Środa, 16 czerwca
Imieniny: Anety, Justyny
Czytających: 3422
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Jedzenie przeciwko sidłom establishmentu – debata o GMO

Poniedziałek, 28 stycznia 2013, 8:29
Aktualizacja: 8:33
Autor: Adam Stochwicz
Region: Jedzenie przeciwko sidłom establishmentu – debata o GMO
Fot. Organizator
Czy żywność modyfikowana genetycznie jest niebezpieczna? Co możemy zyskać dzięki strategii zrównoważonego eko–rozwoju w naszym regionie? Na te i inne tematy dyskutowali ostatnio mieszkańcy powiatu lubańskiego.

W związku z oczekiwaniem na weto Prezydenta RP ws. ustawy o nasiennictwie trwa dyskurs społeczny. W Łużyckim Centrum Rozwoju w Lubaniu odbyła się debata publiczna dotycząca GMO, czyli genetycznie modyfikowanych organizmów.

Dyskusję poprzedziła projekcja filmu „Monsanto - Teraz Polska - NIE dla MONopolu” oraz komentarz Jemiołki Wiktorczyk, reprezentującej Koalicję Polska Wolna od GMO. Podniesione zostały m.in. takie problemy, jak obecna sytuacja prawna i ekonomiczna, negatywny wpływ GMO na rolnictwo, a co za tym idzie na ludzkie zdrowie i środowisko. Przypomnijmy, że chociaż wszystkie województwa w Polsce ogłosiły się „Strefami Wolnymi od GMO”, to - w świetle najnowszej ustawy - wprowadzanie do obrotu nasion transgenicznych ma być dozwolone. Sprzeciw dla GMO to jednak za mało. Na drodze zrównoważonego rozwoju naszego regionu należy skupić się na promocji ekologicznego rolnictwa, niosącej dla naszego regionu i dla nas samych długofalowe, wymierne korzyści tj. zdrowie, wzrost świadomości społecznej, rozwój mikroekonomii i agroturystyki, kultywowanie relacji społecznych i sąsiedzkich oraz wiele innych.

Odmienne stanowisko zajął szef Komisji Gospodarki Przestrzennej, Rolnictwa i Ochrony Środowiska Powiatu Lubań – Jerzy Dulnik - orędownik upraw GMO. Opowiadał m.in. o swoim wieloletnim doświadczeniu w uprawach GMO, o kierowaniu PGR-em czy ponad 20 wizytach w USA na zaproszenie Monsanto. Jego główne argumenty za nową ustawą to wysokie ceny mięsa, na które GMO miałoby być receptą i czynienie z Polski „zaścianka”. Bez żadnego kontrargumentu zdyskredytował badania prof. Seraliniego nad populacjami umierających od nowotworowych guzów szczurów karmionych GMO, na podstawie których importu GMO zabroniły ostatnio Rosja, Armenia, Kenia. Mimo milczenia na temat podstawowych zagrożeń dla zdrowia, przewodniczący podkreślił niebezpieczeństwa płynące z monopolu (na rynku nasion) czy upraw monokulturowych.

Głos zabierali również miejscowi rolnicy, jednomyślnie krytykując zagrożenia płynące z wprowadzenia prawa patentowego oraz z inwazyjności laboratoryjnie produkowanych nasion, jak również ich szkodliwość dla ludzi, gleby oraz dla pszczół, motyli czy innych organizmów żyjących w ekosystemie.

Dyskusję uwieńczył głos Wojciecha Zembika - członka zarządu Starostwa Powiatowego. Jednoznacznie stwierdził on, że uprawy GMO są niebezpieczną ingerencją w Naturę i entuzjastycznie podszedł do wizji zrównoważonego rozwoju naszego regionu opartej na agroturystyce, tradycji, produkcji ekologicznej żywności, wsparciu eko-budownictwa i odnawialnych źródłach energii. Przedstawiona perspektywa jest początkiem kompleksowej strategii ożywienia lokalnej gospodarki. Zagrożeniem dla niej jest działanie ponadnarodowych korporacji prowadzących obecnie silny lobbing na terenie Polski celem przejęcia kontroli nad żywnością.

Debata była nie tylko znakomitym przykładem oddolnej inicjatywy obywatelskiej, pozwoliła wypowiedzieć na głos w przestrzeni publicznej szereg najpoważniejszych zagrożeń w temacie GMO, ale również pokazała, że istnieje realna alternatywa dla regionu. Spotkanie jasno ukazało oblicze zwolenników i przeciwników GMO.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (28) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group