WIADOMOŚCI |  SPORT |  DAMI |  FOTOREPORTAŻE |  OGŁOSZENIA |  KATALOG FIRM |  Będzie się działo |  SONDY |  REKLAMA 
Niedziela, 23 listopada 2008 Godz.: 13:21:00 Imieniny: Adeli, Klementyny, Klemensa, Felicyty Czytających: 2436, Zalogowanych: 5 . Niezalogowany

Wiadomości, VIDEO

Diabelski „mecenas” – portret oszusta

Niedziela, 9 marca 2008, 07:41, ostatnia aktualizacja: 2008-03-09 17:16
AGA, ROB, TEJO
 
 
Kalendarz wydarzeń
 
Kategorie wydarzeń
Film - Kino3
Koncerty14
Konkursy3
Kursy5
Plenerowe5
Prelekcje1
Sportowe6
Spotkania7
Tańce12
Teatry6
Turystyka4
Wystawy25
 
 
Archiwum PDF
Archiwalne numery Jelonka
Fot. TEJO

Wyłudzał od ludzi w trudnej sytuacji duże pieniądze podając się za adwokata, którym nigdy nie był. Prosił o jałmużnę pod kościołem na chore dzieci, których nie było. Starannie dobierał ofiary, z których naiwności i datków uczynił sobie sposób na życie. Po zatrzymaniu przez policję ogląda świat z celi aresztu śledczego w Jeleniej Górze. Może tam pozostać nawet 10 lat. Jelonka pomogła stróżom prawa w dostarczeniu dowodów przeciwko złodziejowi. Jako jedyni z mediów uczestniczyliśmy też w zatrzymaniu kryminalisty. Przeczytaj, jak działał oszust!

Wtorkowy poranek. Ulica Łukasiewicza. Odrapany dom wielorodzinny. Grzegorz W. właśnie przewraca się na drugi bok, aby podrzemać jeszcze zanim wstanie. Dzwonek do drzwi. Otwiera starszy mężczyzna, który mieszka z W. – Policja. Jest w domu syn? – pytają funkcjonariusze ubrani w odblaskowe kamizelki pokazując odznaki stróżów prawa. Tak zakończyła się kariera „mecenasa Grzegorza Lankiewicza”, który co prawda nigdy nie zamierzał nawet studiować prawa, ale wrodzonym sprytem i przestępczą żyłką oszukiwał na grube pieniądze niczego nieświadomych ludzi.

 

Oszustwo miał we krwi
Jak dowiedzieliśmy się z nieoficjalnych źródeł, Grzegorz W. już kilka lat temu naciągał ludzi zbierając pod kościołem w Kowarach pieniądze na chore dziecko (trafił za to do aresztu). Sprzedawał też na ulicy krzyżówki, z których dochód miał być rzekomo przeznaczony na chore dzieci. O jego przestępczym procederze policja wiedziała już od dawna, ale nie miała wystarczających dowodów. Działał bardzo przebiegle. Oszukiwał przede wszystkim osoby starsze, zdesperowane i w trudnej sytuacji życiowej.



Nauczka nie pomogła W. Nie potrafił zapanować nad pazernością i przestępczym stylem życia. Postanowił założyć togę, tyle że „wirtualną”. Nigdy nie miał do czynienia z prawem, ale nie przeszkodziło mu to zareklamować swoje usługi jako „mecenas Grzegorz Lankiewicz”. Wystarczyło małe ogłoszenie przyklejone na przystankach komunikacji miejskiej, aby biznes zaczął się kręcić.

Za obietnicę załatwienia sprawy, „mecenas Lankiewicz” pobierał od pokrzywdzonych pieniądze w kwotach od 20 – 600 zł, powołując się przy tym na szerokie znajomości w jeleniogórskich urzędach. W ogłoszeniach oferował profesjonalne usługi w zakresie pisania podań, pism urzędowych, porad prawnych z zakresu kodeksu karnego, cywilnego i prawa pracy.

