Wiadomości, JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 22 września 2008, 20:37, ostatnia aktualizacja: 2008-09-23 08:31
|
|
|
|
|
|
 |
Kalendarz wydarzeń |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Kategorie wydarzeń |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Archiwum PDF |
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
– Uśmierciłam swoje dawne „ja”, aby móc napisać książkę – wyznała dziś Halina Lizak, emerytowana nauczycielka języka polskiego, ikona I Liceum Ogólnokształcącego. Przez lata pracy wychowała kilka pokoleń uczniów. Kiedy odeszła ze szkoły, jej pasją stało się pisanie.
Nie ma chyba absolwenta „Żeroma”, który nie kojarzy tego nazwiska. U jednych budziło stres, u innych fascynację. Na jej lekcjach nie dało się siedzieć obojętnie. Wykraczała poza utarte schematy programu, proponowała inne niż w kanonie lektury, inaczej je omawiała. A spod jej ręki „wychodzili” ludzie z nową świadomością słowa i literatury. Halina Lizak.
Jak wielki wpływ wywarła na wielu swoich wychowanków, niech świadczy fakt, że to oni wydali dzieło, które przedstawiła w poniedziałek w Osiedlowym Domu Kultury podczas wieczoru autorskiego z cyklu „Ars Poetica”. Tytuł: „Braterstwo”. Streścić - nie sposób. To historia o zwykłym życiu opowiedziana niezwyczajnie. W pierwszej osobie przez 25-latka. osadzona z jednej strony w realiach Szklarskiej Poręby, z drugiej - w nieokreślonym świecie przestrzeni intelektualnej, po którym czytelnik odbywa fascynującą wycieczkę refleksji.
– Niemal wszystko ma tu odniesienie do autorki, jej codzienności i rodziny. – Wagonowa 8, mieszkanie, gdzie rozgrywa się część akcji, to Kolejowa 8, miejsce, gdzie mieszka mój syn z żoną i dziećmi – mówiła Halina Lizak. Jej wnuczki stały się pierwowzorem kilku postaci. W książce też sportretowała siebie samą z lat, kiedy pracowała w szkole. Wcieliła się w postać „wrednej” polonistki Wypracuszki zmuszającej uczniów do intelektualnego wysiłku. – Tak, to jestem ja – mówiła. – Ale kazałam umrzeć tej postaci, dlatego mogłam zacząć pisać – wyznała Halina Lizak.
Nie ukrywa, że jej literatura dokonuje się dzięki uczniom. – To oni dali mi siłę. To oni pozostawili najlepsze wspomnienia. Bardzo wiele im zawdzięczam – wyznała autorka „Braterstwa”. Najmilej wspomina czas, kiedy uczyła polskiego w gimnazjum, które zaraz po reformie oświaty powstało w „Żeromie”. – Wszyscy mi się dziwili, że z moim podejściem do przedmiotu decyduję się na taki krok. Mówili, że albo wykończę uczniów, albo oni mnie. Nic takiego się nie zdarzyło. Było cudownie. To właśnie wtedy dojrzała we mnie decyzja, aby pisać – mówiła Halina Lizak. – Czy wolicie mieć wróbla w garści, czy rajskiego ptaka w zasięgu ręki? – pytała metaforycznie. Wybrała to drugie i nie żałuje.
Nie jest też tajemnicą, że jej fascynacją jest religia, ezoteryka, numerologia i tarot. – Nie jest to jednak kółko różańcowe, ani nic płytkiego tak jak horoskopy w gazetach – zastrzegła. Autorka opowiedziała zebranym o swoich bardzo osobistych przeżyciach. – Wiem, że jestem jedynie narzędziem w czyichś rękach. Tego, który zaplanował scenariusz życia. Wspomniała o zwierzętach, które odgrywają i w książce, w jej życiu rolę szczególną. Podkreśliła, że jednym z powodów, dla których pisze, jest obietnica dana Kliwerowi, jej dobermanowi, który w chorobie odchodził z tego świata do końca zachowując wierność swojej pani.
