Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 2 stycznia
Imieniny: Izydora, Makarego
Czytających: 12942
Zalogowanych: 71
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Ars poetica i nie tylko

Czwartek, 30 stycznia 2020, 15:13
Aktualizacja: Czwartek, 6 lutego 2020, 6:20
Autor: Danuta Mysłek
Jelenia Góra: Ars poetica i nie tylko
Fot. Danuta Mysłek
W kawiarni „Muza” Osiedlowego Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu Stowarzyszenie Literackie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej rozpoczęło kolejną już edycję wydarzeń w ramach cyklu ars poetica. Z dwudziestu ośmiu autorów almanachu „Adrenalina wspomnień” inspirowanego miłością, walentynkowymi uniesieniami, dziesięciu dzieliło się z licznie przybyłymi gośćmi epizodami uniesień, wyborów, rozczarowań, grzechów oraz słabości minionych chwil.

Zgromadzonych gości powitała Dominika Krop (ODK), oddając Danucie Mysłek, prezes stowarzyszenia, a zarazem redaktorce ww. almanachu, która poprowadziła spotkanie, wprowadzając pokrótce w cenny zasób książki, determinowany talentami, umiejętnościami, spojrzeniem na świat twórców.

Pełnomocnik stowarzyszenia-Janina Lozer przeczytała ze słowa wstępu kwestie poruszające zagadnienia, z jakimi człowiekowi przyszło się mierzyć w świecie coraz to nowszych wynalazków, rzekomej nowoczesnej wirtualnej komunikacji, która to substytuuje strach przed realną bliskością, w świecie, w którym żyjemy obok siebie, a nie ze sobą.

Hubert Horbowski ogłosił wyniki grudniowego konkursu pt. Pojednanie. Pierwsze miejsce zajęła Urszula Musielak, wyróżnienie otrzymał Jerzy Tański. Dla zwycięzców były dyplomy oraz nagrody książkowe. Wieczór uświetnił muzycznowokalnym akcentem Adam Wolak, porywając co odważniejszych w tany.
W almanachu zaistniały teksty debiutantów: Weroniki Mysłek, Darii Pacewicz – Gerstenstein, Krystyny Pawłowskiej oraz Krystyny Stefańskiej również i przyjaciół po piórze z Warmii i Mazur: członka Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oddziału olsztyńskiego Jana Pietrzyka, członka Bartoszyckiej Grupy Literackiej „Barcja”, Arkadiusza Monkiewicza.

Mieczysława Kłos – Kuligowska

„Walentynki"

Jest zima, lutego środek.
Chodzę ulicami miasta
i patrzę: wszędzie serca czerwone…
Czy to promocja krwiodawstwa?
Pytam przechodniów: Co to znaczy?
A oni na to , że „Walenty”.
Czy to nie można jakoś inaczej
okazać miłość do kobiety?
Czy to konieczne kupować serca
czerwoną różę na długiej nodze?
Tak sobie myślę, że moja wiedza
na temat uczuć uboga srodze.

Twoja reakcja na artykuł?

4
67%
Cieszy
0
0%
Hahaha
2
33%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o wprowadzeniu jednego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn (62 lata)?

Oddanych
głosów
183
Dobry pomysł
55%
Zły pomysł
45%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nigdy nie rób i nie spożywaj tych rzeczy
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
112
Straż Parku uratowała wychłodzonego Czecha
 
Czechy
Sensacja przyrodnicza w Sudetach
 
Aktualności
Tak w sylwestrową noc bawiła się Jelenia Góra
 
Aktualności
Sylwester pod chmurką z Łobuzami i Mr. Presidentem
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group