W treści podawał numery telefonów, pod które powinny zgłaszać się osoby, chcące skorzystać z jego usług. Zainteresowanym przedstawiał się jako radca prawny lub adwokat. W rozmowie dawał do zrozumienia, że jest w stanie załatwić wszelkiego rodzaju sprawy, a szybkość ich załatwienia zależy tylko i wyłącznie od kwoty, jaką interesant wpłaci mężczyźnie. Po wpłaceniu uzgodnionej opłaty, pokrzywdzeni tracili kontakt z fałszywym prawnikiem.

Złoty biznes
Jedną z poszkodowanych jest pani Elżbieta, która oszust naciągnął na 600 zł. – Miałam skomplikowaną sprawę lokalową, więc ucieszyłam się, gdy natrafiłam na ogłoszenie umieszczone na jednym ze słupów w mieście. Skusiła mnie niska cena – 15-20 zł za pismo. Zadzwoniłam pod podany numer telefonu i umówiłam się z mężczyzną, podającym się za adwokata Grzegorza Lankiewicza – opowiada jeleniogórzanka. Nie miała na co dzień kontaktu z prawnikami, więc nie zdziwiło jej, że mężczyzna wyznaczył spotkanie nie w kancelarii, lecz wieczorową porą w jednym z barów na Zabobrzu.

– Przedstawił się jako radca prawny i solennie zapewnił, że założy sprawę w sądzie, będzie mnie reprezentował, a dodatkowo załatwi umorzenie kosztów sądowych. Za spotkanie zapłaciłam 30 zł – mówi oszukana jeleniogórzanka. Rachunku ani faktury nie otrzymała. Nie pomyślała też, aby o nie poprosić. – Wtedy nie przyszło mi to w ogóle do głowy. Cieszyłam się, że ktoś zajmie się moją sprawą za niewielkie pieniądze – dodaje. Po dwóch dniach skontaktował się z panią Elżbietą, przedstawiając wyliczenia, z których wynikało, że sprawa będzie kosztowała ją tysiąc złotych, ale wystarczy, jeśli na początek zapłaci mu 300 zł.

– Przyjechał do mnie, a ponieważ nie miałam przy sobie pieniędzy, pojechał ze mną do banku i czekał, aż podejmę żądaną kwotę – wspomina p. Elżbieta.
Na tym się jednak nie skończyło. Wieczorem oszust zadzwonił ponownie mówiąc, że byłoby dobrze, gdyby kobieta dopłaciła jeszcze 200 zł, bo kupił już koniaki i czekolady, które przydadzą się w sądzie. Warunkiem pomyślnego załatwienia sprawy było również zaproszenie do domu na dobry obiad.

Naiwność kosztuje
– Aby zapłacić dodatkowe 200 zł musiałam zastawić złoto w lombardzie. Zależało mi jednak na szybkim załatwieniu sprawy – mówi rozżalona kobieta. Czy sposób postępowania mężczyzny nie wydał się jej podejrzany? – Pojawiły się jakieś wątpliwości, więc poprosiłam synów, żeby byli w domu podczas jego wizyty. Cały czas myślałam jednak, że ma możliwości i mi pomoże – dodaje.

Jeleniogórzanka na tyle zaufała oszustowi, że opowiedziała mu o problemie córki, która stara się o odroczenie służby wojskowej dla męża. Pseudoadwokat nie zamierzał przepuścić okazji łatwego zarobku i szybko zainteresował się nową sprawą.

– Przyszedł do mnie o szóstej rano, zapoznał się z dokumentami i powiedział, że ze względu na mamę policzy mi za usługę tylko 100 zł. Zapłaciłam mu jednak tylko połowę, dodając, że drugą dostanie, gdy przedstawi mi potwierdzenie, że zajął się już sprawą – mówi Katarzyna Nowicka. Oszust pojawił się ponownie drugiego dnia przynosząc gotowe pismo i informując, że był już w WKU i rozmawiał z komendantem, a ten jako jego dobry kolega zajmie się pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy. Zażądał też zapłaty pozostałej kwoty. – Byłam w szoku, gdy zobaczyłam pismo, które przyniósł ze sobą. Roiło się w nim od błędów, a w dodatku “adwokat” podpisał się na nim za mojego męża. Widząc moje zdumienie powiedział, że taka praktyka jest jak najbardziej legalna i zgodna z prawem – opowiada pani Katarzyna.

