Sobota, 28 listopada
Imieniny: Grzegorza, Zdzisława, Stefana
Czytających: 5586
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Ataki bestii na osiedlu

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 23 maja 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 23 maja 2007, 7:08
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Pies Klajzder wciąż terroryzuje mieszkańców Zabobrza. W ostatnich dniach zaatakował człowieka. Policja chce złożyć wniosek o odebranie bestii właścicielce.

– Rzucił się na moją suczkę – opowiada Andrzej Kończy, jeden z poszkodowanych. – Podbiegłem i w szarpaninie podniosłem go za obrożę do góry. W ten sposób udało mi się uratować mojego psiaka.
Klajzder, bo tak wabi się postrach okolicy, zdołał jeszcze ugryźć pana Andrzeja w nogę. Na szczęście, niezbyt groźnie.
– Dobrze, że to ja wyszedłem na spacer z psem, a nie moja żona– opowiada Andrzej Kończy.

Niebezpieczne starcie z groźnym czworonogiem miał też Janusz Herbeć.
– Wychodziłem z jamnikiem i niosłem worek śmieci – opowiada Janusz Herbeć. – Nagle mój pies został zaatakowany przez tą niebezpieczna bestię. To były ułamki sekund. Pies był prowadzony przez jakieś dziewczyny. Wziąłem mojego jamnika na ręce a ta bestia rzuciła się na mnie. Śmieci się wszystkie wysypały. Całe szczęście, że pomógł nam sąsiad, który odciągnął bestię i mój pies zdążył uciec i schować się. Wezwaliśmy policję, ale do czasu ich przyjazdu właścicielka psa poszła do domu. Policji natomiast powiedziała, że to nie jej pies był na podwórku. Sprawę podałem do Sądu Grodzkiego.

Przypomnijmy, że wśród poszkodowanych przez Klajzdera jest także Monika Szalewicz. W lutym bestia na czterech łapach zagryzła na jej oczach należącego do niej psa, a samą mieszkankę dotkliwie pokąsała.
Monika Szalewicz skutki tamtejszej sytuacji odczuwa do dzisiaj. Nie może się schylać i nawet przy prostych ruchach odczuwa ból.

Jak wyliczyliśmy, Klajzder ma na swoim koncie już 10 zagryzionych psów. Zwierzę z pozoru wygląda normalnie, ale kiedy zobaczy innego psa, natychmiast rzuca się do ataku.

Policja nie znalazła dotąd podstaw do odebrania psa właścicielce, więc sprawa nie trafiła nawet do sądu. Zdaniem stróżów prawa, wyjaśnienia świadków różnią się od tego, co mówi pani Szalewicz. A weterynarz stwierdził, że pies jest niegroźny.

Nie pomogły też wydane przez prezydenta miasta dyspozycje wzmożonych patroli w okolicach ulic Różyckiego i Szymanowskiego.
Właścicielka psa Ewa O. nie reagowała, kiedy jej pupil zagryzał inne psy. Ludzie twierdzą, że niechętnie z nimi rozmawia, odgraża się i wyzywa.
– Powiedziała nam, że ona te wszystkie okoliczne psy wykończy – mówi Andrzej Kończy.

Nam nie udało się skontaktować z właścicielką. Telefon odebrała jej mama, córki nie było w domu. Mama nie chciała przekazać jej wiadomości, że prosimy o rozmowę.

Policja potwierdza, że od naszej publikacji odebrała kolejne skargi od mieszkańców Zabobrza. Jak do tej pory sprawa prowadzona była jednak dość opieszale.
– Nie było dowodów przeciwko właścicielce psa – mówi nadkom. Edyta Bagrowska, rzecznik prasowy policji w Jeleniej Górze. Jak nam powiedziała, teraz jest inaczej i wkrótce sprawa w końcu ma trafić do sądu. Policja będzie wnioskowała o odebrania czworonoga właścicielce.
Oby stało się to jak najszybciej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (137) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group