskawie 40 m dalej a drugim razem byłam za ciemno ubrana tez pod ta samą latarnia chyba będe stała w kamizelce odblaskowej zero przeprosin tylko pretęsje \ \
~gosc_programu 29-01-2010 3:08
A tak krytykowaliscie mlodych ludzi ktorzy uszkodzili autobus po tym jak jeden z kierowcow nie chcial ich wpuscic do autobusu. Od zawsze powtarzam ze wszyscy kierowcy MZK to stare pierdy,chamy, prostaki, zero kultury,kapusie itd. Wiec nie ma co sie dziwic ze czasem po mordzie dostaja.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group