Gdy pomimo próśb klientki nie przyniósł poprawionego pisma i nadal żądał zapłacenia pozostałej kwoty, oszukana zrezygnowała z jego usług. – Wydzwaniał do mnie później jeszcze przez jakiś czas i chciał, żebym dopłaciła mu 130 zł. Za co? Nie mam pojęcia. Razem z mamą zaczęłyśmy wtedy sprawdzać wiarygodność rzekomego adwokata – mówi poszkodowana. Kobiety skontaktowały się z Okręgową Radą Adwokacką w Wałbrzychu i Biurem Porad Obywatelskich przy ul. Złotniczej.

Dowiedziały się, że „mecenas Lankiewicz” jest bytem wirtualnym. Po prostu takiego człowieka nie ma. A panie nie są pierwszymi ofiarami sprytnego oszusta. Wtedy zdecydowały się powiadomić o oszustwie Jelonkę. – Podczas rozmowy w naszej redakcji na jednym ze zdjęć wykonanych do materiału o Miejskim Zakładzie Komunikacji, rozpoznały naciągacza w osobie kontrolera biletów. Za naszą namową udały się na policję, aby złożyć zeznania. Po pięciu dniach fałszywy adwokat został aresztowany.

Góra lodowa
– Jeleniogórzanin przestępczy proceder uprawiał, co najmniej cztery miesiące i oszukał, co najmniej osiem osób, jednak z zebranych informacji wynika, że jest to początek góry lodowej i pokrzywdzonych wskutek działalności fałszywego prawnika może być kilkadziesiąt mieszkańców naszego regionu – poinformowała nadkom. Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Fałszywemu adwokatowi zostały postawione zarzuty oszustwa i płatnej protekcji, za co grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

„Mecenas Grzegorz Lankiewicz” pracował również przez trzy tygodnie jako kontroler biletów w firmie Vacat Plus. – Na początku mieliśmy pewne wątpliwości, czy zatrudnić Grzegorza W., bo obawialiśmy się, czy zmieści się między siedzeniami. (W. może pochwalić się potężną tuszą). Wyszliśmy jednak z założenia, że każdemu trzeba dać szansę. Mężczyzna został zwolniony, gdy pojawiła się u nas policja i poinformowała o jego sprawkach. W lutym zgłosiła się do nas nawet jedna z poszkodowanych osób, która rozpoznała w oszuście kontrolera biletów – mówi pracownica Vacat Plus.

Policjanci proszą wszystkie osoby, które zostały oszukane przez 27-letniego jeleniogórzanina o kontakt z Sekcją d/w z PG KMP w Jeleniej Górze ul. Armii Krajowej 22, parter osobiście lub kontakt telefoniczny pod numerem 075/75-20-618 lub 075/75-20629.

Adwokatów działających w naszym regionie sprawdzisz na stronie internetowej www.ora-walbrzych.pl lub telefonicznie Okręgowa Rada Adwokacka w Wałbrzychu, tel. 074 842 62 99, a radców prawnych na www.oirp.walbrzych.pl lub kontaktując się z Okręgową Izbą Radców Prawnych tel. 074 842 68 76.
Następna wiadomość Wiadomości 
 Poprzednia wiadomość Strona główna 
 
Waszym zdaniem
Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczą treści artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohaterów tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie, nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne, nie będą akceptowane. Regulamin forum czytaj tu.
  09-03-2008 08:08 | KochaS835 |  
Pewnie wiele osób zostało oszukanych przez tego Grzegorza W. Tak naprawdę dziwię się kierownictwu firmy Wakat-Plus, gdzie on pracował jako kontroler biletów jeżdżąc autobusami MZK Jelenia Góra. Niech spędzi w więzieniu dużo czasu, a to może go nauczy, żeby nie oszukiwać nikogo. Naważył sobie piwa, więc niech je teraz wypije...

