Czwartek, 13 sierpnia
Imieniny: Diany, Heleny
Czytających: 6203
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

997 - Kronika policyjna

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Wtorek, 14 listopada 2006, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 14 listopada 2006, 20:29
Autor: TEJO
Przedstawiamy doniesienia z policyjnych raportów.

<b> STANISZÓW
Ukradł drzewo </b>
Policjanci z Karpacza wspólnie z funkcjonariuszami Straży Leśnej Nadleśnictwa w Kowarach zatrzymali na gorącym uczynku kradzieży drewna z lasu 23-letniego mieszkańca gminy Podgórzyn. Wartość łupu wynosi nie mniej niż 700 zł.

<b> JELENIA GÓRA
Nieuwaga na pasach </b>
Złamania nogi doznał 43-letni mężczyzna, którego na przejściu dla pieszych przy ulicy Jana Pawła II potrącił 24-letni kierowca samochodu marki Daewoo Nexia. Zarówno prowadzący pojazd, jak i pieszy byli trzeźwi. Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~Cocha s_BW 14-11-2006 15:43
w potraceniu bral udzial samochód osobowy marki dełu neksja,rok produkcji 1998,na warszawskim zeraniu,poj.silnika 1498ccm,moc 56kW,wspomaganie kierownicy,...dawny opel kadett.
~JPG do redakcji 14-11-2006 15:57
Coś tu jest chyba nie tak. Z tego co wiem to w zdarzeniu brali udział kierowca poj. i pieszy. Pisząc " Zarówno prowadzący pojazd, jak i kierowca byli trzeźwi." nie ma sęsu, a ponoć ten pieszy potrącony był lekko łyknięty co i tak nie zmienia faktu że winę ponosi kierujący.
~J do JPG 14-11-2006 16:41
Zaspokajając Twoją ciekawość mogę cię poinformować iż w przypadku kolizji drogowej czy też wypadku bada śię trzeźwość uczestników zdarzenia a w tym przypadku kierującego i potrąconego pieszego jako drugiego uczestnika zdarzenia drogowego. Jak by to były dwa samochody to by byli badani dwaj kierujacy samochodami.
~S.J.P. 14-11-2006 18:10
Do JPG: Dopóki nie wyjaśnisz mi znaczenia użytego przez Ciebie wyrazu "sęsu", dopóty w Twoim poście nie widzę żadnego sensu.
~eyden 14-11-2006 20:31
Jeśli chodzi o dzisiejsze potrącenie pieszego na pasach przez Daewoo to miało to miejsce na przejściu przy ulicy M.K.Ogińskiego między ryneczkiem a Jubilatem o godz 10:30. Chyba, że to zbieg okoliczności i dziś auta marki Daewoo w całym mieście potrącały pieszych na pasach.
~Emeryt &lt;do JPG i innych pieszych&gt; 14-11-2006 20:59
A skąd ta pewność, że to kierowca ponosi winę w zdarzeniu?? Policjantem to Pan nie jest na 100% inaczej podałby Pan fakty a nie domysły. Informuję: Pieszy nawet na przejściu jest obowiązany zachować ostrożność, gdyż lezie po drodze dla aut i nie jest świętą krową jak w Sudanie. Poza tym może ktoś mnie jeszcze poprze; że ze statystyk potrąceń pieszych za krótki ostatni okres wyraźnie wynika, że winowajcami są ...piesi, którzy mimo że na przejściu ale wtargnęli przed nadjeżdżający pojazd, a to już ich wina w 100%. W szkole uczyło się kiedyś dzieci: przed wejściem na jezdnię patrz trzy razy - najpierw w lewo, potem w prawo i jeszcze raz w lewo -dopiero przełaź. Zebra na jezdni nie zwalnia pieszego od wykorzystania swojego rozumu.
~M_ek 14-11-2006 21:07
Do eyden - proponuje ustalić grafik gdzie i jakie samochody będą potrącać pieszych. Na poczatek proponuję aby Daewoo na ul. Jana Pawła II, VW na ul. Cieplickiej, a Ople na ul Wolności :)
~przechodzień 14-11-2006 21:42
Bywam i pieszym i kierującym oraz w pełni popieram to, co pisze Emeryt. Za dużo na naszych ulicach "świętych krów", które nie bacząc nawet na to, że pali sie czerwone światło dla piszych lub już właśnie skończyło się palić zielone, wchodzą, a co gorsze - wbiegają na jezdnię, nawet na nią nie spojrzawszy. Są inne, skuteczniejsze sposoby popełniania samobójstwa. Po co jeszcze w nie mieszać Bogu winnych innych ludzi?. Taka święta krowa" nawet sobie nie zdaje sprawy, że jej jeden głupi krok, a w dodatku w niewłaściwym miejscu, to dla jadącego samochodu okres przejazdu kilku - kilkunastu metrów, bez możliwości natychmiastowego zatrzymania, chyba że sama własną osobą ten odcinek jazdy auta chce skrócić.Łatwiej więc chyba jest wstrzymać ten jeden krok niż bieg samochodu, w przeciwnym razie skutki mogą być opłakane lub co gorsza, tragiczne. Trochę więcej wyobrażni i uwagi.
