• Czwartek, 24 maja 2018
  • Godz. 23:19
  • Imieniny: Joanny, Zuzanny
  • Czytających: 5977
  • Zalogowanych: 4
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Niezapomniane role Henryki Baldy

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 17 maja 2017, 8:15
Aktualizacja: 22:01
Autor: Manu
Fot. Archiwum Teatru im. Norwida
Legendarna aktorka charakterystyczna Henryka Baldy zmarła 3 maja w Jeleniej Górze. Średnie i starsze pokolenie jeleniogórzan pamięta tę mistrzynię drugiego planu z wielu kreacji na scenie Teatru im. Cypriana Kamila Norwida, gdzie grała w latach 1967–99.

Urodzona 3 czerwca 1927 roku we Lwowie, od 1947 żona aktora Pawła Baldy (1924-1979), matka Pawła i Ryszarda, swoją przygodę ze sceną rozpoczęła od występów w teatrach: Ziemi Opolskiej w Opolu (1949-52) i Dramatycznym w Wałbrzychu (1965-67). Z kolei pracę na jeleniogórskiej scenie, wówczas Teatru Dolnośląskiego, a od 1974 Teatru im. Norwida, zapoczątkowała w roku 1967. W 1980 została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi. 25 lat temu, w roku 1992 obchodziła 40-lecie swojej pracy aktorskiej. Obchody były uświetnione zorganizowanym benefisem, na którym podsumowano całokształt pracy aktorskiej Henryki Baldy.

W Jeleniej Górze jej debiutem scenicznym była rola góralki w “Cudzie mniemanym, czyli Krakowiakach i Góralach” Wojciecha Bogusławskiego (1968) w reżyserii Tadeusza Kozłowskiego. Była potem na scenie Panną w “Kordianie” Słowackiego (1968), mniszką w “Barbarze Radziwiłłównie” Alojzego Felińskiego (1970), wdową Szin w “Dobrym człowieku z Seczuanu” (1971), jedną z chorusu w “Odprawie posłów greckich” Jana Kochanowskiego (1980) oraz Katarzyną Iwanowną, żoną Marmiełodowa i matką trojga dzieci z poprzedniego małżeństwa, macochą Soni w “Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego (1980).

Henryka Baldy szybko stała się ulubienicą jeleniogórskiej publiczności. Miała wyjątkowy dar grywania kobiet, które wzruszają, bawią i potrafią rozśmieszyć widownię do łez. Taka była jej kreacja dziwki Molly w “Operze za trzy grosze” Brechta Bertolta (1968) w reż. Józefa Grudy, a także Smeraldina w “Słudze dwóch panów” Carla Goldoniego (1970) w reż. Giovanniego Pampiglione, wieśniaczka w “Niespodziance” Karola Huberta Rostworowskiego (1988) w reż. Krzysztofa Rogoża, anioł w “Igraszkach z diabłem” Jana Drdy (1993) w reż. Zygmunta Bielawskiego czy mniszka w komedii szekspirowskiej “Miarka za miarkę” (1996) w reż. Krzysztofa Pankiewicza.

Potrafiła zagrać wszystko, począwszy od ról charakterystycznych, komediowych, farsowych, aż po dramatyczne, co ujawniła m.in. w “Szewcach” Witkacego (1981) w reż. Michała Ratyńskiego, szekspirowskim “Hamlecie” (1985) w reż. Marka Oliwy, “Golem” Halpera Lejwika (1986) w reż. Waldemara Zawodzińskiego, “Martwych duszach” Mikołaja Gogola (1990) w reż. Wiesława Hołdysa, “Ciuciubabce albo ślepcu” Clausa Hugo (1991) w reż. Marca Bobera czy “Gwałtu, co się dzieje!” Aleksandra Fredry (1997) w reż. Andrzeja Bubienia.

Grała też kilkakrotnie u znakomitych reżyserów: Krystiana Lupy (“Życie człowieka” (1977) Leonida Andrejewa, “Matka” (1979) Stanisława Przybyszewskiego, “Ślub” (1984) Witolda Gombrowicza), Henryka Tomaszewskiego (“Legenda” Stanisława Wyspiańskiego (1972), “Sen nocy letniej” Szekspira (1975)), Mikołaja Grabowskiego (“Iwona, księżniczka Burgunda” Gombrowicza (1978)), Jerzego Zonia (“Monachomachia” Ignacego Krasickiego (1990), “Kontredans” Bogdana Rudnickiego (1992)), Jurija Krasowskiego (“Poskromienie złośnicy” (1994), “Rewizor” Mikołaja Gogola (1995)), Adama Hanuszkiewicza (“Komedia pasterska” Jana Andrzeja Morsztyna (1997)), Grzegorza Mrówczyńskiego (“Dziady” Adama Mickiewicza (1998), „Balladyna” Słowackiego (1999)) oraz wieloletniej dyrektorki Teatru im. Norwida - Aliny Obidniak (“Przygody rozbójnika Rumcajsa” Václava Čtvrtka (1974), “Homer i Orchidea” Tadeusza Gajcego (1975), “Kram z piosenkami” Leona Schillera (1975), “Lalek” Zbigniewa Herberta (1975), “Cień” Wojciecha Młynarskiego (1976), “Ifigenia w Taurydzie” Goethego (1978), “Henryk VI na łowach” Wojciecha Bogusławskiego (1980), “Król malowany” Urszuli Kozioł (1982), “Ostatni” Maksyma Gorkiego (1987)).

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~ 17-05-2017 10:50
Informacja po dwóch tygodniach... Przykro...
~pola20 17-05-2017 13:48
To byla Ikona jeleniogorskiego Teatru...szkoda,ze dopiero dzis piszecie o jej smierci.....spokoj jej duszy....Pani Baldy...juz jest Pani z Pawlem...
~Tosia 11 17-05-2017 20:36
Pamiętajmy.
~dlaczego? 19-05-2017 15:31
Dlaczego dopiero dzisiaj dowiadujemy się o śmierci tej dobrej, szlachetnej , wspanialej aktorki. ? Pan Baldi i Pani Baldy, to filary teatru Norwida. Sztuka wystawiana w teatrze bez p. Baldich była "pusta" . Wieczny odpoczynek racz jej dac Panie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Głos ulicy
Wyższe podatki dla najbogatszych Polaków?  20
TV Dami
Serwis Informacyjny TV Dami z dnia 24.05.2018 r.  
Miej świadomość
Seks w renesansie  4
Dialogi Jelonki
Joanna Lichocka o mediach i katastrofie smoleńskiej  58
Aktualności
Ognisko Muzyczne – na Dzień Mamy  
Aktualności
Możliwości i kierunki rozwoju klastrów  
Copyright © 2002-2018 Highlander's Group