• Niedziela, 20 maja 2018
  • Godz. 23:25
  • Imieniny: Aleksandra, Bazylego, Bernardyna
  • Czytających: 5633
  • Zalogowanych: 3
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Poseł Winnicki o problemach rolników

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 18 stycznia 2017, 13:38
Aktualizacja: 14:14
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Robert Winnicki – prezes Ruchu Narodowego, który do Sejmu dostał się z list komitetu wyborczego Pawła Kukiza podsumował wczoraj (17.01) swoją działalność poselską w 2016 roku, a także zwrócił uwagę na problemy rolników z naszego regionu.

Konferencja prasowa z udziałem posła Roberta Winnickiego, któremu towarzyszył przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jarosław Sachajko (Kukiz'15) była okazją do podsumowania działalności od listopada 2015 roku. Poseł niezrzeszony (odszedł z klubu Kukiz'15) interweniował w sprawach indywidualnych mieszkańców okręgu legnicko-jeleniogórskiego (m.in. w Mirsku, Krobicy, Giebułtowie, Jeleniej Górze) – w sumie wniósł 72 interpelacje, 7 zapytań oraz złożył 2 oświadczenia, z czego sprawy związane z naszym okręgiem wyborczym pojawiły się w jego 15 interpelacjach i zapytaniach. Ponadto 108 razy zabierał głos z mównicy sejmowej. Jest członkiem Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, Polsko-Azerbejdżańskiej Grupy Parlamentarnej oraz Polsko-Białoruskiej Grupy Parlamentarnej. Wcześniej pracował też w specjalnej podkomisji zajmującej się umową handlową TTIP.

Poza podsumowaniem działalności Winnicki odniósł się też do problemów, z jakimi spotykają się rolnicy w naszym regionie. W tym celu zaprosił szefa sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Jarosława Sachajkę z Zamościa, z którym dzień wcześniej (16.01) uczestniczył w spotkaniu organizowanym przez Dolnośląską Izbę Rolniczą w pałacu w Łagowie. Szef Ruchu Narodowego zachęcał rolników do większej aktywności w zabieganiu o własne interesy, podkreślał też, że rolnicy powinni mieć możliwość swoją żywność sprzedawać bezpośrednio zainteresowanym. - W tym momencie weszła niedoskonała ustawa rządowa, która poprawia sytuacją, natomiast należy jeszcze kilka rzeczy uprościć i ułatwić, żeby lokalny sklep czy restauracja mogły sprzedawać wyroby prosto od rolnika – tak się dzieje na zachodzie – mówił Robert Winnicki. - Nie możemy rolnika traktować jako podejrzanego, że będzie świadomie złą żywność produkował – dodał.

W konferencji uczestniczył Mieczysław Środa – przewodniczący Dolnośląskiej Izby Rolniczej powiatu lwóweckiego, który zaznaczył, że na naszym terenie trudno jest utrzymać się wyłącznie z małego gospodarstwa - ludzie po wykonaniu wiosennych prac wyjeżdżają za granicę do pracy, a gospodarstwo utrzymują głównie dla ubezpieczenia KRUS-owskiego. - Należy otwierać zakłady naprawcze sprzętu rolniczego, zatrudniać się – większe gospodarstwa potrzebują traktorzystów, kombajnistów – wymieniał potrzeby polskiej wsi Mieczysław Środa.

- Rolnicy potrzebują czytelnego, prostego prawa, które będzie dla wszystkich rolników, a nie tylko dla grupy stowarzyszonej, zaprzyjaźnionej z władzą – mówił Jarosław Sachajko. Należy napisać otwartą ustawę o sprzedaży bezpośredniej, którą jako Kukiz'15 napisaliśmy w styczniu. W tzw. międzyczasie rząd napisał swoją ustawę, która weszła, ale minister Kowalczyk obiecał, że w lutym będzie ona poprawiona tak, aby rolnicy mogli sprzedawać swoją żywność w lokalnych sklepach, stołówkach – dodał szef Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Poseł z Zamościa mówił też o potrzebie uchwalenia nowej ustawy o spółdzielczości rolniczej. - Na Ukrainie i w Kanadzie gospodarstwa mają po 10-20 tys. ha, nasze na ich tle są malutkie. Dlatego muszą się zrzeszać, żeby mieć większą siłę przebicia z korporacjami – podkreślił Jarosław Sachajko, który proponuje również powrót do norm garmażeryjnych. - W latach 70-80. mieliśmy najwspanialsze normy – wiedzieliśmy co to jest kiełbasa żywiecka, wędlina sopocka, później korporacje nie chciały tych norm skoro można z 300 gram zrobić 1 kg wyrobu. Trzeba wrócić do normalnych zapisów – mówił J. Sachajko, który chce również obowiązku wprowadzenia oznakowania, że wyrób nie zawiera GMO w całym procesie produkcyjnym.

Jednocześnie poseł Winnicki podkreślił, że w odróżnieniu od innych parlamentarzystów nie można go spotkać na przecinaniu wstęg i Barbórkach, gdyż inaczej wyobraża sobie pracę poselską – np. do Jeleniej Góry przyjeżdża w konkretnych sprawach do konkretnych ludzi, a nie tylko po to, żeby się pokazać.

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~San escobar 18-01-2017 16:11
Problemy to będą jak Unia zamknie koryto z dopłatami a to już niedługo,jeszcze trochę wymachiwania szabelką i po dopłaty będą się mogli zgłaszać chyba tylko do Węgrów.
~ja 18-01-2017 18:09
a skąd to zakłamane bydle wie o problemach rolników i to jeszcze na dodatek z naszego regionu
~krokodyl 18-01-2017 18:30
Jak takie cos może byc posłem?Właśnie tak wygląda'' dobra zmiana''wstyd dla całej RP.
~taaa 18-01-2017 18:31
Szczekaczki już się odezwały?
rymcycymcy 18-01-2017 23:42
Pocieszające ! ...wcale nie mieszkamy w Czerwonej Kotlinie ! ...tylko w takiej lekko idącej w ...brązy ! ;)
~On 19-01-2017 6:58
Uwielbiam komentarze rymcycymcy. Ja też mam skojarzenia brzydkie słysząc, że dziewczyny lubią brąz.
~pytanie 19-01-2017 14:17
Czy to ten obszczymur ,co nienawidzi cudzożiemców ,jak niejaki Adolf.?
~ 19-01-2017 20:26
Rzec by się chciało,że dzisiaj faszysta to taki hipster, tylko że to aktualnie element głównego nurtu.
~ 21-01-2017 4:21
zapomniał dodać, że będzie pomagać tylko tym białym, katolickim i heteroseksualnym rolnikom. Innych będzie wieszał na drzewach.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2018 Highlander's Group