~hyhy 15-11-2006 10:57
E tam, wczoraj to chyba autobus pyknął kogoś koło mostu na Różyckiego (koło Ronda) - też około 10 -11 rano
~tomcio_jg 15-11-2006 13:48
Emeryt &lt;do JPG i innych pieszych&gt; ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ bo jak nawet wbiegnie jakaś osoba na przejście dla pieszych i mało tego że zostaje potrącona a w dodatku jeszcze przes policjanta to nawet nie bierze się pod uwage że pieszy był nawalony jak "eseszmit" tylko z góry jest założenie że wionny jest kierujący
~NukuNuku 15-11-2006 13:53
co to za okreslenie "sw.krowy"?z tego co mi wiadomo to kierowca bywa pieszym a pieszy kierowca wiec to tak jakby ktos obrazał siebie samego.wariatem moze byc kazdy, ale ile czekac na przejsciu na kulturalnego kierowce który zauwazy ze ktos od 15 min. stara sie przejsc przez jezdnie.dla przykladu podam miejsce przejscia dla pieszych przy wiadukcie na Jana PawłaII po mimo sygnalizacji swietlnej ostrzegajacych kierowcow o ruchu pieszego przez jezdnie kierowcy poruszaja sie srednia predkoscia 70-80km/h.gdzie patrol???
~DO J do JPG 15-11-2006 16:24
Dla mnie kierujący pojazdem i kierowca to, to samo, a gdzie pieszy, więc to chyba twoje rozumowanie jest pozbawione sensu.
~Do emeryt 15-11-2006 21:09
Byłem na miejscu i wszystko widziałem, więc moge zabrać głos w przeciwieństwie do Ciebie. Poj. jadące ze estakady zatrzymały się na prawym pasie przed przejściem dla pieszych, piesi widząc to weszli na przejście ale jednemu baranowi się śpieszyło więc wyprzedził stojące poj. i chciał przejechać lewym pasem i niestety potrącił jednego z pieszych. Więc gdzie Ty doszukujesz się winy pieszego w tym przypadku. Żeby dyskutować to trzeba mieć o czym.
~Do emeryt 15-11-2006 21:12
A jeszcze jedno, gdyby wszyscy czekali na tym przejściu tak jak to o tym piszesz to czekając na chwile gdy nie jedzie żadne auto w godz. szczytu trzeba by czekać do godz. 19 na przejście ponieważ w tym miejscu żadko który kierowca przepuści pieszego.
~betka 15-11-2006 21:15
Dla wyjasnia wszsytkich, wypadkowi uległ nasz kolega który był po 3 piwkach, a kierujący po potrąceniu zwial z miejsca ale chyba sie opamiętał i wrócił. Kolega ma 8 tygodni z głowy, złamany obojczyk, śróba w podudziu po złożeniu kości i zerwane ścięgna w drugiej nodze. Przez takiego gnoja gościu ma z głowy 8 tygodni,nie wiadomo co dalej??????? Jest instruktorem jazdy więc nie wiadomo kiedy wróci do pracy.
~do emeryt (od betka) 15-11-2006 21:23
powiedz mi emerycie od kiedy to wina leży po stronie pieszego kiedy kierowca wyprzedza na przejściu dla pieszych podczas kiedy inny pojazd przepuszcza pieszego. Wiesz gościu że za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych jest 500 zł mandatu. Poza tym to teren zabudowany (50 km/h) i bardzo niebezpieczne przejście.
~Jolanta 16-11-2006 11:44
bywam w rolach kierującego jak i pieszego więc znam tajniki i złe nawyki jednych i drugich obie opcje użytelności publicznej łamią przepisy i obie mają swoje racje ale coraz częściej się zdarzają potrącenia na pasach: racja trzeba tępić "święte krowy"
~cichawoda 16-11-2006 15:16
byłem przy zdarzeniu - jechałam lewym pasem - gdy zjeżdzałam z estakady samochód z prawego pasa gwałtownie zachamował tuż przed prejściem - ja miałam do przejścia jeszcze jakieś 30 m, domysliłam się że pieszy "wtargnął na jezdnię" więc sama zwolniłam żeby spoknojnie się zatrzymać jesli go zobaczę - wtedy baran jadący za mną mnie wyprzedził i walnął gościa na przejściu. Zjechał najpierw na przestanek potem pojechał i skręcił chyba w Różyckiego. Wrócił ponoć po kilku minutach ale czy to był ten sam kierowca ... głowy nie dam.
~Ej emerycie 16-11-2006 17:36
I co łyso ci teraz jak znalazło się kilku świadków i twoja teoria legła w gruzach. Ktoś wczesniej dobrze napisał, żeby dyskutować to trzeba mieć o czym !!!!!
~jaś fasola 21-11-2006 22:00
.....ten pseudo instruktor nauki jazdy który zostal potrącony na przejściu dla pieszych był wypity .....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group