Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 28 stycznia
Imieniny: Radomira, Tomasza
Czytających: 12584
Zalogowanych: 115
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: 88–latek żyje w nieludzkich warunkach. Według Miasta, nie chce pomocy

Piątek, 5 października 2012, 9:44
Aktualizacja: 9:45
Autor: UM Jelenia Góra
– Publikacja portalu „Jelonka” na temat 88–letniego mężczyzny, mieszkającego w fatalnych warunkach sanitarnych jest skrajnie nieuczciwa. Autorzy pytając (w tytule) „co na to MOPS nie zadali sobie najmniejszego trudu, by rozmawiać z dyrektorem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, uznając a priori, że opisywana sytuacja jest wynikiem zaniedbań pracowników Ośrodka, a ta teza jest z gruntu nieprawdziwa – napisał do nas rzecznik Urzędu Miejskiego w Jeleniej Górze Cezary Wiklik. Odpowiedź autorki – jutro.

Cezary Wiklik napisał: Sytuacja przedstawia się następująco: Stanisław S. otrzymał przydział na to mieszkanie w grudniu 1999 r. Lokal o charakterze socjalnym był wyposażony we wszystkie niezbędne media (Poza toaletą, która wówczas znajdowała się na zewnątrz budynku. Po likwidacji tzw. suchych szamb wc zainstalowano we wspomnianym mieszkaniu).

Na podstawie dokumentacji elektronicznej można stwierdzić, że co najmniej od 2000 roku (wcześniejsza dokumentacja nie jest prowadzona w formie elektronicznej, a przez to trudniej do niej ad hoc dotrzeć) Stanisław S. otrzymuje wszelką pomoc, na jaką pozwala prawo, a więc: (1) zasiłek stały, (2) zasiłek pielęgnacyjny, a także (3) zasiłek celowy (na dożywianie).

Lokator ten, pomimo swego wieku nie nabył żadnych uprawnień do świadczeń emerytalno-rentowych, co może oznaczać, że nie posiada żadnych dokumentów potwierdzających, iż pracował zawodowo.

Biorąc pod uwagę aspekty humanitarne pracownicy MOPS starali się o umieszczenie Stanisława S. w placówce opiekuńczej, jednak zdecydowanie odmawiał przejścia. W dokumentacji zachowano jego pisemne oświadczenie, iż kategorycznie podtrzymuje swoją decyzję o nieumieszczaniu go w placówce tego typu.
Dyrektor MOPS podjął nawet osobiste starania, by przewieźć Stanisława S. do Domu Pomocy Społecznej. Przejechał z nim, przeprowadzono w DPS przeróżne zabiegi higieniczne, uprano jego odzież. Stanisław S. po niespełna 48 godzinach pobytu, kiedy tylko odzyskał swoje ubranie oddalił się z DPS nie informując nikogo.

okresie krótkiego pobytu w MOPS proszono go, by wydał klucze do mieszkania, bowiem chciano odświeżyć lokum, ale nie uzyskano takiej zgody.
Po powrocie Stanisława S. do jego mieszkania dyrektor MOPS po raz kolejny osobiście poprosił go o rozważenie możliwości przejścia do jakiegoś DPS. Stanisław S. kategorycznie zaoponował, twierdząc, że sprawa jest zamknięta i nie będzie o niej już nigdy z nikim rozmawiał. Nie zgodził się także korzystać z gotowych posiłków, wydawanych w jednej z placówek MOPS, twierdząc, że nie będzie nigdzie po nie chodził.

Po ostatniej interwenci Straży Pożarnej po raz kolejny sprawdzono piece (ostatnia taka kontrola miała miejsce w 2010 r.). Stwierdzono, że żaden z pieców przez te lata nie był konserwowany i czyszczony, noszą ślady fizycznej dewastacji (wyłamane drzwiczki).

Stanisław S. zachowuje pełnię praw, nie jest osobą ubezwłasnowolnioną i przez to nie istnieje żadna prawna możliwość działania dla jego dobra wbrew jego woli.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
973
Tak
81%
Nie
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Maturzyści tańczyli poloneza
 
112
Zadyma i strzelanina pod marketem. 34–latek oskarżony
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
 
112
Pijany w rowie
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group