- Nie jestem w stanie powiedzieć tego, ile dali mi uczniowie. I moją maksymą życiową są słowa: nigdy nie wiadomo, kto jest nauczycielem, a kto uczniem. Kiedy w ten sposób myślę, pokornieję – powiedziała Halina Lizak. Dodała, że jej fascynacją jest słowo. – Najpierw było słowo, a później – mała Halinka – żartowała. Dzięki tym słowom starała się odwdzięczyć za wszystko, czego zaznała w życiu do tej pory. W ten magiczny krąg słów wpisała też Szklarską Porębę, która – jak podkreśla – jest miejscem czarodziejskim, z wszechobecnym, niedefiniowalnym CZYMŚ
Czy pełne życiowych prawd, maksym, cytatów do zapisania w kajeciku i powtarzania przy wieku okazjach, sytuacji podbudowujących człowieka „Braterstwo”, mogłoby wejść do kanonu lektur? – zapytaliśmy Halinę Lizak. – Jeśli tylko będzie możliwe, że ta książka kiedykolwiek powędruje na wysokie półki, zastrzegę wydawcy, aby dał obwolutę, że to nie nadaje się na lekturę! To książka raczej dla dorosłych, choć niewykluczone, że młody czytelnik znajdzie w niej COŚ dla siebie.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczą treści artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohaterów tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie, nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne, nie będą akceptowane.
Regulamin forum czytaj tu.
22-09-2008 21:22 | ~Tryton |  |
IP: *.123.udn.pl |
Droga Pani Profesor... dziękuję Pani za wszystko...
22-09-2008 21:26 | ~Sabath |  |
IP: *.dialog.net.pl |
ja pamiętam jak mieliśmy taką bardzo fajną panią od polskiego ;-) zawsze była taka rozmarzona,romantyczna,uczuciowa i zawsze bardzo się wzruszała,płakała i zawsze czytając wiersz bardzo go przeżywała i zapominała o tym że jest w klasie ;-) potrafiła się tak za marzyć że nie słyszy ani nie widzi nic oprócz jej marzeń ale ja też taki nieraz jestem i nieraz mam dość rzeczywistośći
22-09-2008 21:28 | ~grr |  |
IP: *ganymed.kgu.de |
strasznie goraco pozdrawiam i dziekuje za wszystko! dzieki pani nie jeden (w tym ja) otworzyl oczy na swiat, zycie i ludzi! jeszcze raz dziekuje i zycze duzo zdrowia!
22-09-2008 22:03 | piipi |  |
|
..po co "umierac",..wystarczy troche fantazji.~Ludzie..i tak z 2-twarzami
odchodza..
22-09-2008 23:48 | piipi |  |
|
jest w księgarni przy ulicy Krótkiej:-)
23-09-2008 00:06 | piipi |  |
|
..dziekuje.*Dobranoc.piipi.
24-09-2008 15:07 | piipi |  |
|
..Tejo,..kupilam !!.~Dziekuje za informacje.*piipi.
