– Strażacy mieli wyjechać z garażu samochodem, który nie chciał "zapalić". Gdy jeden z nich zajrzał pod maskę doszło do wybuchu akumulatora. Strażak doznał oparzenia chemicznego oczu. Karetka pogotowia przewiozła go do szpitala, gdzie okazało się, że oparzenia nie są groźne – poinformował Andrzej Ciosk, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.
Przyczyną zdarzenia było prawdopodobnie zwarcie akumulatora.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.