Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 12 marca
Imieniny: Bernarda, Grzegorza
Czytających: 9922
Zalogowanych: 101
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: A jednak się stało!

Poniedziałek, 17 stycznia 2022, 11:01
Autor: Stanisław Firszt
Jelenia Góra: A jednak się stało!
Willa Wisenstein w Jagniątkowie/gettyimages
Fot. Archiwum S. Firszta/fot. Internet
W Zielone Świątki 1946 roku - dokładnie 8-10 czerwca - w zniszczonym Wrocławiu odbyły się pierwsze Dni Kultury Polskiej na Ziemiach Zachodnich. Inauguracją obchodów było uruchomienie Uniwersytetu i Politechniki Wrocławskiej (wtedy traktowano je jako jedną uczelnię) oraz służącej tym uczelniom Biblioteki na ul. K. Szajnochy.

Uczestnicy tej wspaniałej imprezy dowiedzieli się już, że w Jagniątkowie koło Jeleniej Góry 6 czerwca zmarł 82. letni Gerhart Hauptmann, o którym środowiska niemieckie mówiły: „że jeśli ten stary człowiek mieszka jeszcze w swoim domu, Śląsk nie jest stracony dla Niemiec”. Śmierć noblisty rozwiązywała tę sprawę.

Zaraz po tym fakcie do Jagniątkowa przybyła z Berlina delegacja Kulturbundu z poetą i późniejszym ministrem kultury NRD Johannesem R. Becherem, która wywiozła zwłoki pisarza na bałtycką wyspę Hidensee, gdzie Hauptmann miał niewielki domek i tam odbył się uroczysty pogrzeb. Mówiono, że Hauptmann przez swoja twórczość i pochodzenie był związany ze Śląskiem, a jego śmierć spowoduje zniknięcie niemieckiego akcentu na tych ziemiach.

Polskie władze nie chciały, aby w domu Hauptmanna w Jagniątkowie powstało coś w rodzaju sanktuarium, nie mówiąc o wymuszonym przez sąsiadów zza Nysy utworzenie w przyszłości muzeum biograficznego. Dlatego ówczesne Ministerstwo Kultury postanowiło dom Hauptmanna ofiarować Leopoldowi Staffowi, ale pisarz go nie przyjął. Stwierdził bowiem, że nie posiada możliwości finansowych i nie będzie w stanie utrzymać tak wielkiego obiektu.

Władze zdecydowały dość szybko, aby willę Hauptmanna przeznaczyć na dom dla dzieci warszawskich, tak strasznie doświadczonych wojną. Stąd później nazwa tego obiektu „Warszawianka”. Stwierdzono, że freski w holu obiektu autorstwa Johannesa Avenariusa, w bajecznym kolorycie będą podobały się dzieciom.

„Warszawianka” funkcjonowała do 1997 r., kiedy to wrocławska mniejszość niemiecka wystąpiła o obiekt, aby utworzyć w nim dom dla swojej działalności kulturalnej. Pomysłodawcami byli Lothar Herbst i Jacek Weksler. W końcu, dzięki interwencji Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze, w obiekcie utworzono polskie muzeum samorządu Jeleniej Góry, które od 2005 roku funkcjonuje jako Muzeum Miejskie Dom Gerharta Hauptmanna.

Twoja reakcja na artykuł?

44
62%
Cieszy
4
6%
Hahaha
5
7%
Nudzi
2
3%
Smuci
3
4%
Złości
13
18%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Wzrost emerytur o średnio 170 zł. Co sądzicie o tej wartości?

Oddanych
głosów
97
Jest to znaczący wzrost
10%
Nie starczy to na zbyt wiele
81%
Nie mam zdania na ten temat
9%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Masz drętwienie rąk? Nie bagatelizuj tego sygnału
 
Rozmowy Jelonki
Mocna rozmowa o młodych ludziach w Jeleniej Górze
 
Ciekawe miejsca
Pustułki na Zamku Chojnik. Samiec przyniósł zdobycz do gniazda
 
Aktualności
Koniec z bieganiem w Jakuszycach
 
Aktualności
O historii i pamięci – wizyta ministra w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Harcerska kuchnia bez barier. Leroy Merlin remontuje Dom Harcerza w Jeleniej Górze
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group