WIADOMOŚCI |  SPORT |  DAMI |  FOTOREPORTAŻE |  OGŁOSZENIA |  KATALOG FIRM |  IMPREZY |  SONDY |  REDAKCJA |  REKLAMA 
Niedziela, 06 lipca 2008 Godz.: 13:50:04 Imieniny: Dominiki, Gotarda, Łucji Czytających: 1841, Zalogowanych: 5 . Niezalogowany

Wiadomości, Jelenia Góra

Jak nie oblać matury - jelonkowy felieton tygodniowy

Piątek, 5 maja 2006, 20:51, ostatnia aktualizacja: 2006-05-11 12:28
TEJO
 
 
Będzie się działo
Filharmonicy w ogrodach 

Łomnica

Muzyka w Ogrodzie, pod takim hasłem Pałac Łomnica zaprasza w sobotę na kolejny koncert na otwartym powietrzu.
Ekstremalnym truchcikiem na Śnieżkę 

JELENIA GÓRA

Około 200 zawodników wbiegnie w sobotę na najwyższy szczyt Sudetów. To jeden z najtrudniejszych biegów...
Aktywne mimo wieku 

JELENIA GÓRA

To, że się człowiek starzeje, to nie powód, że ma stulić pysk! Te słowa pochodzą z książki Jeana Clauda...
W uzdrowisku przy walcach Straussa 

JELENIA GÓRA

Lipcowy program Niedzielnych Koncertów Promenadowych rozbrzmiewa muzyką klasyczną. Już w najbliższą...
Inny wymiar w BWA 

JELENIA GÓRA

2.5D to przestrzeń pomiędzy geometrycznym modelem a pełną wizualizacją przedmiotu. Taki tytuł nosi też...
Kangury pod Szrenicą – atrakcja dla fanów MTB 

Region Jeleniogórski

Rzadko kibice mają okazję oglądać cały wyścig kolarski. W MTB jest to niespotykane, chyba, że 6 lipca...
Ratuszowe Lato 

JELENIA GÓRA

Na koncert plenerowy w centrum miasta zaprasza Jeleniogórskie Centrum Kultury.
W innym wymiarze 

JELENIA GÓRA

2.5D to przestrzeń pomiędzy geometrycznym modelem a pełną wizualizacją przedmiotu. Taki tytuł nosi też...
Archiwum PDF
Archiwalne numery Jelonka
Fot. Archiwum
Maturalny apel z dawnych lat.
Maturalny apel z dawnych lat.

Należę do maturzystów, którzy mieli pięć godzin, aby napisać wypracowanie z języka polskiego podczas egzaminu dojrzałości. Tematu nie pamiętam, ale poszło nieźle. Co prawda wychowawczyni oblała moją pracę zawartością szklanki w postaci herbaty. W pocie czoła przepisywałem. I jeszcze mnie ochrzaniono, abym nie skreślał.

Choć ranga tego egzaminu jest coraz niższa, we wspomnieniach wszystkich, którzy go zdawali, pozostaje przeżyciem niezapomnianym. Jawi się jako horror, że aż strach się bać. Śni się w snach koszmarnych. A za pozytywne przejście tej próby człowiek chce dać wszystko.
 
Klasowy kolega nawet ofiarował wypastowanie swoim garniturem podłogi w pokoju nauczycielskim w zamian za trójkę (dwójka za naszych maturalnych czasów równała się dzisiejszej jedynce).

Byliśmy pionierami w tamtejszych nowoczesnych metodach ściągania. Nie chciało nam się przepisywać notatek, to skorzystaliśmy z właśnie otwartego, jedynego w Jeleniej Górze, punktu ksero przy Podwalu. Czarodziejsko skopiowane fiszki z historii misternie ułożyliśmy w zgrabne harmonijki, które bez żadnych kłopotów udało się przemycić do auli tortur.

Ze ściąganiem było już gorzej. Osobiście nie próbowałem, choć mogłem. Pierwszy z moich ściąg skorzystał nauczyciel, który chciał prosto ułożyć bałaganiarsko położone na stole arkusze A-4 (w kratkę i opieczętowane stemplem szkoły). Przy okazji rozwinęła mu się taka skserowana harmonijka. Zdębiał, a oczy zza grubawych okularów niemal wyszły mu z orbit.
Od razu uświadomiłem mu szeptem teatralnym, że – panie profesorze! nie piszę na żaden z tematów, które są na ściagach!
Pokiwał głową, ściągę skonfiskował.

Nie wiem, czy wiedziony instynktem, podszedł do maturalnego kompana i dokonał harmonijnie tego samego odkrycia. Afery na szczęście nie rozpętał, choć mógł. I za to panu profesorowi dziękujemy!
Z historii dostałem naciąganą trójczynę, polski zdałem na piątkę. Mimo zalania pracy herbatą i obaw, że poszło beznadziejnie.