02-10-2008 11:54 | Zamorano |  |
|
I ja Pani Profesor dziękuję za wszystko. Drugiego tak niezwykłego nauczyciela w swoim życiu dotąd nie spotkałem :)
|
|
|
|
|
|
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta w portalu Jelonka - zarejestruj się!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Najczęściej |
|
|
|
|
|
- Do piwnic ratusza dresiarzom wstęp wzbroniony (96) 30 grudnia 2008, 16:17
- Mają matki w PUP–ie (82) 04 stycznia 2009, 09:05
- Nasza epoka lodowcowa (67) 07 stycznia 2009, 08:13
- Vivat Nowy Rok 2009! (63) 01 stycznia 2009, 01:17
- Uwaga! Bardzo ślisko i kolizje na drogach (62) 02 stycznia 2009, 11:15
- Prezydenckie auto do wymiany? (61) 06 stycznia 2009, 16:13
- Auto spadło do rzeki (59) 03 stycznia 2009, 10:39
- Za pomyślność, zdrowie i szczęście jeleniogórzan (55) 05 stycznia 2009, 14:16
- Idzie mróz, tęgi mróz! (52) 06 stycznia 2009, 13:59
- Absurdy komunikacji okiem pasażera (45) 03 stycznia 2009, 09:17
|
- Radni na szóstkę, radni na jedynkę – wyniki z 1 stycznia (240) 16 grudnia 2008, 14:09
- Izba przyjęć salą tortur (194) 21 grudnia 2008, 08:23
- Gwiazdy i gwizdy – wskaż największe wydarzenie roku 2008! (124) 24 grudnia 2008, 09:37
- Do piwnic ratusza dresiarzom wstęp wzbroniony (96) 30 grudnia 2008, 16:17
- Mają matki w PUP–ie (82) 04 stycznia 2009, 09:05
- Nasza epoka lodowcowa (67) 07 stycznia 2009, 08:13
- Wypadkowy poranek (65) 10 grudnia 2008, 08:35
- Vivat Nowy Rok 2009! (63) 01 stycznia 2009, 01:17
- Uwaga! Bardzo ślisko i kolizje na drogach (62) 02 stycznia 2009, 11:15
- Prezydenckie auto do wymiany? (61) 06 stycznia 2009, 16:13
|
- Vivat Nowy Rok 2009! (63) 01 stycznia 2009, 01:17
- Uwaga! Bardzo ślisko i kolizje na drogach (62) 02 stycznia 2009, 11:15
- Za pomyślność, zdrowie i szczęście jeleniogórzan (55) 05 stycznia 2009, 14:16
- Auto spadło do rzeki (59) 03 stycznia 2009, 10:39
- Fatalne warunki na drogach – zima trzyma (43) 05 stycznia 2009, 08:31
- Poloneza i próbne matury czas zacząć (16) 09 stycznia 2009, 08:01
- Idzie mróz, tęgi mróz! (52) 06 stycznia 2009, 13:59
- Sudety przegrywają po wojnie nerwów (9) 03 stycznia 2009, 21:22
- Nasza epoka lodowcowa (67) 07 stycznia 2009, 08:13
- Przedsylwestrowe szaleństwo na lodowisku (4) 31 grudnia 2008, 14:05
|
- Vivat Nowy Rok 2009! (63) 01 stycznia 2009, 01:17
- Wypadek na Wolności – ulica nieprzejezdna (46) 11 grudnia 2008, 10:06
- Uwaga! Bardzo ślisko i kolizje na drogach (62) 02 stycznia 2009, 11:15
- Za pomyślność, zdrowie i szczęście jeleniogórzan (55) 05 stycznia 2009, 14:16
- Groźna czołówka na obwodnicy Kowar – pechowy poniedziałek (52) 15 grudnia 2008, 19:00
- Auto spadło do rzeki (59) 03 stycznia 2009, 10:39
- Wypadkowy poranek (65) 10 grudnia 2008, 08:35
- Kolędowali z szefem miasta (9) 23 grudnia 2008, 20:22
- Fatalne warunki na drogach – zima trzyma (43) 05 stycznia 2009, 08:31
- Podzielili się kolędami i dobrym sercem (11) 18 grudnia 2008, 21:46
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Redakcja |
|
|
|
|
|

Masz problem? A może wiesz coś
ciekawego i chcesz się z nami ta wiedzą
podzielić? Zadzwoń do nas lub przyjdż
osobiście. Redakcja mieści się przy
ul. Curie-Skłodowskiej 13/2 (I piętro).
TEL. (075) 75 444 00
W poniedziałek dyżuruje
dziennikarz
Anna Pisulska
Od 10.00 do 12.00
A od poniedziałku do piątku redaktora naczelnego
Konrada Przeździęka zastaniecie pod tel. (075) 643 2 556 w godz. 8.00 - 14.00
|
|
|
|
|
|