Czytaj także: Świdnica Wałbrzych

Wiadomości |  Sport |  Fotoreportaże |  Ogłoszenia |  Katalog firm |  Będzie się działo |  Rykowisko |  Sondy |  Życzenia |  Gazeta |  Reklama 
Czwartek, 22 lutego 2018 Godz.: 04:06:39 Imieniny: Marty, Magłorzaty, Piotra, Romy Czytających: 1527 Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wiadomości, Region

Kto skorzystał na specjalizacji muzeów po wojnie

Poniedziałek, 17 kwietnia 2017, 07:57, ostatnia aktualizacja: 2017-04-19 06:02
Autor : Stanisław Firszt
Miej świadomość
 
Głos ulicy
 
Kalendarz wydarzeń
 
Telewizja DAMI
 
Co jest grane w Norwidzie?
 
Kategorie wydarzeń
Event1
Film - Kino2
Koncerty10
Konkursy3
Kursy2
Prelekcje6
Sportowe2
Spotkania1
Tańce1
Teatry9
Warsztaty4
Wystawy14
 
Dialogi Jelonki
 
Archiwum PDF
Archiwalne numery Jelonka
 
Fot. Archiwum S. Firszta
Muzeum Miedzi w Legnicy
Muzeum Miedzi w Legnicy

Do 1945 roku na Dolnym Śląsku funkcjonowało kilkadziesiąt muzeów (przeważnie w typie Heimatmuseum). Jak pisał Witold Kieszkowski, współpracownik prof. Stanisława Lorentza, dyrektora Naczelnej Dyrekcji Muzeów, w 1947 roku: "Nie było prawie miasteczka i miasta powiatowego, które nie posiadało takiego muzeum. Na samym Dolnym Śląsku było ich około 60".

Znajdowały się tu też wojenne składnice muzealiów i dzieł sztuki zorganizowane przez dolnośląskiego konserwatora zabytków Günthera Grundmanna. Było ich ponad 80 . Opowiada o tym Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Bogactwa zgromadzone nie tylko w tych miejscach, ale też w budynkach prywatnych, wraz z zakończeniem II wojny światowej, wystawione zostało na pastwę zdobywców i ich pomocników, szabrowników, handlarzy i zwykłych wandali. Było to prawdziwe Eldorado, nie tylko dla znawców sztuki i muzealników, ale też dla zwykłych złodziei. Jeśli tych pierwszych brakowało i byli bardzo nieliczni, to odwrotnie, tych drugich było aż nadto i trudno było ich upilnować.

Po pierwszym roku funkcjonowania administracji polskiej, na Dolnym Śląsku, kiedy już część zbiorów i kolekcji uległa zniszczeniu, wywiezieniu i rozgrabieniu, na temat przyszłości polskiego muzealnictwa, po wojnie, w dniach 19 – 21 marca 1946 roku, odbył się w Nieborowie zjazd muzealników, przy udziale przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Sztuki. Już wtedy, z uwagi na brak muzealników polskich, na tzw. Ziemiach Odzyskanych, oraz kłopoty finansowe związane z utrzymaniem tak dużej ilości muzeów, opowiedziano się za ograniczeniem stworzonej przez Niemców ich sieci na Dolnym Śląsku z kilkudziesięciu do kilkunastu placówek. Nie chciano też nawiązywać do dawnej "niemieckiej" tradycji, dlatego tworzące się i powstające polskie muzea, miały być zupełnie inne.

R E K L A M A
Pojawiły się pierwsze symptomy przyszłej "specjalizacji", np. w Legnicy miało powstać Muzeum Piastowskie, a w Zgorzelcu - Muzeum Łużyckie. Przekreślano dawną, wielowiekową tradycję i historię jako niewygodne w większości dla polskiej racji stanu, cyt. "należy (...) tworzyć i rozwijać działy przyrodnicze, gospodarcze i przemysłowo – techniczne, jako najściślej związane z potrzebami i zainteresowaniami polskiej ludności, zamieszkującej obecnie Ziemie Odzyskane". Natomiast do zniszczonych, ograbionych i posiadających słabe zbiory muzeów, w tzw. "Centralnej Polsce", miały trafić "zbędne" lub występujące w nadmiarze muzealia, z muzeów dolnośląskich. Niemieckie dzieje Śląska nie miały praktycznie żadnego znaczenia i miały być pomniejszane lub pomijane.