Gdybym był dziś maturzystą, to chyba bym zwariował, mimo że tematy zaprezentowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną nie są najtrudniejsze. Zabrano by mi telefon komórkowy, nie miałbym jak przemycić ściągi ze ściągniętych wcześniej z Internetu tematów, dat, nazwisk, zagadnień i wypracowań.
No i nie doświadczyłbym tego przeżycia związanego z zalaniem gorącym płynem mojej pracy. Bo dziś na maturze nie można wypić nawet soczku, nie mówiąc o herbacie. Siusiu też nie można zrobić, chyba że ma się zaświadczenie lekarskie. I męczyłbym się niemal cały miesiąc z przeplatanką egzaminów: a to ustnych, a to pisemnych. Może bym oblał? Nie wiem.

Wiem, że tamta matura sprzed lat była podobnie stresująca jak ta dzisiejsza. Pisemne: polski i historia. Ustne: propedeutyka nauki o społeczeństwie (tak koszmarnie nazywała się wówczas dzisiejsza wiedza o społeczeństwie), historia (też poszło nieciekawie, ale zdałem), francuski oraz polski.

Po egzaminach poszliśmy do herbaciarni „Marysieńka” przy ul. Matejki na piwo. To nie żart, bo właśnie tam można było się napić lwóweckiego rycerskiego. I herbaty przy okazji też. Lokalu nie kontrolowała Milicja Obywatelska. Zresztą byliśmy grzeczni.

W radiu i telewizji krzyczeli, że Piasecki, taki kolarz, wygrywał etap za etapem w Wyścigu Pokoju. A gdzieś w tle media radziły picie płynu Lugola po kwietniowej katastrofie elektrowni atomowej.
To był piękny i gorący maj. Pogoda popsuła się w czerwcu. Dzień po wręczeniu świadectw dojrzałości, które i tak trzeba było oddać do wysłania na adres wybranych przez maturzystów wyższych uczelni, zaczął lać deszcz. Kserokopii nie przyjmowano.
Nastepna wiadomośćWiadomości 
Poprzednia wiadomośćStrona główna 
 
Waszym zdaniem
Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczące artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohateró tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie i nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne nie będę akceptowane.
Regulamin forum czytaj tu.
  05-05-2006 21:27 | ~maturzysta 96 | IP: *.internetdsl.tpnet.pl
U mnie trochę inaczej było, z polaka miałem 4, z matmy naciąganą troje - musieliśmy do nauczyciela pojechać i dobry koniak postawić i pięknie się uśmiechać, ale postawił nam dst. Z polskiego ustnego poszło pięknie 5 :) a z niemca 3. Ogólnie fajnie te czasy wspominam. Pozdrawiam wszystkich, którzy zdali maturę.

  05-05-2006 23:02 | ~Kocham Olę F. | IP: *.16.1.58
Do matury zostało mi 2 lata i bardzo się boję .

  06-05-2006 08:16 | ~Maura | IP: *.adsl.tpnet.pl
A ja zdawałam maturę w stanie wojennym. Nasz Dyrektor został zwolniony z pracy za niepoprawne politycznie poglądy, a jego następca- nazwiska oszczędzę-(i tak wszyscy wiedzą) postarał się udowodnić światu, jaki to niski poziom panował w Norwidzie za poprzednich rządów.Chodził po sali, zaglądał do wewnętrznych kieszeni garniturów, wyciągał ściągi z pokrowców na cyrkle(wtedy były one ceratowe, trzeba je było zniszczyć, żeby wyjąć karteczkę ze ściągą). Wprowadzil taką atmosferę, że nas sparaliżowało ze strachu. Matematykę (wtedy obowiązkową) oblało chyba 21 osób. Mature zdałam całkiem nieżle, ale wspominam ją jako koszmar- właśnie przez dyrektora.

  06-05-2006 10:19 | ~Kalina | IP: *.dialog.net.pl
Maturę zdawałam równo 20 lat temu, w "Norwidzie". Pamietam doskonale ten stres! Polski (5) i matma (3) jako obowiązkowe pisemne, ustne : propedeutyka (4), jęz. rosyjski (5), historia (3). Polski też jeszcze zdawało się ustnie, ale po 5 z części pisemnej z ustnego byłam zwolniona. (jeden stres mniej)Nerwów była masa, ale ściągało się (osobiście skorzystałam z tego tylko na matmie, z której zawsze kulałam), a nauczyciele udawali, że tego nie widzą. ( i chwała im za to )Ogolnie przeżycie dużego kalibru, ale na pewno w innym stylu niż dzisiejsze matury. Wtedy były kanapki, picie, wychodzenie do toalety i nawet pielęgniarka na sali.Ściągi były w kanapkach, w kibelku w koszu na śmieci itp. Nie było wyścigu szczurów i jeśli ktoś mógł, to szczerze pomógł koledze. Dziś chyba nie można liczyć na podobne rzeczy. Szkoda. Ale ogólnie nie chciałabym przeżywać matury jeszcze raz.

