Sobota, 24 października
Imieniny: Marcina, Rafała, Antoniego
Czytających: 6083
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Aktualna wojna na wystawie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 13 lutego 2011, 8:19
Aktualizacja: 8:20
Autor: Agrafka
Fot. Agrafka
W miniony piątek w Skansenie Uzbrojenia Wojska Polskiego Muzeum Karkonoskiego odbyło się otwarcie wystawy pt. „Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej w misjach stabilizacyjnych w Iraku i Afganistanie”. Podczas wernisażu zostały także wręczone odznaczenia kombatanckie oraz wyróżnienia.

– Pokazujemy pierwszy raz w Jeleniej Górze zbiór eksponatów, które przekazał nam w 2006 roku ówczesny poseł na Sejm RP, a wcześniejszy minister obrony narodowej śp. Jerzy Szmajdziński – powiedział Stanisław Wilk, kierownik skansenu, będącego oddziałem Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze.
Na ekspozycję składają się dwie wystawy planszowe przygotowane oddzielnie przez Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie. Jedna obrazuje polski kontyngent wojskowy w Afganistanie, przede wszystkim są to fotografie, ale też rys historyczny. Druga dotyczy obecności polskich sił zbrojnych w Iraku. Na wystawie ukazana jest geneza konfliktów i obraz służby naszego wojska.

Decyzją prezesa Zarządu Głównego związków Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej Byłych Więźniów Politycznych kombatanckim krzyżem pamiątkowym: por, rezerwy Józef Okoń, prezes Koła Miejskiego nr 4 w Jeleniej Górze, por. rezerwy Romuald Teresani, por. rezerwy Antoni Kacperski. Zostali także wyróżnieni najwyższym kombatanckim odznaczeniem za zasługi dla Związku Kombatantów Stanisław Wilk kierownik Skansenu Uzbrojenia Wojska Polskiego, Ivo Łaborewicz kierownik Archiwum Powiatowego w Jeleniej Górze oraz prezes Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry, a także Gabriela Zawiła dyrektor Muzeum Karkonoskiego. Odznaczenia wręczał płk rezerwy Edward Jakubowski, lider jeleniogórskich kombatantów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~bren 13-02-2011 13:06
Obejrzałem wystawę. Agitka MON-u uzasadniająca obecność Polaków w Iraku i Afganistanie. Jeśli chcemy w Afganistanie pomagać biednej ludności, to niech tam jadą cywile. Tam armaty i karabiny są niepotrzebne. Amerykanie interesy globalne niech załatwiają sami. Każda śmierć i kalectwo polskiego żołnierza w tych dwóch misjach obciąża także Szmajdzińskiego, którego niektórzy chcą uczynić idolem Jeleniogórzan. Podczas drugiej wojny światowej jeden z agresorów, polskich patriotów walczących o niepodległość, nazywał "Polnischen Banditen". Ja o tym pamiętam i dlatego nie da się mi wmówić amerykańskiego poglądu na terroryzm. W Polsce byli patrioci gotowi oddać życie za ojczyznę i naród w aktach złożenia swego życia w ofierze. W 1939 r. nawet w "żywych torpedach" (zgłosiło się również kilka kobiet). Na arenie międzynarodowej do decydowania o akcjach stabilizacyjnych jest ONZ a nie Stany Zjednoczone. Jako Polakowi uwłacza mojej godności bycie kundlem na amerykańskiej smyczy.
~USA. 13-02-2011 22:32
Popieram w stu procetach poglady autora powyzszego tekstu.
~ 13-02-2011 23:44
Już za pana mieliśmy ZSRR, a teraz mamy Unie i USA. Rosja uśmierciła nam tylu ważnych ludzi. Sam już niewiem co z nami będzie?
~xxx 14-02-2011 8:29
a co z żołnierzami z misji pokojowej z 1968r. w Czechosłowacji ??? Jakoś nie mogą doczekać się uznania ich zasług i zostać kombatantami ! To rasizm w poglądach o misjach !!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group