Witold Kieszkowski o organizacji muzeów dolnośląskich wyraził się następująco: "Sądzę, że daleko idąca specjalizacja nawet najmniejszego muzeum, dostosowana jednak do charakteru regionu, jest warunkiem koniecznym", np. w Jeleniej Górze miało powstać Muzeum Krajoznawcze, a muzea w Bolesławcu, Lwówku Śląskim i w Wałbrzychu miały być poświęcone różnym gałęziom miejscowego przemysłu, tj. ceramice, tkactwu i górnictwu. Po tych ustaleniach rozpoczął się swego rodzaju exodus muzealiów i dzieł sztuki z Ziem Odzyskanych na teren Polski.

Za zgodą Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, któremu podlegało wówczas większość muzeów na Dolnym Śląsku, miejscowe placówki dokonywały także wymiany eksponatów między sobą. Niekiedy działania te były kuriozalne, a wręcz szkodliwe. Proceder ten doprowadził do wielkiego zamieszania i ruchu muzealiów, większego niż to, które miało miejsce w wyniku działań wojennych i w okresie tuż powojennym. Specjalizacja dolnośląskich muzeów jako swego rodzaju ekwiwalent za zlikwidowanie różnorodności zbiorów w niemieckim Heimatmuseach, trwała na Dolnym Śląsku także w latach następnych.

Jak wynika, np. z pisma dyrektora Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, któremu podlegały mniejsze muzea dolnośląskie, z dnia 8 lutego 1956 roku, skierowanego do Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju, na zasadzie "prośby", inicjowano dalszy ruch muzealiów: "(...) prosi się o niezwłoczne przekazanie zbędnych nieprzyrodniczych eksponatów następującym instytucjom (...) pkt 5 pewną ilość zbędnych w Cieplicach okazów fauny można przekazać do Muzeum w Jaworze (...)"."Należy starannie zbadać stan sprzętów (gablot, witryn, etc.) i wyselekcjonowany materiał złożyć w odrębnym pomieszczeniu. Specjalnie zwołana komisja (przy udziale delegatów Muzeum Śląskiego) zastanowi się nad sposobem zbywania zbędnego inwentarza".

Kiedy w 1963 roku, kierownictwo Muzeum Śląskiego we Wrocławiu objęła zwolenniczka specjalizacji dolnośląskich muzeów Maria Starzewska, działania te przybrały na sile. Wymieniano się całymi kolekcjami, a wszystko, co "nie pasowało" tu i ówdzie, skrzętnie przejmowało Muzeum Śląskie we Wrocławiu. Muzealnicy informowali się też wzajemnie o możliwości pozyskania dodatkowych obiektów do zbiorów zgodnie z ich specjalizacją. Często same muzea, częściowo już wyspecjalizowane, zwracały się do Muzeum Śląskiego we Wrocławiu z prośbą o pomoc w pozbywaniu się własnych "zbędnych" muzealiów. Na przykład w 1965 roku, cieplickie Muzeum pisało: "(...) kierownictwo Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju, zwraca się do Dyrektora Muzeum Śląskiego we Wrocławiu, z propozycją umożliwienia przekazania broni myśliwskiej (37) z muzeum w Cieplicach do innej placówki. Eksponaty te nie wiążą się z tematyką przyszłych ekspozycji Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju".

W 1965 roku trwał remont i adaptacja tzw. Pawilonu Norweskiego na nową siedzibę Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach Śląskich Zdroju. Kierownik placówki miał nadzieję stworzenia tam kilku wystaw, w tym geologicznej (muzeum posiadało parę tysięcy okazów tego typu), dlatego starał się o przychylność zwierzchników i oddawał im "w prezencie" własne inne cenne obiekty. W maju 1967 roku, otworzono Muzeum w nowym budynku i zaraz po tym, zabytkowa broń, pojechała do Wrocławia. Okazało się jednak, że w Pawilonie Norweskim, Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach Śląskich Zdroju, zgodnie z decyzjami władz zwierzchnich, będzie eksponowało tylko jedną wystawę przyrodniczą, nt. ornitologii, dlatego inne obiekty przyrodnicze też stały się tam "zbędne".

