Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 20 stycznia
Imieniny: Fabiana, Sebastiana
Czytających: 14935
Zalogowanych: 91
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Ach, ci radni z tamtych lat!

Wtorek, 15 czerwca 2010, 19:02
Aktualizacja: Środa, 16 czerwca 2010, 8:36
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Ach, ci radni z tamtych lat!
Fot. TEJO
Przecierali dziewicze ścieżki samorządności lokalnej, a efekty ich pracy można zobaczyć dopiero z perspektywy czasu. Dziś obchodzono 20. rocznicę działania samorządu w Jeleniej Górze. Po latach spotkali się pierwsi radni, wszyscy prezydenci i wojewodowie związani z naszym miastem po 1990 roku.

Tłumy pojawiły się dziś zarówno w Książnicy Karkonoskiej jak i w Filharmonii Dolnośląskiej, które były arenami podzielonej na dwie części uroczystości. Najpierw Kazimierz Piotrowski, radny pierwszej kadencji, pokazał swoje archiwalne zdjęcia ilustrujące początek samorządu lokalnego. – Kazia zawsze zapamiętamy z aparatem na brzuchu – mówił witając licznych zgromadzonych Marcin Zawiła, pierwszy prezydent Jeleniej Góry, dziś dyrektor Książnicy Karkonoskiej i poseł na Sejm RP.

Kto przyszedł? Doprawdy trudno wszystkich wymienić. Był pierwszy przewodniczący rady miasta Andrzej Grochala, dotarła jego zastępczyni i późniejsza prezydent oraz przewodnicząca rady Zofia Czernow. Obok siebie stanęli Robert Prystrom, Jerzy Liber i Włodzimierz Śniatecki, radni Klubu AWS z lat 1998 – 2002. Pojawił się ich klubowy kolega Jerzy Łużniak (trzymał się nieco z boku) przedstawiony przez Marcina Zawiłę jako marszałek jeleniogórski. Był też Wiktor Prystrom. Mnóstwo twarzy, dawnych znajomych, którzy nie mieli okazji się spotkać przez wiele lat. Dziś wpadali sobie w objęcia, robili „misiaczki”, wspominali, śmiali się, wzruszali.

– Warto było! – powiedział Kazimierz Piotrowski, który w latach 1990 – 1994 był wśród architektów rodzącej się samorządności. Odpowiedział tym samym na pytanie zawarte w tytule wystawy „Czy warto było”. Na ekspozycje składa się kilkadziesiąt zdjęć. Portrety radnych (niektórych już nie ma wśród nas), dokumentacja stanu miasta z początku lat 90, zdjęcia z różnych wyjazdów, debat, spotkań.

– W pewnym momencie zaprzestałem robienia zdjęć, bo było za dużo innych spraw na głowie. Ale kiedy – forsując zmianę nawierzchni placu Ratuszowego i chcąc przekonać radnych, którzy byli temu przeciw – wykonałem dokumentację Rynku, postanowiłem, że będę to czynił regularnie – opowiadał Kazimierz Piotrowski. Dodał też, że koszty związane z wystawą poniosła jego małżonka. Marcin Zawiła wtrącił, że Książnica Karkonoska nosi się z zamiarem odkupienia zdjęć samorządowca. – Mam ich jeszcze więcej, z innych kadencji. Jeśli tylko będzie społeczne zapotrzebowanie, gotów jestem na kolejne wystawy – mówił autor ekspozycji.

Później zebrani przeszli do Filharmonii Dolnośląskiej, gdzie hejnałem jeleniogórskim rozpoczęła się oficjalna uroczystość 20-lecia samorządu. Każdy zaproszony dostał okolicznościowy medal i pamiątki. Ceremonię prowadziła Katarzyna Młodawska, naczelniczka wydziału promocji i polityki informacyjnej, która poprosiła na estradę Andrzeja Grochalę, Marcina Zawiłę i Marka Obrębalskiego, a także szefa rady miejskiej Huberta Papaja. Prezydent miasta podziękował wszystkim zgromadzonym za wkład w rozwój Jeleniej Góry. Przypomniał rok 1990 i podwaliny pod budowę samorządnej Polski postawione przez rząd Tadeusza Mazowieckiego. Zebrani chwilą ciszy uczcili pamięć samorządowców, którzy nie doczekali tej rocznicy.

Marcin Zawiła – pół żartem pół serio – wyliczył, że samorządna Jelenia Góra ma znacznie więcej lat. Bo za początek miasta samorządowego można uznać rok 1508 i ówczesne edykty króla Władysława Warneńczyka, które umożliwiały wybieralność władz. Trzeba tylko od tej ciągłości odjąć 46 lat systemu centralizmu komunistycznego.

Sumując dokonania samorządu w minionym 20-leciu Zawiła powiedział, że są one kolosalne. Przywołał Jelenią Górę z 1990 roku. Miasto z rzekami, w których płynęła woda poza klasą czystości, ścieki odprowadzane do odstojnika w Staniszowie, ogrzewanie gazem koksowniczym.

– Dziś tyle się mówi o rewitalizacji. W 1990 roku tego słowa nikt nie znał, a to właśnie tamten samorząd rozpoczął remonty zniszczonych zabytków. Zbudował też praktycznie z niczego mechanizmy funkcjonowania miasta – zaznaczył Marcin Zawiła. – Przypominam, że Jelenia Góra nie miała swojego budżetu i nie zastanawiano się nad tym, że pracownicy samorządowi dostaną małe wypłaty. Były momenty, że mogli ich nie dostać wcale – mówił pierwszy prezydent miasta.

W uznaniu zasług pracowników urzędu, którzy najdłużej pracują w magistracie, prezydent Marek Obrębalski wręczył kilkudziesięciu osobom listy gratulacyjne. Części uhonorowanych na sali nie było. Szef miasta podkreślił, że zmieniali się radni i prezydenci, a urzędnicy trwali i to po części dzięki ich bardzo dobrej pracy – miasto funkcjonuje sprawnie.

Wcześniej zebrani obejrzeli archiwalne filmy z 1990 roku przygotowane przez Zbigniewa Dygdałowicza. Na taśmie zarejestrowano – między innymi – wybór Marcina Zawiły na stanowisko prezydenta Jeleniej Góry. Są także wypowiedzi senatora Ziemi Jeleniogórskiej prof. Jerzego Regulskiego, współtwórcy ustawy samorządowej z 8 marca 1990 roku, Honorowego Obywatela Jeleniej Góry. Uroczystość zakończył koncert uczniów PSM II stopnia oraz toast. Degustowano także olbrzymi tort w kształcie flagi Jeleniej Góry.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
266
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kilometry
100 zł mandatu za złe użycie świateł przeciwmgielnych
 
Aktualności
Marcin Kaźmieruk osobowością roku
 
Aktualności
Noworocznie w Mercure
 
Karkonosze
Chmury płyną a góry stoją
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group