  09-03-2008 09:14 | ~Krzysiek | IP: *.dialog.net.pl
Fakt gruby strasznie to on był:D ledwo się miedzy siedzeniami mieścił haha:) zawsze go rano widziałem jak ludzi nie było, po południu chłopak miałby wieeelki problem z chodzeniem po autobusie:D

  09-03-2008 09:39 | ~tak se myślę... | IP: *.dialog.net.pl
Dla mnie ta historia to ewidentny przykład na głupotę i naiwność ludzi jeszcze z jednego powodu.Ten facet byłby ostatnim który wzbudziłby zaufanie większości. Gruby spaślak, sapiący, obśliniony, gadający jak ostatni prostak. Jakiś czas pracował na kasie w Kauflandzie. Siedział, i co chwila ręka sięgał pod pulpit spod którego garściami wpychał sobie do gęby cukierki-czkoladki MM. Lepką, obślinioną dłonią brał potem towary które kasował. OHYDA! Zwróciłem natychmiast uwagę kierownictwu, wiem, że go potem szybko sie pozbyli. Jednak poraża mnie nie działalność tego człowieka (w końcu oszustów jest sporo, ale zawsze starają sie wzbudzić ludzkie pozytywne odczucia) , a głupotą i ślepotą tych, co dali się nabrać. Uważam, że zasłużyli sobie na to. I wiem, że Co co go znali zgodzą się z moim widzeniem tej sprawy.

  09-03-2008 09:57 | ~cyganowa | IP: *.51.157.254
każdy orze jak może :D

  09-03-2008 11:03 | ~Pawel | IP: *.251.udn.pl
Wow brawo Jelonka! :D prawie jak gazeta sledcza :P gratulacje i wiecej takich sukcesow ;)

  09-03-2008 11:25 | ~ale jaja | IP: *.dialog.net.pl
regulamin złamany

  09-03-2008 12:22 | ~_rymcycymcy____ | IP: *.adsl.tpnet.pl
W sumie wiele nie nabroił ...oszustwo na kilka stówek zakończy się wyrokiem w zawiasach i znowu pomysłowy grubasek da się naiwniakom we znaki :) A z ofiarami jest jak z przytępiałymi, młodymi kierowcami ...jak nie przypapra w latarnię, to się jeździć nie nauczy ;))) Oni kochają naukę na własnych błędach ...i przynajmniej jest wesoło ;)

  09-03-2008 14:48 | piipi |  
...Gdzies go widzialam,a moze i poznalam...czy ten "Diabelek" mieszkal przy rzeczce w Cieplicach ?. ~ Tam kiedys mieszkal ..taki,co potrafil wszystko...wszechstronne uzdolnony.

  09-03-2008 17:40 | ~ | IP: *-o13.tvk3.pl
Ciekawe czy na spotkania przychodził w tej swojej bluzie:):):):):):):) ale cóż, barany są po to, aby je strzyc............................. :)

  09-03-2008 18:53 | piipi |  
..do - (~cyganowej)....." kazdy orze...jak moze " ~Takim bledem to moze sie kazdy tlumaczyc: zlodziej,pijak.lapowkarz...czy nawet morderca...i to jest BARDZO niebezpieczne !!!.

  09-03-2008 20:13 | ~M__ | IP: *sobieszow.clk.pl
heh, ja tego "mecenasa" znam z autobusu.! był kontrolerem biletów..xdd heh, wydawalo sie to dziwne że zostaał "kanarem" bo ledwo sie miscił w przejściach między siedzeniami.xdd pozdro.

  09-03-2008 20:48 | ~Ius est ars boni et aequi | IP: *.dialog.net.pl
prawo jest jak płot - tygrys przeskoczy, żmija prześlizgnie się, a bydło tylko stoi, patrzy i czeka aż je wydoją ;)

  09-03-2008 21:12 | ~czesio | IP: *.104.43.0
szkoda ze go zamkneli bo wlasnie szukalem dobrego prawnika z ukladami a ten wygladal na godnego zaufania

  09-03-2008 21:20 | ~kom17 | IP: *.adsl.tpnet.pl
Jak wynika z materiału osoba kilkakrotnie karana, sprawdzała bilety w autobusach. Sorry raz zrozumiem ale kilkakrotnie!!! Ciekawe ile osób jadących bez biletu i przyłapanych przez tego Pana dała w łapę!!! Zróbcie abolicję dla tych co dali, to się dowiecie, sam byłem świadkiem jak ten Pan jednoznacznie mówił do pasażera jadącego bez biletu że można to załatwić mniej " oficjalnie".