Takiej okazji nie mogło przepuścić Muzeum w Wałbrzychu, które miało specjalizować się w górnictwie i niemal natychmiast zaproponowało wymianę. W zamian za 101 okazów z Wałbrzycha (w tym: ssaki, ptaki, gady), chciało pozyskać ok. 2000 okazów geologicznych z Cieplic. W lutym 1968 roku, zgodę na tę wymianę dało Muzeum Śląskie we Wrocławiu. W dniu 10 kwietnia tegoż roku, z Wałbrzycha do Cieplic, przyjechały preparaty, a dzień później z Cieplic na zawsze wyjechały okazy geologiczne. Jak się później okazało, preparaty dermoplastyczne były w tak złym stanie, że nadawały się w większości tylko do utylizacji.

W ten sposób muzea dolnośląskie tworzyły na nowo swoją tożsamość, a jednym z narzędzi do tego celu była wspomniana wyżej specjalizacja. Już same nazwy tych placówek miały wskazywać z jakim muzeum i o jakim jego profilu mamy do czynienia. W tamtych latach utworzono, m.in.: Muzeum Miedzi w Legnicy, Muzeum Ceramiki w Bolesławcu, Muzeum Osadnictwa Wojskowego w Lubaniu, Muzeum Rzemiosł Drzewnych w Środzie Śląskiej, Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy, Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju i wiele innych. Specjalizacja nie dotknęła tylko nielicznych muzeów na Dolnym Śląsku, m.in. Muzeum Regionalnego w Chojnowie, Muzeum Regionalnego w Jaworze i Muzeum Regionalnego w Jeleniej Górze, chociaż w latach 70. i 80. i nawet 90. XX wieku, jeśli chodzi o to ostatnie, były pomysły na wyspecjalizowanie go na Muzeum Szkła, ale ostatecznie zmieniło się ono na wzór czeskiego Muzeum Karkonoskiego we Vrchlabi, na Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze. Tylko jedno dolnośląskie muzeum nigdy nie musiało się specjalizować. Było to Muzeum Śląskie we Wrocławiu (specjalizacja – Śląsk, czyli wszystko ze Śląska). A przecież to właśnie to muzeum cały czas wdrażało i umacniało tę akcję w innych, podległych sobie, muzeach.

Specjalizacja muzeów na Dolnym Śląsku, była korzystna przede wszystkim dla obecnego Muzeum Narodowego we Wrocławiu, ponieważ dzięki niej zbiory tej placówki znacznie się powiększyły i co najważniejsze, wzbogaciły. Była ona też korzystna dla muzeów, które tworzone były praktycznie od podstaw, tak jak to było w przypadku Muzeum Miedzi w Legnicy. Na dobre wyszła też niektórym, np. Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Śląskich Zdroju. Dla innych placówek specjalizacja była złym rozwiązaniem (Lubań, Chojnów, Jawor, Jelenia Góra), a nawet szkodliwa (Świdnica, Środa Śląska), lub wręcz tragiczna w skutkach (Cieplice Śląskie Zdrój).

- Specjalizacja muzeum ogólnie nie jest niczym złym, ale powinna ona wynikać z naturalnych potrzeb regionu czy miejscowości. Narzucana odgórnie i to w celu powiększenia i wzbogacenia zbiorów jednej placówki kosztem innych była i jest nie do przyjęcia – podsumowuje Stanisław Firszt.
Zobacz zdjęcia
Następna wiadomość  Wiadomości 
 Poprzednia wiadomość Strona główna 
 

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~specjalista 17-04-2017 9:09
Kto chodzi po muzeach ?
~zaboberek 17-04-2017 9:22
"Kto chodzi po muzeach ? "-kominiarz,natomiast do muzeum ludzie i to dość dużo.
~hist 17-04-2017 15:12
Warto też pamiętać że Niemcy na tych ziemiach byli o 100 lat świetlnych do przodu w temacie odkryć archeologicznych.Nasi dzisiejsi pożal się boże archeolodzy nie odkryją za 1000 lat tego co niemiaszkom udało się w IXI i w I poł. XX wieku.A szkoda.
~taaa 17-04-2017 16:18
Po co muzea w Jeleniej Dziurze i tak nikt z miejscowych do nich nie chodzi, lepiej wszystko sprzedać i rozdać koneserom przelewem.
~do wyżej 18-04-2017 10:20
Sprzedać .Kupią Niemcy i miejscowi inteligenci z Jelonki będą mogli oglądać niemieckie muzea za euro chwaląc się byłem ,widziałem ,ekstra a u nas kicha. Cudze chwalicie , swego nie znacie ciemni ludzie .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600
 
