• Poniedziałek, 18 czerwca 2018
  • Godz. 1:47
  • Imieniny: Elżbiety, Marka
  • Czytających: 3852
  • Zalogowanych: 2
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Gmina zaleca ograniczenie stosowania Hukinolu

Wiadomości: Podgórzyn
Czwartek, 11 stycznia 2018, 8:33
Aktualizacja: Piątek, 12 stycznia 2018, 6:24
Autor: WAC
Swój dalszy ciąg ma sprawa zatrucia pszczół w okolicach Zachełmia do jakiego miało dojść środkiem chemicznym Hukinol, stosowanym przez rolników do odstraszania dzików.

Przypomnijmy, że do wyginięcia rodzin pszczelich w 100 - 120 ulach z pięciu pasiek w Zachełmiu doszło w ubiegłym roku. Pszczelarze jako odpowiedzialnego za swoje straty od początku wskazywali używany przez rolników do odstraszania dzików niszczących uprawy środek chemiczny – Hukinol.

Ich podejrzenia potwierdził kierownik Zakładu Toksykologii i Oceny Ryzyka Państwowego Zakładu Higieny prof. dr hab. Jan Krzysztof Ludwicki. W opinii - zaleceniu, która trafiła do jednego z pokrzywdzonych pszczelarzy naukowiec stwierdził, że preparat imitujący zapach ludzkiego potu, ze względu na znaczną zawartość soli, może być atrakcyjny dla pszczoły miodnej i powoduje, że w czasie oblotu owady podążają do jego źródła. Kiedy osiągną źródło zapachu, czyli szmatki na palikach nasączone specyfikiem, wysokie stężenie jego składników w powietrzu powoduje zaburzenia orientacji u pszczół, które nie mogą trafić z powrotem do ula. To skutkuje znacznymi, niekiedy 100-procentowymi stratami w pasiekach.

W związku z tą opinią zastępca wójta gminy Podgórzyn Tomasz Szewczyk, wydał zalecenie w którym prosi aby, okoliczni rolnicy nie stosowali Hukinolu w ochronie upraw położonych w odległości nie mniejszej niż 3 kilometry od najbliższej pasieki. – Nasze pismo ma charakter zalecenia - prośby, gdyż jako gmina nie mamy narzędzi, aby zakazać stosowania tego środka – mówi T. Szewczyk. - Nie mamy też mocy, aby tego, kto nie zastosuje się do niego ukarać - podkreśla.

Taka forma załatwienia sprawy nie do końca satysfakcjonuje pszczelarzy. – Uważamy, że ten środek powinien być wycofany z obrotu handlowego w całym kraju – mówi prezes Powiatowego Koła Pszczelarzy Ziemi Jeleniogórskiej Patryk Waloszczyk. - Zwłaszcza, że wedle mojej wiedzy, w przeszłości tak się już stało w przypadku specyfiku o takim samym składzie, ale o innej nazwie handlowej. Zamierzamy nadać dalszy ciąg tej sprawie poprzez organy Związku Pszczelarskiego oraz Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Starostwa Powiatowego - dodaje.

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~Tragedia 11-01-2018 11:55
Jak wyginą pszczoły, to następni będą ludzie. Sami podcinamy gałęzie na których siedzimy. Środki chemiczne stosowane bez umiaru zabiją w końcu ludzi
~ 11-01-2018 13:08
To dlatego wały cieplickie są zryte przez dziki, a tam gdzie była gryka to są nietknięte.
~no debil 11-01-2018 19:14
Waloszcz..yk, jestes złotem tej ziemi
~kkkkkkkkkkkkkkkk 11-01-2018 19:43
Myśliwi kusują tam gdzie dobry dojazd i nikt nie widzi. Dlatego w Zachełmiu dziki ryją.
~poiu 11-01-2018 22:25
do wpisu z 13.08. Po pierwsze ; buchty na wale tamy to pikuś (dziki szukają tam robali, a buchtują tylko tam, gdzie one są, co wiedzą po węchu). Po drugie: gryka była zbuchtowana na wielu hektarach ! Po trzecie: gryka (prawie sto ha !) nie była chroniona ŻADNYM środkiem. Po czwarte: w czasie kwitnienia gryki w miejscu wyciętych topoli stała pasieka i chyba miała się dobrze :-) A tak w ogóle polecam taki passusik: lepiej milczeć i uchodzić za kretyna niż się odezwać i rozwiać wątpliwości.
~poiu 11-01-2018 22:53
Do kkk .... Zachełmie to albo zabudowania i od ich do 100 metrów nie wolno polować , albo KPN, gdzie nie poluje się w zasadzie w ogóle. Dojazd nie ma tu nic do znaczenia.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2018 Highlander's Group