Autor: (gość portalu) Zaloguj się
Treść:
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta w portalu Jelonka - zarejestruj się!
 
Najczęściej czytane komentowane
10 30
10 30
 
Najnowsze wiadomości
Pijana kobieta wypadła z okna Pijana kobieta wypadła z okna 

JELENIA GÓRA Niedziela, 13:36
6 lipca 2008

Do incydentu doszło w niedzielę około południa w jeleniogórskiej „dzielnicy cudów” przy ulicy...
Pani Elżbieta ratuje kolejny szpital Pani Elżbieta ratuje kolejny szpital  (1)

JELENIA GÓRA Niedziela, 13:10
6 lipca 2008

Była wójt Mysłakowic – Elżbieta Zakrzewska od niedawna objęła stanowisko dyrektora Specjalistycznego...
Postrzeloną nastolatkę zoperują we Wrocławiu Postrzeloną nastolatkę zoperują we Wrocławiu 

JELENIA GÓRA/ WROCŁAW Niedziela, 13:07
6 lipca 2008

Dziewczynka, która w sobotę wieczorem z raną postrzałową głowy trafiła do szpitala w Jeleniej Górze,...
Dachowanie między drzewami Dachowanie między drzewami  (7)

Region Jeleniogórski Niedziela, 08:12
6 lipca 2008

Pechowo zakończył jazdę prowadzący samochód marki Ford. Nie opanował pojazdu i dachował.
Trudny pociąg z Wysp do Polski Trudny pociąg z Wysp do Polski  (4)

JELENIA GÓRA/ ŚWIAT Niedziela, 07:57
6 lipca 2008

Coraz więcej Polaków przebywających na Wyspach Brytyjskich, rozważa powrót do kraju. Wśród nich są setki...
Wędka na bezdomność Wędka na bezdomność  (1)

JELENIA GÓRA Niedziela, 07:52
6 lipca 2008

Jak skutecznie pomóc bezdomnym? Józef Liebersbach podał na to sposób już kilka lat temu. Zabrakło jednak...
Fałszywy mecenas chce do celi Fałszywy mecenas chce do celi  (14)

JELENIA GÓRA Niedziela, 07:31
6 lipca 2008

27–letni Grzegorz W., który podawał się za adwokata i obiecywał rozgoryczonym ludziom pomoc w...
W Szklarskiej Porębie o włos od wybuchu W Szklarskiej Porębie o włos od wybuchu  (8)

JELENIA GÓRA Sobota, 20:30
5 lipca 2008

Niewiele brakowało, a wyleciałaby w powietrze część zabudowań przy ulicy Demokratów w Szklarskiej Porębie.
Strzały znikąd na Granicznej Strzały znikąd na Granicznej  (6)

JELENIA GÓRA Sobota, 18:38
5 lipca 2008

Czternastoletnia dziewczynka została postrzelona w sobotę w głowę w mieszkaniu, w którym przebywali jej...
Kochają "gruchoty" z duszą Kochają "gruchoty" z duszą  (15)

JELENIA GÓRA Sobota, 18:04
5 lipca 2008

Kilkadziesiąt samochodów z metryką powyżej 20 lat zjechało w sobotę na Rynek, gdzie miał przystanek IV...
Zobacz więcej artykułów
 
Redakcja

Masz problem? A może wiesz coś ciekawego i chcesz się z nami ta wiedzą podzielić? Zadzwoń do nas lub przyjdż osobiście. Redakcja mieści się przy ul. Curie-Skłodowskiej 13/2 (I piętro).
TEL. (075) 75 444 00

W poniedziałek dyżuruje
fotoreporter
Angelika Grzywacz
Od 9.00 do 12.00


A od poniedziałku do piątku redaktora naczelnego Konrada Przeździęka zastaniecie pod tel. (075) 643 2 556 w godz. 8.00 - 14.00
 
WIADOMOŚCI |  SPORT |  FOTOREPORTAŻE |  OGŁOSZENIA |  IMPREZY |  WIRTUALNA MAPA |  SONDY |  REDAKCJA |  REKLAMA 
© 2002-2008 Jelonka jest znakiem należącym do Highlander's Group. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Napisz do nas | Redakcja | Logo