Będzie się działo! - Jelonka poleca
 
Najczęściej czytane komentowane
10 30
10 30
Maraton subiektywności
 
Jelonka wczoraj
Sudeckie nazwy na morzach i oceanach świata [foto] Sudeckie nazwy na morzach i oceanach świata   (13)

Region Poniedziałek, 07:12
19 lutego 2018

„Płyń po morzach i oceanach, sław imię polskiego stoczniowca i marynarza, nadaję ci imię…”, są...
Józef Wybicki z wycieczką na Śnieżce [foto] Józef Wybicki z wycieczką na Śnieżce   (4)

Region Poniedziałek, 08:11
12 lutego 2018

Niepodległość Polski kojarzy się wszystkim głównie z polskim godłem, barwami narodowymi i hymnem...
O siedzibie Stowarzyszenia Wytwórców Domowych [foto] O siedzibie Stowarzyszenia Wytwórców Domowych   (6)

Jelenia Góra Poniedziałek, 10:05
5 lutego 2018

W Cieplicach przy ul. Cervi 10, nieopodal bocznego wejścia do Parku Zdrojowego, przy tzw. "Mieczach",...
Nie wszystkie drzewa umierają stojąc [foto] Nie wszystkie drzewa umierają stojąc   (19)

Jelenia Góra Poniedziałek, 10:33
29 stycznia 2018

Byłoby dzisiaj truizmem mówienie o tym, że klimat nam się zmienia i to bardzo szybko, jeśli porównamy...
100 lat temu w Kotlinie Jeleniogórskiej zamilkły dzwony [foto] 100 lat temu w Kotlinie Jeleniogórskiej zamilkły dzwony   (20)

Region Poniedziałek, 15:13
22 stycznia 2018

Jednym z elementów prestiżu każdej miejscowości było niegdyś posiadanie przez nią kościoła....
Sebastian Reinhardt malarz karkonoskich krajobrazów [foto] Sebastian Reinhardt malarz karkonoskich krajobrazów   (5)

Jelenia Góra Poniedziałek, 07:16
15 stycznia 2018

Na dawnym cmentarzu ewangelickim, przy Kościele Łaski w Jeleniej Górze, w XVIII i XIX wieku, pochowano...
Kiedy w Karkonoszach chodzono na grubego zwierza [foto] Kiedy w Karkonoszach chodzono na grubego zwierza   (9)

Region Poniedziałek, 07:51
8 stycznia 2018

W czasach, kiedy obszar całej Polski, tj. ok. XI wieku, zamieszkiwało tylko około 1 mln mieszkańców,...
Czy księżna Jadwiga korzystała z cieplickich źródeł? [foto] Czy księżna Jadwiga korzystała z cieplickich źródeł?   (4)

Jelenia Góra Poniedziałek, 07:40
1 stycznia 2018

Według legendy, w 1175 roku, będąc na polowaniu w Kotlinie Jeleniogórskiej, na południowych...
Towarzystwa Karkonoskie [foto] Towarzystwa Karkonoskie  

Region Poniedziałek, 10:13
25 grudnia 2017

Chęć zrzeszania się ludzi pragnących działać na rzecz naszego regionu narodziła się w czasach,...
Co na Wigilię Bożego Narodzenia [foto] Co na Wigilię Bożego Narodzenia   (5)

Polska Poniedziałek, 07:01
18 grudnia 2017

Zbliża się Wigilia Bożego Narodzenia i wiele pań domu zastanawia się, co podać na wigilijną...
Zobacz więcej artykułów
Zobacz więcej Jelonka wczoraj
 
Redakcja

Masz problem? A może wiesz coś ciekawego i chcesz się z nami tą wiedzą podzielić? Zadzwoń do nas lub przyjdż. Redakcja mieści się przy ul. Skłodowskiej-Curie 13/2 (I piętro).
Redakcja : 75-75-444-00
W czwartek dyżuruje
Dyrektor handlowy
Lena Aksonova
Od 10.00 do 12.00
 
Wiadomości |  Sport |  Fotoreportaże |  Ogłoszenia |  Katalog firm |  Będzie się działo |  Rykowisko |  Życzenia |  Sondy |  Gazeta |  Reklama 
© 2002-2018 Jelonka jest znakiem należącym do Highlander's Group.
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Napisz do nas | Redakcja | Jelenia Góra | Świdnica | Wałbrzych | Reklama | Centralne ogrzewanie | Logo