  09-03-2008 23:17 | ~JPG | IP: *.adsl.tpnet.pl
regulamin złamany

  09-03-2008 23:28 | ~Do redakcji | IP: *.adsl.tpnet.pl
Pan, lub Pani, dziękujemy za uwagę

  10-03-2008 18:24 | ~Śmiechu Warte | IP: *.dialog.net.pl
Tak wielka afera :) Temat tygodnia A Grzeska widzialem dzisiaj jak jechal z ojcem czyzby nawet nie dostal aresztu tylko dozur policyjny?

  10-03-2008 22:14 | ~ | IP: *.dialog.net.pl
afera?

  10-03-2008 22:45 | ~riko23 | IP: *.dialog.net.pl
jaka afera? znam tego człowieka,ojciec jego ciężko pracował żeby zarobić na rodzinę.ale ten chłopak od podstawówki miał smykałkę do ucieczek i nie słuchania rodziców.to nie rodzina patologiczna,poprostu czasami nie mamy wpływu na wychowanie.temu chłopakowi trzeba pożądnego psychologa a nie aresztu,darmozjadów w więzieniu mamy wielu i lepiej się mają jak my robole za 700zł.rodzice napewno go utrzymają,więc proponuję nadzór policyjny.nieróbmy z niego bandyty,zawsze powiedział dzień dobry i nikogo nie pobił.w tej okolicy jest wielu bańdziorów,ale na nich nie ma siły,policja woli takich omijać.tych naiwniaków bym wystawił na pośmiewisko,bo jak można zaufać w sumie takiemu chłopcu(ani wyglądu ani prezencji na adwokata),tak więc nieróbmy z niego wielkiego przestępcy,bo przestępcy są wśród nas i to o wiele gorśi,chyba że adwokaći prawdziwi chcą się nachapać ,ale informuję nie ma z czego ,to są zwykli rodzice którzy ciężko pracowali,i mają marne emerytury i wiem że bardzo się za niego wstydzą

  12-03-2008 23:25 | ~JPG do redakcji | IP: *.adsl.tpnet.pl
wyjaśnienia udzielimy drogą mailową

  13-03-2008 14:53 | ~kamil | IP: *.jg.vectranet.pl
Nic złego nie robił tylko ludziom pomagał. Adwokaci za to samo biorą 10xwięcej.

  13-03-2008 17:07 | ~ ber | IP: *.internetdsl.tpnet.pl
zgadza sie w paru przypadkach pomogl widac jest takiego zdania jak jelen to go w rogi a jak słon to go w trabe ludzie sami daja sie oszukiwac

  13-03-2008 21:23 | ~dlaczego? | IP: *.dialog.net.pl
Dlaczego ten "mecenas" wyszedł już na wolność?Czy może ktoś mi to wyjaśnić?Dzisiaj w "Interwencji"w TV Polsat został wyemitowany reportaż o tym oszuście,tu jest link http://clips.interia.pl/stm/play.html?attId=2396107&type=V&ref=interwencja#

  13-03-2008 21:38 | ~dlaczego? | IP: *.dialog.net.pl
Dlaczego ten "mecenas" wyszedł już na wolność?Czy może ktoś mi to wyjaśnić?Dzisiaj w "Interwencji"w TV Polsat został wyemitowany reportaż o tym oszuście,tu jest link http://clips.interia.pl/stm/play.html?attId=2396107&type=V&ref=interwencja#

  13-03-2008 22:44 | piipi |  
...do - (~dlaczego)...bo jego kumpel...to ADWOKAT....i moze ten z ...%.

  15-03-2008 12:13 | ~ | IP: *.internetdsl.tpnet.pl
Pseudoadwokat drukowal pisma w kawiarence internetowej ... nic mu nie zrobia bo ma papiery ze nie moze odsiadywac wyroku ile to juz go razy zamykali izawsze wychodzil ... komedia :]

  26-03-2008 09:22 | ~PijMleko | IP: *.dialog.net.pl
,,BYL GLODNY " hehehe

Autor: (gość portalu) Zaloguj się
Treść:
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta w portalu Jelonka - zarejestruj się!
 
Będzie się działo! - Jelonka Poleca
 
Najczęściej czytane komentowane
10 30
10 30
 
Najnowsze wiadomości
Za jazdę bez „zimówek” surowe kary Za jazdę bez „zimówek” surowe kary  (4)

JELENIA GÓRA Niedziela, 09:14
23 listopada 2008

Nie brakuje kierowców, którzy – mimo śnieżnych zasp – przez całą zimę jeżdżą na letnich...
Zagrajcie nam, Cyganie! Zagrajcie nam, Cyganie!  (1)

REGION Niedziela, 09:05
23 listopada 2008

Romowie niechętnie poddają się rygorom stałego zatrudnienia, ale za to słyną z samorodnych talentów...
Kręcą Focus Parkiem Kręcą Focus Parkiem  (12)

aa Niedziela, 08:57
23 listopada 2008

– Przez lata chodzę tędy i oglądam smutny obraz po dawnym targowisku – mówi jeleniogórzanka...
Znany polonista przy kominku u niemieckiego noblisty Znany polonista przy kominku u niemieckiego noblisty  (2)

JELENIA GÓRA Niedziela, 08:50
23 listopada 2008

Profesor Jan Miodek, znany z prowadzonego od przeszło 20 lat autorskiego cyklu programów w Telewizji...
Śmierć przy załadunku drewna Śmierć przy załadunku drewna  (13)

Marczyce Sobota, 21:30
22 listopada 2008

Po godzinie 17 doszło do tragedii w lesie w okolicach Marczyc. Trzech mężczyzn wyjechało ciągnikiem po...
Jest ślisko, są kolizje Jest ślisko, są kolizje  (13)

Powiat jeleniogórski Sobota, 21:24
22 listopada 2008

Skrajnie trudne warunki atmosferyczne powodują, że kierowcy bardzo uważają na drogach. Jednak chwila...
Fotografia dała piękno brzydkim miejscom Fotografia dała piękno brzydkim miejscom  (11)

JELENIA GÓRA Sobota, 15:30
22 listopada 2008

Wczoraj (piątek) w Klubie Osiedlowym „Orlik” odbył się wernisaż wystawy pt. „Szare...
Wirtualne wyczyny, prawdziwe emocje Wirtualne wyczyny, prawdziwe emocje  (10)

JELENIA GÓRA Sobota, 14:02
22 listopada 2008

Tłumy nastoletnich fanów gościła dziś Książnica Karkonoska. Być może byli wśród nich miłośnicy książek,...
Zaprosili gości do naszej miejscowości Zaprosili gości do naszej miejscowości  (1)

JELENIA GÓRA Sobota, 13:43
22 listopada 2008

Jak promować swoją małą ojczyznę? Wiedzą o tym uczniowie jeleniogórskich szkół, którzy wzięli udział w...
Zima daje popalić kierowcom Zima daje popalić kierowcom  (30)

JELENIA GÓRA Sobota, 09:24
22 listopada 2008

Opady śniegu nie pozostają bez wpływu na sytuację na drogach. Od wczoraj sypie. Warunki jazdy są bardzo...
Zobacz więcej artykułów
 
Redakcja

Masz problem? A może wiesz coś ciekawego i chcesz się z nami ta wiedzą podzielić? Zadzwoń do nas lub przyjdż osobiście. Redakcja mieści się przy ul. Curie-Skłodowskiej 13/2 (I piętro).
TEL. (075) 75 444 00

W poniedziałek dyżuruje
fotoreporter
Angelika Grzywacz
Od 9.00 do 12.00


A od poniedziałku do piątku redaktora naczelnego Konrada Przeździęka zastaniecie pod tel. (075) 643 2 556 w godz. 8.00 - 14.00
 
WIADOMOŚCI |  SPORT |  FOTOREPORTAŻE |  OGŁOSZENIA |  IMPREZY |  WIRTUALNA MAPA |  SONDY |  REDAKCJA |  REKLAMA 
© 2002-2008 Jelonka jest znakiem należącym do Highlander's Group. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Napisz do nas | Redakcja | Logo